Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Sposoby na podbijanie testosteronu: fakty i mity

Sposoby na podbijanie testosteronu: fakty i mity
Maksymalny poziom testosteronu u mężczyzny jest uznawany za „niezwykle istotny do budowania masy mięśniowej”. Jednak nie zawsze wysoki poziom testosteronu powoduje wzrost ilości tkanki mięśniowej. Stwierdzono, że alkohol spożywany po treningu także może podnosić poziom testosteronu, co wcale nie sprzyja budowie masy (jednocześnie alkohol etylowy blokuje, a nawet niszczy receptory androgenowe w mięśniach, co spowalnia i uniemożliwia wzrost tkanki). Wyróżniamy testosteron wolny i całkowity (związany). 65% testosteronu jest związana z SHBG (sex hormone binding globulin – globuliną wiążącą hormony płciowe), reszta z albuminą. Tylko 2% testosteronu pozostaje w stanie wolnym.

Jak zwiększyć poziom testosteronu?

Pomysł nr 1: „Trening wielkich grup mięśni”

Teoria: „Trenuj nogi i plecy, Twój testosteron poszybuje na niezwykły poziom”.

Praktyka: Wiemy, że z poziomem kwasu mlekowego „produkowanego” w trakcie wysiłku jest skorelowana ilość GH (hormonu wzrostu) jak i testosteronu. W badaniu z 2009 roku stwierdzono, że trening nóg wywołał ponad pięciokrotnie większe stężenie kwasu mlekowego (10,5 mmol) w porównaniu do treningu bicepsa (2 mmol). Podobnie trening nóg: 5 serii po 10 powtórzeń wyciskania nogami (suwnica) oraz 3 superserie po 12 powtórzeń prostowania nóg na maszynie oraz uginania nóg leżąc (czworogłowe i dwugłowe uda) z obciążeniem 90% maksimum na 10 powt. – wywołał wielokrotnie większy skok poziomu testosteronu niż trening bicepsa.

Gdzie tkwi haczyk?

  1. Szybkie zmiany poziomu testosteronu. Wzrost poziomu testosteronu we krwi osiągnął szczyt po 15 minutach od zakończenia treningu nóg i ramion. Jednak już po kolejnych 45 minutach poziom testosteronu (zarówno wolnego jak i całkowitego) wrócił do poziomu wyjściowego! Tak naprawdę w ciągu godziny po zakończeniu sesji siłowej zwiększony poziom testosteronu już nie występuje.
  2. Podobne wahania dotyczą kwasu mlekowego, hormonu wzrostu oraz IGF-1. W badaniu już po 60 minutach stwierdzono powrót ilości kwasu mlekowego i hormonu wzrostu do wartości wyjściowych.

Wniosek?

Trening dużych grup mięśniowych zwiększa wydzielanie testosteronu, lecz na bardzo krótki czas. Ten krótkotrwały wzrost nie ma wpływu na przyrosty mięśni.

Pomysł nr 2: „DAA, tribulum terrestris, ZMA i inne suplementy”

Teoria: „Maksymalna anaboliczna formuła spowoduje szybki wzrost ilości testosteronu”

Praktyka: Mimo dziesiątek eksperymentów, nie potwierdzono działania na poziom testosteronu ani tribulusa terrestris (buzdyganka ziemnego), ani też ZMA (cynku, magnezu, witaminy B6). Jeśli chodzi o DAA (kwasu d-asparaginowy) również jest to kontrowersyjna substancja. W jednym z eksperymentów 22 młodym kulturystom przez 28 dni podawano 3 g DAA dziennie lub placebo. Nie stwierdzono różnic we wzroście poziomu testosteronu, ani też siły i masy mięśni – w grupach placebo i DAA. Jedyna ciekawa obserwacja dotyczy LH (hormonu lutenizującego), którego poziom po 4 tygodniach wzrósł dwukrotnie w grupie DAA. Może to sugerować przydatność DAA w trakcie kuracji po cyklu farmakologicznym. Niestety, w innych badaniach stwierdzono także, że możliwe jest nasilenie działania aromatazy, co sprawia, że w organizmie pojawi się dużo estrogenów. Jest to ostatnia rzecz jakiej chciałby mężczyzna – szczególnie po zakończeniu cyklu farmakologicznego (gdzie testosteron jest w zaniku, a estrogenów jest zbyt dużo). Niektóre doniesienia mówią, o korzystnym wpływie imbiru na poziom testosteronu, ale nie ma na to przekonujących dowodów.

Wniosek?

Nie licz na to, że jakikolwiek suplement diety spowoduje zwiększenie poziomu testosteronu.

Uwaga: W dziesiątkach badań stwierdzano nielegalne dodatki w wielu suplementach diety i odżywkach. Niegdyś w tribulusie terrestris firmy Vitalife stwierdzono dodatek prohormonu nandrolonu. W białku amerykańskiej firmy METRX znaleziono domieszkę winstrolu, w białku czeskim- nandrolone i testosteron. Były to śladowe ilości, ale jednak. Również, śladowe ilości metanabolu i winstrolu stwierdzano w witaminie C, magnezie czy zestawach multiwitaminowych. Wykryto również bardzo silne środki farmakologiczne w „naturalnym boosterze testosteronu” DR1. We wspomnianym produkcie firmy Complete Nutrition mającym mieć w składzie DHEA, bioperynę, cynk i wyciągi roślinne WADA (agencja antydopingowa) oznaczyła: prohormony, pseudoefedrynę, efedrynę, metylowaną efedrynę, sterydy m.in. masteron (drostanolone) oraz inhibitor aromatazy (formestane). Czyli kupujesz „suplement” – a otrzymujesz połowę produktów dostępnych na czarnym rynku.


Jeden z użytkowników Mechabola (Antaeus Labs) – uskarżał się na zmiany w sutkach, które nawet 5 miesięcy po odstawieniu preparatu nie przestały mu doskwierać. W sumie nic dziwnego, gdyż w składzie tego produktu wykryto nie tylko metanabol, superdrol, etylowany testosteron, oxymesterone jak i oral-turinabol (stosowany w NRD) i trenbolone (uważany za jeden z najsilniejszych sterydów). Ogólnie w 1 produkcie upakowano najcięższego kalibru sterydy anaboliczno-androgenne.

Niestety, tego typu „mieszanek” nie można bezkarnie zażywać. Bez wątpienia konieczna będzie farmakologiczna kuracja przywracająca produkcję naturalnego testosteronu (testosteron, metanabol, pochodne nandrolone’u czy oral-turinabol słyną z silnego „blokowania” produkcji endogennego testosteronu), realne jest wielokrotne przekroczenie wskaźników wątrobowych. Powrót do normalności może zająć wiele miesięcy. Osoby podatne skutki uboczne środków farmakologicznych odczują nadciśnienie, wzrost pracy serca, możliwe są zmiany skórne, problemy z sutkami (ginekomastia) oraz szereg innych objawów. Zaburzenie proporcji HDL i LDL oraz powikłania sercowo-naczyniowe- również są realne.

Pomysł nr 3: „Testosteron iniekcyjny”.

Niestety, mimo wielu zysków płynących z podobnej kuracji - odniesiesz tak samo dużo strat.Nasilona retencja wody, nadciśnienie, trądzik, złe samopoczucie, możliwe zmiany w piersiach (ginekomastia). Co gorsza - produkcja Twojego testosteronu w jądrach zostanie „zablokowana”, po odstawieniu testosteronu, konieczne będzie przeprowadzenie skomplikowanego „odblokowania” (PCT). Dodatkowo, podobne wstrzykiwanie testosteronu wiąże się z ryzykiem infekcji, szczególnie dotyczy to produktów z czarnego rynku. Żaden lekarz nie wypisze Ci recepty – jeśli nie masz silnych wskazań do stosowania farmakologii – konkretne przypadki np. hipogonadyzm – poważne zaburzenia. „Niski poziom testosteronu” – o niczym nie świadczy.

Podsumowując: Istnieje wiele sposobów zwiększania poziomu testosteronu, jednak ich skuteczność w większości wypadków jest mizerna. Trzeba zachować dużą ostrożność, aby zamiast „dopalacza poziomu testosteronu” nie kupić produktu powodującego dysfunkcję produkcji tego hormonu.

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 90 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 6000 posiłków i 600 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę