Jak to jest z tym mlekiem?

Z konsumpcją mleka wiąże się wiele kontrowersji, z jednej strony rozmaite autorytety w kampaniach reklamowych zalecają dzieciom i młodzieży picie mleka, zwracając uwagę na jego wysoką wartość odżywczą, z drugiej natomiast w sieci znaleźć można niezliczoną ilość artykułów i filmików, przestrzegających przed konsumpcją „białej trucizny”. Czy mleko faktycznie jest zdrowe? A może jednak z czasem wyrządza spustoszenie w organizmie?

Przeczytaj koniecznie:

Mleko jako napój potreningowy

Biorąc pod uwagę zawartość składników odżywczych, mleko wydaje się być naprawdę wyjątkowym napojem. Wysokowartościowe, dobrze przyswajalne białko, spora ilość składników mineralnych, takich jak wapń w solidnych dawkach oraz obecność witamin z grupy B, a także rzadko spotykanej w popularnych produktach żywnościowych D, przemawia ewidentnie na korzyść mleka. Poza tym, mleko jest smaczne i wygodne, dzięki nowoczesnym metodom utrwalania można się go napić prosto z butelki czy kartonika.

Pomimo tych wszystkich zalet jednak mleko ma swoich zagorzałych przeciwników – dlaczego?

Chcąc odpowiedzieć na to pytanie trzeba sobie uświadomić, że niemal z każdym produktem żywnościowym wiążą się podobne kontrowersje, tym głośniejsze są głosy krytyków im dany produkt jest intensywniej propagowany w rozmaitych kampaniach. I tak, swoich zagorzałych przeciwników mają tłuszcze roślinne, pełnoziarniste produkty zbożowe, a nawet ryby morskie czy niektóre warzywa.

Mogę się założyć, że gdyby teraz Instytut Żywności i Żywienia opracował kampanię promującą spożycie jabłek, a w propagowanie tych owoców zaangażowałyby się gwiazdy TV, w internecie natychmiast pojawiłyby się spekulacje na temat tego, czym pryskane są te owoce, przy jakich autostradach rosną i w jaki sposób są przechowywane. Rozmaici „specjaliści” snuliby teorie na temat toksyczności ołowiu kumulującego się w miąższu i pestycydów wnikających w skórki owoców sugerując, że to zapewne przemysł farmaceutyczny stworzył tę  śmiercionośną kampanię by uprzykrzyć życie biednym obywatelom i zarobić na lekach.

Absurdalne? Niestety w takim tonie utrzymane są rozmaite rozprawy na temat domniemanej toksyczności mleka.

Absolutnie nie uważam, że mleko jest produktem idealnym, że powinno być spożywane bez umiaru przez wszystkich razem, i każdego z osobna. Pokarm ten ma bowiem pewne wady, jednak nie widzę powodów by bać się mleka. Owszem osoby uczulone na mleczne białka czy cierpiące na nietolerancję laktozy powinny mleka unikać, podobnie jak wszyscy Ci, którzy po jego wypiciu twierdzą, że źle się czują. Nie ma bowiem konieczności picia mleka, jednak wykluczając je z diety, warto pamiętać o tym, że  - wbrew niektórym pogłoskom – stanowi ono dobre źródło wapnia (nawet przeklinane przez wielu mleko UHT)  i jego eliminacja pociąga za sobą konieczność wprowadzenia zamienników.

Jeśli zamiast mleka sięgniemy po kefiry, jogurty i inne fermentowane przetwory mleczne – to chwała nam za to, jeżeli jednak zupełnie wykluczymy nabiał z diety, musimy poświęcić sporo uwagi by dzienne zapotrzebowanie na wapń pokryć.

Oczywiście, przy odrobinie starań istnieje możliwość skomponowania bezmlecznego jadłospisu dostarczającego odpowiedniej ilości wapnia, najprostszym sposobem jest zwiększenie udziału warzyw zielonych, niektórych pestek i orzechów oraz włączenie do diety wody mineralnej z wysoką zawartością tego pierwiastka. W praktyce jednak wiele osób po prostu wyklucza nabiał z diety, w żaden sposób nie kompensując sobie powstałej odżywczej luki – a to poważny błąd.

Podsumowanie

Chciałbym, żeby było jasne: nie jestem zagorzałym entuzjastą mleka, sam pijam je jedynie okazyjnie, częściej wybieram jogurty i kefiry, choć i one nie stanowią znaczącego elementu mojego menu. Mało tego, uważam że bezkrytyczne podejście do mleka i jego przetworów może przynieść więcej szkód niż korzyści, daleki jestem jednak od stwierdzenia, że mleko jest trucizną, że należy bezwzględnie wykluczać je z diety i ostrzegać przed nim innych. We wszystkim potrzebny jest umiar, a pewną ostrożność warto zachowywać zarówno względem kampanii promujących jakiś produkt, jak kontrofensywnych działań i opracowań, mieszających wiedzę naukową z fikcją literacką.

Źródła: Buzinaro EF, Almeida RN, Mazeto GM. Bioavailability of dietary calcium. Arq Bras Endocrinol Metabol. 2006 Oct;50(5):852-61. Charles P. Calcium absorption and calcium bioavailability. J Intern Med. 1992 Feb;231(2):161-8. Seiquer I, Delgado-Andrade C, Haro A, Navarro MP. Assessing the effects of severe heat treatment of milk on calcium bioavailability: in vitro and in vivo studies.. J Dairy Sci. 2010 Dec;93(12):5635-43.