Poranne bieganie: jak się za nie zabrać?

Jako dietetyk często spotykam się z osobami, które otwarcie przyznają się do tego, że co prawda chciałyby zmienić swój tryb życia, ale jakoś im to nie wychodzi. Problem ten dotyczy nie tylko diety ale także sposobów spędzania wolnego czasu i aktywności fizycznej. Poranna porcja ruchu w postaci choćby krótkiego biegu w terenie to znakomity pomysł na to by rozpocząć dzień w trybie „fit”. W niniejszym artykule spróbuję wzbudzić w Tobie motywację i pomogę sporządzić Ci krótką i prostą strategię, która pomoże Ci rano „zmusić się” do podjęcia tego wysiłku.

Przeczytaj koniecznie:

Biegi przełajowe, dla kogo?

Przede wszystkim zastanów się czy faktycznie chcesz zwiększyć aktywność fizyczną, a jeśli tak – to dlaczego. Liczysz na poprawę kondycji? Chcesz przyspieszyć spalanie tłuszczu? A może chodzi Ci po prostu o lepsze samopoczucie w ciągu dnia? Wiedz, że poranna porcja biegu daje wszystkie wymienione powyżej korzyści. Wysiłek o charakterze aerobowym pozwala dotlenić cały organizm, zwiększa się wydatek energetyczny, a po całonocnym poście spory udział spalanej energii stanowić będą kwasy tłuszczowe zmagazynowane w okolicy ud i pasa. Fizyczne zmęczenie nasili produkcję endorfin, które poprawią nastrój na długo. Poza tym jeśli zaczniesz dzień biegiem, świadomość że podejmujesz działania w celu poprawy kondycji i estetyki sylwetki sprawi, iż Twój sposób myślenia zmieni się i łatwiej odmówisz później sobie ciastka czy batonika.

Kiedy już poświęcisz chwilę uwagi temu, co daje poranne bieganie i poczujesz, że tego właśnie chcesz – pielęgnuj w sobie to przekonanie. Wieczorem przygotuj wszystkie potrzebne gadżety, do których zaliczyć należy nie tylko wygodny strój, ale przede wszystkim budzik nastawiony na około pół godziny wcześniej niż zwykle i umiejscowiony z dala od łóżka oraz odtwarzacz mp3 z energetyczną muzyką. Zaplanuj także trasę, którą pobiegniesz i wizualizuj sobie ów bieg. Pamiętaj by nie na pierwszy raz nie wyznaczać zbyt ambitnych planów. Może to być 15 - 20 minut biegu, czyli około 2 – 3km, bądź jeszcze mniej, jeśli Twoja aktywność do tej pory była bardzo niska. Uwaga: jeśli wiesz, że masz wyjątkowo słabą wolę, postaraj się namówić kogoś na wspólne bieganie.

Gdy zadzwoni budzik nie staraj się go dosięgnąć, nie rzucaj w niego poduszką i nie zaciągaj kołdry na głowę. Wstań i przemyj twarz zimną wodą. Jeśli trzeba strzel szybką lekką kawę lub zieloną herbatę, ubierz się w uszykowane wygodne „ciuchy”, weź ze sobą odtwarzacz mp3 z ulubioną muzyką i zacznij trening. Warto pamiętać także o małej butelce z wodą, choć jeśli planujesz biegać nie dłużej niż 15 – 20minut to specjalne nawadnianie organizmu nie jest niezbędne. Kiedy już przebiegniesz ustalony dystans poświęć chwilę na delikatne rozciąganie – to bardzo istotny element treningu. Wróć do domu i zapisz czas i dystans. Staraj się sukcesywnie zwiększać intensywność. Kondycja w początkowym okresie powinna wzrastać bardzo dość szybko. Docelowo, w ramach rekreacji ruchowej powinnaś, bądź też – powinieneś, być w ruchu około 30 – 40minut.

Wnioski: jeśli od dłuższego czasu myślisz o tym by zacząć się ruszać, ale nie masz zbytnio pomysłu jak za to się zabrać, postaraj się zastosować do powyższych rad. Pamiętaj by nigdy nie dopuszczać do  „porannej improwizacji”. Wszystkie potrzebne gadżety powinny zostać przygotowane dzień wcześniej, tak by po przebudzeniu po prostu ubrać się i wyjść, bez niepotrzebnego zataczania kółek po domu w poszukiwaniu butów, zegarka czy butelki z wodą. Pamiętaj: najtrudniej jest zacząć, a największą przeszkodą jest Twoje lenistwo i zbyt niska wycena swoich możliwości.