Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Niećwiczący mężczyzna oczami aktywnej kobiety - związek (nie)idealny

Niećwiczący mężczyzna oczami aktywnej kobiety - związek (nie)idealny
O tym, z jakimi problemami i utrudnieniami musi zmierzyć się mężczyzna, którego partnerka zawodowo zajmuje się aktywnością ruchową i dla której treningi oraz dieta są priorytetem, mieliście możliwość przeczytać w jednym z artykułów opublikowanych ostatnio w serwisie potreningu.pl.

http://potreningu.pl/articles/3915/zycie-z-trenujaca-dziewczyna--o-tym-musisz-wiedziec

Jak sami widzicie - czasami bywa ciężko i przy braku zrozumienia związek może nie przetrwać takiej próby. A jak nieaktywnego fizycznie faceta postrzega regularnie trenująca kobieta ? Zagadnienie niby to samo, ale z całkiem innej perspektywy… Zapraszam do lektury.

“Kochanego ciałka nigdy za dużo” - nie przesadzajmy!

Wszyscy znamy ten rozkoszny argument mający usprawiedliwić złapanie kilku nadprogramowych kilogramów. Oczywiście życie jest życiem i nie zawsze da się być w najlepszej formie fizycznej, podobnie jak nie ma możliwości, by codziennie mieć dobry dzień. Jednak w sytuacji, kiedy dbający o siebie, przystojny, całkiem dobrze wyglądający wcześniej facet nagle - w wyniku własnego “niechciejstwa” - z męskiego niedźwiedzia zaczyna zmieniać się tłuściutkiego misia i taka sytuacja mu odpowiada… no cóż, nie staje się dzięki temu bardziej atrakcyjny i pociągający. A najtrudniejsze do zaakceptowania wcale nie są kilogramy, tylko lenistwo, odpuszczanie sobie, brak motywacji.

“Zostań/poleż/posiedź/chodź ze mną” - znowu?

Wspólne spędzanie czasu to w związku rzecz niezmiernie istotna, jednak należy dać sobie przestrzeń na własne pasje. Rezygnowanie/zmuszanie do zrezygnowania z siebie na rzecz partnera/partnerki nie dość, że odbiera coś, co rozwijało, sprawiało przyjemność, dawało satysfakcję, to dodatkowo może nieść za sobą fatalne wręcz skutki, gdy związek nie przetrzyma próby czasu, kiedy okaże się, że “to nie to”. Wtedy zostaje się z … niczym.

Urlop: ona - skakać, biegać, zwiedzać; on - leżeć, opalać się, pić drinki

Co można zrobić w takiej sytuacji? Opcji jest wiele. Wakacyjny wyjazd “wieloosobowy” i spędzanie czasu “po swojemu”, tak, żeby nikt nie czuł się poszkodowany, zmuszony do poświęceń. Spędzanie urlopu “pół na pół”, czyli zarówno aktywnie, jak i leniuchując (o ile taka opcja będzie do wypracowania). W grę wchodzą także oddzielne ekskursje… - tylko czy to na pewno są dobre rozwiązania?

W przypadku, kiedy żadne z partnerów nie zgłasza pretensji, świetnie się bawi i czuje się “zadbane” - super! Gorzej, jeżeli pojawiają się negatywne emocje, robienie sobie wyrzutów, niezadowolenie i poczucie niespełnienia - aktywna partnerka wraca z wakacji sfrustrowana leżeniem i patrzeniem się morze, lubiący spokój i nieprzepadający za ruchem/sportem mężczyzna przyjeżdża zmęczony ciągłym chodzeniem, przemieszczaniem się z miejsca w miejsce, zwiedzaniem, pływaniem. I kiedy przekłada się to na całe wspólne życie, a nie tylko na sporadyczne wyjazdy, to warto się zastanowić, czy w taki sposób da się (czy w taki sposób chcemy) żyć.

To bardzo pomoże w utrzymaniu związku i stworzeniu satysfakcjonującej relacji

  • fakt, że partner - choć niećwiczący - to ma własne hobby, które wciąga go podobnie, jak trening jego dziewczynę. W takiej sytuacji jest on w stanie zrozumieć, iż istnieje coś jeszcze (poza telewizją, pilotem i fotelem przed odbiornikiem TV), czemu chce się poświęcać czas, co daje możliwość rozwoju, przyjemność, satysfakcję. Taki mężczyzna ma dzięki własnym pasjom swoje życie, odrębny świat i daje partnerce pełne “prawo” do posiadania własnej przestrzeni.
  • świadomość, że związek to nie tylko dwoje ludzi, którzy zaczynając być ze sobą muszą porzucić wszystko, co robili do tej pory i nagle, na nowych zasadach urządzić świat jako “my”, lecz przestrzeń, na której każde z nich może nadal funkcjonować jako “singiel” - z pełnym prawem do posiadania własnych zainteresowań i pasji.
  • dbanie o siebie nawzajem, poświęcanie sobie czasu i znalezienie takiej płaszczyzny/wspólnego hobby, które będzie satysfakcjonujące dla obojga - choćby to miało być całonocne granie na konsoli ;)

Związek osoby aktywnej fizycznie z taką, która od ruchu stroni, może być relacją trudną i w przypadku wielu par na tyle frustrującą, że tkwienie i funkcjonowanie w niej nie będzie miało sensu. Nietrenujący partner może mieć nieustanne wrażenie, że kobieta chce go zmienić, że jest zmuszany do czegoś, co nie sprawia mu przyjemności, za to partnerka będzie czuła się „gaszona”, może mieć poczucie, że najbliższa jej osoba próbuje ograniczyć /odebrać coś, co jest dla niej niezmiernie istotne. Czy taki związek może przetrwać lata? Może, ale czy będzie satysfakcjonujący i szczęśliwy...

W artykule mówimy o: Ladies Trening