Na co zwrócić uwagę kupując odżywkę białkową?

W dzisiejszych czasach wybór odżywki białkowej może okazać się wyjątkowo trudnym zdaniem. Działania marketingowe ukierunkowane są bowiem w taki sposób, by każdy produkt z jednej strony wydawał się mieć uniwersalne właściwości zgodne z naszymi oczekiwaniami (wzrost masy mięśniowej, redukcja tkanki tłuszczowej), a z drugiej by stwarzał wrażenie wąsko wyspecjalizowanego, który stosowany powinien być tylko w określonych sytuacjach (tylko po treningu lub tylko przed snem). Bombardowani rozmaitymi informacjami często zamiast zwracać uwagę na kwestie elementarne zaczynamy kierować się mało znaczącymi różnicami i często kupujemy buble.

Przeczytaj koniecznie:

Serwatka w proszku a białko serwatkowe-nie pomyl tego!

Po co mi białko?

Pierwszym pytaniem przez zakupem odżywki białkowej powinno być: czy potrzebuję tego produktu, a jeśli tak – to do czego? Porcja odżywki białkowej z definicji jest czymś w rodzaju kawałka chudego mięsa i działa dokładnie tak samo. Tak więc przekonanie, że koncentrat czy izolat proteinowy jest czymś niezbędnym dla prawidłowego przebiegu regeneracji powysiłkowej czy czymś zupełnie niezwykłym - jest błędne. Zakup takiego preparatu ma uzasadnienie przede wszystkim wtedy kiedy mamy problem z pokryciem zapotrzebowania na białko przy udziale konwencjonalnych produktów, a także wtedy – kiedy jesteśmy po prostu wygodni. Przygotowanie proteinowego  koktajlu i zalanie nim płatków owsianych z owocami jest wygodniejsze niż przygotowywanie dania mięsnego z kaszą i warzywami.

Ile białka zawiera?

Lustracja etykiety to obowiązkowa czynność przed dokonaniem zakupu. Nieraz topowy produkt białkowy w przyciągającym uwagę opakowaniu może okazać się po prostu obfitym źródłem cukrów i innych wypełniaczy. Zwłaszcza produkty zza ocena często mają podaną ilość białka, węglowodanów i tłuszczu w deklarowanej porcji, która może mieć np. 37g, co utrudnia szybkie przeliczenie procentowego udziału poszczególnych makroskładników na 100g preparatu i porównanie go z produktami konkurencji. Nieraz też zawartość białka podawana jest w tzw. „suchej masie” (czyli z pominięciem wody związanej, obecnej w danym produkcie), co sprawia, że samych protein jest faktycznie mniej niż wskazywać mógłby deklarowany na etykiecie udział procentowy. Przykładowo 80% koncentrat serwatki może zawierać około 74g protein w 100g produktu.

Co jest w składzie?

 Przy czym liczy się nie tylko to, ile jest „białka w białku”, czyli jaką dany produkt charakteryzuje się zawartością protein, ale również to z jakich surowców został otrzymany. Warto kupować przede wszystkim białka oparte na komponentach zwierzęcych, takich jak koncentraty i izolaty serwatkowe, albumina jajeczna, kazeina, ewentualnie białko wołowe (które jest jednak zbyt drogie jak na to co ma do zaoferowania). Najwyższymi walorami mogą pochwalić się białka serwatkowe. Uważać natomiast należy na dodatki takie jak izolat białka sojowego, białko pszeniczne czy hydrolizowany gluten pszenny, choćby nie wiem jak zachwalać białka roślinne – w porównaniu do protein zwierzęcych to surowce drugiej kategorii.

Anaboliczne dodatki

W ostatnich czasach producenci zaczęli masowo dorzucać do składu odżywek białkowych dodatki takie jak kreatyna, tauryna czy glicyna. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że zabieg ten ma pewne uzasadnienie – substancje te bowiem uznawane są za działające anabolicznie bądź antykatabolicznie, to w rzeczywistości skutkiem ich obecności jest zawyżony wynik na zawartość białka w produkcie. Być może nie wszyscy zdają sobie sprawę, ale dodatek 10g kreatyny na 100g odżywki proteinowej pozwala uzyskać dodatkowe 16g białka w badaniu co przekłada się na wynik zamieszczony na etykiecie. Paradoksalnie preparaty „wzmocnione” wspomnianymi wyżej dodatkami, mogą w istocie zawierać zdecydowanie mniej białka niż nam się wydaje.

Opinie użytkowników

Zadanie na forum sportowym pytania dotyczącego wyboru białka z pewnością jest rozwiązaniem rozsądnym. Chociaż wybór odżywki to w dużej mierze kwestia gustu, to są produkty zupełnie niewarte uwagi, choćby ze względu na walory smakowe, czy tragiczną rozpuszczalność i takimi wynalazkami nie ma co sobie głowy zawracać. Choć w kwestii tego co bardziej smakuje – opinie wśród konsumentów są różne, to w przypadku ewidentnie niejadalnych produktów panuje pewna zbieżność poglądów i warto się w nią wsłuchać. Oczywiście opinie pojawiające się na forach internetowych nie są wyrocznią w kwestii ogólnie pojętej jakości czy smakowitości produktu, ale mogą stanowić cenny punkt odniesienia.

Cena

Wiadomo, że cena ma istotne znaczenie przy wyborze preparatu białkowego (podobnie jak w przypadku innych wyborów, których na co dzień dokonujemy). Jak można się domyślić po lekturze tego artykułu, przeliczanie ilości produktu na złotówki nie jest specjalnie rozsądnym rozwiązaniem, bo raz, iż dwie ważące tyle samo odżywki białkowe mogą mieć inną deklarowaną zawartość białka, to na dodatek owe białko może pochodzić z różnych źródeł, w tym komponentów roślinnych bądź z kreatyny, glicyny czy tauryny… Cena musi odnosić się do jakości produktu i jego składu, a nie tylko do gramatury!

Podsumowanie

Odżywki białkowe różnią się pomiędzy sobą składem surowcowym, zawartością białka, ceną, gramaturą, smakiem i konsystencją. By wstrzelić się idealnie we własne potrzeby i upodobnia oczywiście potrzebna jest praktyka polegająca na testowaniu różnych produktów. Są jednak pewne aspekty na które od razu warto zwrócić uwagę, takie jak skład surowcowy, procentowa zawartość białka, tłuszczu i cukrów, a także obecność podejrzanych dodatków takich jak kreatyna, tauryna, glicyna. Nie bez znaczenia są również opinie jakimi się produkt cieszy oraz oczywiście  jego cena, która musi odnosić się do jakości produktu i jego składu, a nie tylko samej gramatury!