Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

4 powody, które sprawiają, że dieta odchudzająca staje się udręką

4 powody, które sprawiają, że dieta odchudzająca staje się udręką
Odchudzanie raczej nie kojarzy się z niczym przyjemnym. Już sam fakt, iż proces ten powiązany jest ze zmniejszeniem spożycia energii okazuje się być bolesny. Nie oznacza to jednak wcale, że dieta ukierunkowana na redukcję tkanki tłuszczowej musi być forma udręki. Niestety w praktyce bardzo często sami komplikujemy sobie życie wprowadzając zabiegi żywieniowe trudne na dłuższą metę do zniesienia. Oto cztery najważniejsze powody, które sprawiają, że odchudzanie staje się prawdziwą udręką.

Zbyt głęboki deficyt kaloryczny

Nie ulega wątpliwości, że proces odchudzania powiązany jest z koniecznością wprowadzenie deficytu kalorycznego. Innymi słowy, żeby zmusić organizm do sięgnięcia do rezerw tłuszczowych konieczne jest zmniejszenie spożycia energii do tego stopnia, by nie starczało jej na pokrycie bieżących potrzeb. Absolutnie nie jest jednak tak, że im głębsze restrykcje wprowadzimy tym efekty będą lepsze. Sytuacja wygląda zgoła inaczej. Zbyt duży deficyt kaloryczny może tak naprawdę skomplikować proces redukcji tkanki tłuszczowej z jednej strony powodując szereg zmian adaptacyjnych ze strony organizmu (co prowadzi do spowolnienia metabolizmu), a z drugiej czyniąc realizację diety trudną do realizacji. O ile bowiem delikatny niedobór energii jesteśmy w stanie w sposób mało uciążliwy znosić przez wiele dni, tygodni, a nawet miesięcy, o tyle daleko posunięty deficyt wiążę się z rosnącym systematycznie uczuciem głodu, które w końcu staje się nie do zniesienia.

Rada:

Wyznaczając pułap spożycia energii warto zacząć od umiarkowanego deficytu mieszczącego się w przedziale od 10 do maksymalnie 30% całkowitego zapotrzebowania kalorycznego.

Więcej na ten temat w artykule dostępnym pod poniższym likiem:

Jedzenie w kółko tego samego

W świecie fitness upowszechniła się moda na jedzenie każdego dnia dokładnie tego samego. W praktyce wygląda to najczęściej tak, że na śniadanie przypada każdego dnia omlet z białek jaj lub owsianka, na drugie śniadanie kanapka z mięsem lub danie obiadowe, takie samo jak to jedzone w ramach jednego lub dwóch kolejnych posiłków. Po wysiłku fizycznym przypada koktajl składający się z porcji białka. Kolacja to natomiast potrawa białkowa, np. twaróg lub puszka tuńczyka. Już kilka dnia tak zaplanowanego menu może okazać się uciążliwe. Po kilku tygodniach realizacja założeń takiej diety okazuje się być po prostu udręką. Finalnie dochodzi do sytuacji w której konsumpcja posiłków staje się niemal niemożliwa, gdyż wiąże się z uczuciem obrzydzenia. Potrzeba zjedzenia czegoś smakowitego, np. pizzy, kebabu czy hamburgera staje się nie do zniesienia.

Rada:

Warto zadbać o pewną różnorodność w diecie chociażby po to by uniknąć zniechęcenia i znudzenia. Dzięki temu łatwiej będzie wytrwać w założeniach diety.

Więcej na temat urozmaicania posiłków poczytać można w poniższym opracowaniu:

Zbyt niska smakowitość posiłków

Zmuszanie się do konsumpcji niesmacznych posiłków powiązane jest w zasadzie ze zjawiskiem, które występuje w przypadku opisanej przed chwila rutyny, a mianowicie staje się uciążliwe i prowadzi do zniechęcenia. Tego typu potraw po prostu jeść się nie chce, w zamian pojawia się w pewnym momencie i systematycznie rośnie ochota na dania o bardzo wysokiej smakowitości, zwłaszcza te serwowane w barach szybkiej obsługi. Apetyt na nie staje się w końcu nie do zniesienia i co najgorsze – trudny do poskromienia. Skutkiem tego jest nielimitowane łakomstwo polegające na objadaniu się śmieciowym jedzeniem.

Rada:

Odchudzając się należy jeść nie tylko zdrowo ale i smacznie. Oczywiście nie chodzi o to by wychodzić naprzeciw swoim kaprysom, niemniej jednak wart mieć na względzie swoje upodobania kulinarne.

Poniżej link do artykułu poruszającego to zagadnienie:

Zbyt rygorystyczne podchodzenie do założeń diety

Nie ulega wątpliwości, że po to układa się redukcyjną dietę, żeby się jej zasad trzymać. Nie oznacza to jednak, ze trzeba podporządkować się im totalnie i za wszelką cenę. W innym wypadku realizacja założeń menu stanie się stresem i będzie trudna do zniesienia. Tymczasem jedzenie nie powinno wiązać się ze wzrostem psychicznego napięcia, a wręcz odwrotnie. Dobrze by było by konsumpcja posiłku wprawiała w przyjemny stan odprężenia. Gdy dzieje się odwrotnie pojawia się poważny problem. Zbyt rygorystyczne trzymanie się założeń diety, choćby – ustalonych pór spożywania posiłków czy też odmierzania wielkości porcji wszystkich składników zawsze i wszędzie co do grama, na dłuższa metę bywa nie tylko uciążliwe, ale wręcz może wiązać się z szeregiem niepożądanych skutków.

Rada:

Warto pamiętać, że w każdej diecie przydaje się odrobina luzu. Nie chodzi o to by sobie przesadnie folgować, ale by zachować pewną elastyczność w jakościowym i ilościowym doborze pokarmów oraz – w innych aspektach związanych z realizacją założeń diety.

Więcej na temat tego zagadnienia w poradniku dostępnym pod linkiem zamieszczonym poniżej:

Podsumowanie

Odchudzanie z pewnością nie należy do najprzyjemniejszych doświadczeń w życiu, przynajmniej do momentu aż nie pojawią się pierwsze satysfakcjonujące efekty. W praktyce jednak niekomfortowe odczucia, które mu towarzyszą mają dość prostą genezę i powiązane są z popełnianiem podstawowych błędów w ustalaniu założeń diety i przy przygotowywaniu posiłków. Strategia ukierunkowana na zmniejszenie poziomu tkanki tłuszczowej nie powinna być ani zbyt niskokaloryczna, ani zbyt monotonna, ani – przesadnie restrykcyjna. Inaczej bowiem stanie się trudnym do zniesienia stresem.