Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Dziewczyna "Paker" Mity - powielasz czy obalasz?

Dziewczyna "Paker"  Mity - powielasz czy obalasz?
Od długiego czasu regularnie ćwiczysz, czytasz wiele artykułów traktujących o odżywianiu i rady w nich zawarte starasz się w prowadzić w życie – jesteś przekonany, że lepiej już funkcjonować nie można, że zarówno z diety, jak i z treningu wyciągasz 100%. I żyjesz w takim przeświadczeniu do momentu, gdy trafisz na informację całkowicie sprzeczną z tym, co do tej pory wiedziałeś. Przedstawił ją ekspert, więc z pewnością nie kłamał? A może jednak? Lub też być może to ty właśnie powielałeś do tej pory wszelkiego rodzaju dietetyczno-treningowe mity?

Co jest prawdą, a co fałszem?

Jeżeli jesteś otwarty na nową wiedzę to z pewnością będziesz próbował dociec, co jest prawdą, a co fałszem. Prawdopodobnie będziesz zaskoczony jak wiele schematów, mitów, półprawd jest powielanych obecnie. I zdziwisz się także jak wiele z nich „podtrzymywanych” jest przez osoby teoretycznie kompetentne, doświadczone, posiadające – teoretycznie przynajmniej – duży zasób wiedzy na temat szeroko pojętego zdrowego stylu życie.

Bądź uprzejmy mieć wątpliwość”

W przyszłości weź poprawkę na to, że to, o czym informuje instruktor na siłowni, osoba prowadząca zajęcia fitness czy też doradca żywieniowy, niekoniecznie musi być szczerym złotem. Niektóre mity nie są szkodliwe, lecz istnieją takie, które mogą doprowadzić do kontuzji. Staraj się – choć to z pewnością droga najtrudniejsza – szukać prawdy na własną rękę. Czytaj, pytaj, korzystaj ze szkoleń i konfrontuj wiedzę pochodzącą z różnych źródeł. Nie bierz niczego za pewnik, cytując za Łoną „[…] bądź tak dobry i zrób dla mnie jedno: Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą, przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość […]”.

Oto kilka mitów, które zakorzenione są w świadomości osób trenujących i starających się zdrowo odżywiać.

Mit nr 1 – Robienie brzuszków najlepszą metoda do pozbycia się tłuszczu z brzucha.

Jest to absolutny i niemożliwy do „wyrugowania” hit, jeżeli chodzi o stale funkcjonujące w naszym społeczeństwie mity. Co gorsze, jest bardzo często powtarzany także przez tych mało kompetentnych fachowców udzielających porad treningowych na siłowniach czy też w klubach fitness. Ba, bazując na niewiedzy ludzkiej powstają specjalne zajęcia fitness „płaski brzuch”. Panie skuszone nazwą, a także zawierzające instruktorom – przecież oni doskonale wiedzą, jakie metody treningowe podziałają na „oponkę” – walą „drzwiami i oknami” na zajęcia.

Nie wierz we wszystko co usłyszysz od takich „specjalistów”. Oczywiście ćwicząc mięśnie brzucha – zakładając, że robisz to poprawnie – wzmocnisz je, być może dzięki temu poprawisz swoją postawę, jednak nie przyczyni się to do drastycznego spadku tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha, więc – co za tym idzie – prężąc i napinając się przed lustrem nie zobaczysz tak wyczekiwanego 6-paka.

Dodatkowo pamiętaj, że nie ma możliwości wyboru fragmentu ciała, z którego chcesz spalić tłuszcz.

Mit nr 2 – Jeżeli pot się z ciebie nie leje, to trening nie był wystarczająco ciężki.

Oczywiście ilość wylanego na treningu potu może być oznaką tego, że był to wybitnie intensywny wysiłek, a więc trening można zaliczyć do udanych. Może, lecz nie musi. Czym jest pocenie się? Najprościej mówiąc jest to mechanizm regulujący chłodzenie naszego organizmu. Pocisz się także, kiedy na dworze jest 30 stopniowy upał, prawda? Także – jak sam widzisz – fakt, że pot pojawia się na twej skroni niekoniecznie musi być wskaźnikiem intensywności aktywności fizycznej.


Mit nr 3 – Ćwiczenia ma maszynach są bezpieczniejsze, bo nie można ich wykonać niepoprawnie technicznie.

Rzeczywiście, ćwiczenia na sprzętach, a nie na wolnych ciężarach mogą być bezpieczniejsze, mogą nauczyć prawidłowego toru ruchu, czy tez wymóc odpowiednią postawę. Jednak człowiek jest istotą leniwą. Poobserwujcie ludzi na siłowni – niejednokrotnie przemieszczają się od maszyny do maszyny, nie sprawdzają jej ustawień, tylko bez zastanowienia umieszczają w niej/na niej swoje ciało. Absolutnie nie zwracają uwagi na to, czy jej parametry ustawione są dobrze, czy jest dostosowana do ich wzrostu, długości nóg, wagi.

Jeżeli nie wiesz, czy dane ćwiczenie na maszynie wykonujesz poprawnie lub też jeśli odczuwasz jakikolwiek dyskomfort, koniecznie poproś instruktora lub też osobą doświadczoną, aby skontrolowała twoje poczynania. Pamiętaj, że ćwicząc na nieodpowiednio ustawionej i niedopasowanej do twoich możliwości/potrzeb/ograniczeń maszynie narażasz się na taką sama kontuzję, jak w przypadku pracy z wolnym obciążeniem.

Mit nr 4 – Ciężki trening siłowy nie jest dla kobiet.

Kobiety boją się, że trenując z obciążeniem większym niż dwukilogramowe obciążniki, obudzą się pewnego dnia i zobaczą w lustrze zamiast delikatnej, zwiewnej istotki wielkiego, nadmiernie rozbudowanego, „przypakowanego” babochłopa. Panie – jeżeli już decydują się na trening na siłowni/z obciążeniem – proszą o ułożenie takiego planu, aby „ujędrnić, wyszczuplić, wysmuklić”, absolutnie nie może paść słowo „zbudować masę mięśniową”, gdyż u większości spowoduje panikę, strach i zniechęcenie. Czy słusznie? Oczywiście, że nie. Przede wszystkim w organizmie kobiet jest zbyt mało hormonu zwanego testosteronem, więc automatycznie nie są „skazane” na znaczne przyrosty masy mięśniowej i ćwicząc dokładnie takim samym planem treningowym jak panowie nie odnotują takich jak oni wyników sylwetkowych.

W artykule mówimy o: Uroda Ladies Trening