Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Co zrobić, gdy dopada nas głód pomiędzy posiłkami?

Co zrobić, gdy dopada nas głód pomiędzy posiłkami?

PoTreningu

Nieraz tak jest, że po ułożeniu odchudzającej diety, ustaleniu optymalnego spożycia energii, proporcji białka, węglowodanów i tłuszczu okazuje się, że praktyczna realizacja założeń jest dość trudna. Notorycznym problemem jest pojawiające się pomiędzy posiłkami uczucie głodu czy też uczucie „niedojedzenia” po spożyciu dietetycznej potrawy. Co w takiej sytuacji należy zrobić? Walczyć czy może przechytrzyć organizm jakimś sprytnym wybiegiem? Czy są jakieś sztuczki pozwalające poradzić sobie w takich chwilach?

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 50 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 4000 posiłków i 500 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Po pierwsze – zmień dietę

Zanim przejdę do przedstawienia kilku trików pomagających uporać się z uczuciem głodu towarzyszącym niekiedy dietom odchudzającym, chciałbym byś wiedział jedno: jeśli nadmierne łaknienie dokucza Ci od rana do nocy i często po prostu nie udaje Ci się nad nim zapanować w efekcie czego zamawiasz pizzę lub rzucasz się na słodycze – zmień dietę. Twój jadłospis najprawdopodobniej jest na tyle deficytowy w energię lub nieenergetyczne składniki odżywcze, że organizm buntuje się i wysyła niecierpiące zwłoki sygnały, że po prostu musi zostać „dożywiony”. Możemy sobie snuć rozmaite teorie, zagłębiać się w pracy enzymów i hormonów, ale wniosek i tak będzie jeden – aktualna dieta jest do bani. Pomyśl, i tak nie dajesz rady w niej wytrwać, a w chwilach słabości spożywasz śmieciowate pokarmy i wyrządzasz sobie dodatkową krzywdę. Powiedz sobie stop i zacznij od początku.

Po drugie – uważaj na węglowodany

Wiele osób pomimo wprowadzania restrykcji kalorycznych zostawia w diecie pokarmy będące źródłem kiepskiej jakości węglowodanów takie jak białe pieczywo, soki owocowe, słodkie jogurty, musli i im podobne. Tego typu produkty zawierają dużo cukru, który bądź to syci na chwilę – bądź w ogóle nie syci, a niekiedy nasila uczucie głodu. Przejrzyj swoje menu i zastanów się, czy przypadkiem nie popełniasz podobnych błędów. Jeśli tak – wprowadź czym prędzej zmiany, białe pieczywo zamieniając na ciemne, razowe, soki i inne płyny na wodę, owocowe jogurty na naturalne odpowiedniki, musli na płatki owsiane górskie, etc. Taki zabieg bardzo często przynosi wyraźną poprawę, co związane jest z jednej strony ze zmniejszeniem spożycia cukrów, z drugiej – w przypadku produktów z mąki z pełnego przemiału -  z obecnością błonnika pomagającego normalizować glikemię i przedłużającego uczucie poposiłkowej sytości.

Po trzecie - jedz białko

Białko nie tylko buduje mięśnie, ale także pomaga schudnąć. Związane jest to z termogennymi właściwościami protein, które powodują, że ich konsumpcja nasila wydatkowanie energii cieplnej, a także wynika z hamującego wpływu na ośrodek głodu w mózgu niektórych aminokwasów takich jak choćby leucyna. Badania naukowe pokazują, iż osoby,  które spożywają wysokobiałkowe śniadanie są mniej narażone na silne uczucie głodu w późniejszych okresach dnia i rzadziej podjadają. Oczywiście nie oznacza to, że im więcej białka w diecie tym lepiej, warto jednak pamiętać o tych interesujących właściwościach produktów proteinowych i dbać o to by zwłaszcza rano pojawiły się w menu.

Jak podjadasz – rób to z głową

Chociaż podjadanie pomiędzy posiłkami może spowolnić proces redukcji tkanki tłuszczowej, to nie ulega wątpliwości, że pojawiające się przekąski mogą być mniej lub bardziej pożądanym składnikiem diety. I tak bez wątpienia batoniki, chipsy, cukierki, ciastka, drożdżówki, zapiekanki, hamburgery i inne wysokokaloryczne, zasobne w cukry rafinowane produkty raczej zdecydowanie niekorzystnie wpływają na sylwetkę. Inaczej sprawa wygląda w przypadku owoców, orzechów, świeżych warzyw (np. marchewki), które zasobne są w nieenergetyczne składniki pokarmowe takie jak witaminy, niezbędne pierwiastki, polifenole, karotenoidy, błonnik, sterole o działaniu prozdrowotnym. Takie przekąski pojawiające się od czasu do czasu w diecie z pewnością nie zaburzą przebiegu redukcji, a wręcz mogą okazać się pomocne.