Co zrobić, gdy produkt zdrożeje w drodze do kasy..?

Pomyśl ile razy zdarzyło się, że jeden z produktów, który miałeś zamiar kupić przy kasie okazał się kosztować więcej niż Ci się wydawało, gdy go wkładałeś do koszyka. Nieraz rękę dałbyś sobie obciąć, że cena na półce była niższa, ale rozbrajające tłumaczenia obsługi, że „źle spojrzałeś” czy też że to „zwykła pomyłka” oraz nerwowe chrząkania osób stojących za Tobą w kolejce sprawiają, iż odpuszczasz sobie dochodzenie prawdy i co najwyżej rezygnujesz z zakupu. Pomyśl jednak ile razy pomimo wewnętrznej irytacji machnąłeś ręką i kupiłeś droższy produkt? A ile razy nawet nie zorientowałeś się, że przepłacasz?

Przeczytaj koniecznie:

Dietetyk na zakupach, czyli „ile jest mięsa w mięsie”

Dziwny zbieg okoliczności…

Zastanów się, ile razy super- czy hipermarket pomylił się tak na Twoją korzyść? Ile razy cena szczotki, szamponu czy głupiego ketchupu okazała się przy kasie być niższą niż przypuszczałeś, gdy wkładałeś towar do koszyka? Mogę się założyć, że nawet jeśli sytuacje takie miały kiedyś miejsce, to były to co najwyżej pojedyncze epizody, wydarzenia, które można policzyć na palcach jednej ręki. A teraz pomyśl, ile razy to Ty byłeś stratny na dziwnych zbiegach okoliczności, „pomyłkach przy etykietowaniu towaru”, „błędach w centrali” czy też na swojej rzekomej nieuwadze? Najprawdopodobniej łatwiej będzie Ci zliczyć sytuacje, w których opisane zjawisko nie miało miejsca…

Która cena się liczy?

Zazwyczaj w przypadku, gdy okazuje się, że cena danego produktu jest wyższa przy kasie niż na półce, a Ty zdążysz się w porę zorientować to albo dziękujesz uprzejmie za dany artykuł, albo też machasz ręką i przepłacasz stwierdzając, że nie opłaca Ci się specjalnie po niego przyjeżdżać jeszcze raz do tego czy innego sklepu.  Niestety jest to postawa błędna, nie powinno się bowiem reagować daleko posuniętą uprzejmością w sytuacji, w której ktoś próbuje wyciągnąć Ci z kieszeni pieniądze. Bo tak to właśnie wygląda.Artykuł. 543 Kodeksu cywilnego mówi jasno, że „wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży”.

Co zrobić?

Nie ulega wątpliwości, że jako klient możesz domagać się wydania Ci towaru w cenie widniejącej na jego etykiecie czy też na półce w przypisanym mu miejscu. Możesz także przy stwierdzeniu takiej nieprawidłowości  po uregulowaniu należności w kasie udać się do punktu obsługi klienta i tam zażądać zwrotu różnicy w cenie. W przypadku drobnych artykułów spożywczych, zazwyczaj nie są to wielkie sumy, więc sprzedawcy przyparci do muru nie robią problemów z oddaniem niesłusznie naliczonej kwoty, w przypadku artykułów AGD, ubrań, sprzętów elektronicznych jednak może pojawić się problem. Jeśli uznamy, że „gra” warta jest przysłowiowej „świeczki”, możemy mając dowody lub świadków zdarzenia dochodzić swoich praw w sądzie.