Kilka powodów, dla których powinieneś zabrać swoją dziewczynę na siłownię

Chociaż wiosenna pogoda nie rozpieszcza to jednak wizja założenia letnich ubiorów, znacznie odsłaniających ciało – w tym również jego mankamenty, staje się coraz bardziej nieprzyjemna – zwłaszcza dla pań, które przez zimę nie dbały o racjonalne odżywianie i regularną aktywność fizyczną. Dlatego też powinieneś namówić swoją partnerkę do odwiedzin siłowni – wiele kobiet niesłusznie unika tego typu aktywności, uważając ją za domenę mężczyzn i obawiając się przemiany w Schwarzenegera. Tymczasem korzyści z regularnych wizyt w klubie fitness odbić się mogą niezwykle korzystnie nie tylko na sylwetce, ale również samopoczuciu i zdrowiu każdej z Pań.

Przeczytaj koniecznie:

Jak wybrać odpowiedni klub lub siłownię

Poniżej przedstawiam kilka argumentów, które pomogą Ci przekonać dziewczynę (lub żonę) do aktywności siłowej

Czyny zamiast słów – czasem brakuje nie tyle motywacji, co sprzyjających okoliczności, aby zmusić się do podjęcia wysiłku. Jeżeli dana osoba bardzo często wyraża niepochlebne opinie na temat swojego wyglądu (np. brzucha czy odstających boczków) warto namówić ją, aby podjęła konstruktywne kroki. Samo zaobserwowanie problemu oraz zadręczanie się nim w żaden sposób nie prowadzi do jego rozwiązania (dotyczy to także mężczyzn!). Dlatego jeżeli po raz kolejny usłyszysz slogany dotyczące konieczności przejścia na dietę lub krytyczne uwagi na temat wyglądu, uznaj to za dobry punkt wyjścia do przekonania ukochanej do wspólnego wyjścia do klubu fitness. Karnet do klubu może być także interesującym pomysłem na prezent – trzeba jednak pamiętać o opracowaniu odpowiedniej strategii działania. Wyjście z domu i udanie się na siłownie to krok pierwszy, drugim będzie oswojenie się z miejscem, zapoznanie z techniką ćwiczeń i podstawowymi zasadami zdrowego odżywiania.

Jędrna i sprężysta sylwetka – trening z ciężarami wzbudza wśród niektórych pań obawy, iż nieopatrznie doprowadzi do zmaskulinizowania sylwetki.  Dlatego też osoby płci żeńskiej najczęściej wybierają wysiłek o charakterze aerobowym. Tymczasem kobietom znacznie trudniej jest budować muskulaturę i nie ma absolutnie takiej możliwości, aby któregoś pięknego dnia znienacka plecy czy bicepsy urosły do karykaturalnych rozmiarów. Przemyślany i regularny trening całego ciała umożliwi natomiast zrównoważony rozwój, nadając sylwetce sprężystości, poprawiając jędrność i wygląd najbardziej newralgicznych dla kobiet części ciała, takich jak: brzuch, uda, nogi,  pośladki czy piersi. Biegając na bieżni czy wyłącznie jeżdżąc na rowerku stacjonarnym, nie ma co liczyć na takie efekty, które swoją drogą pojawią się zazwyczaj stosunkowo szybko przy rozsądnym treningu z obciążeniem.

Lepsze samopoczucie – brak zadowolenia z własnego wyglądu  rodzi frustracje a także znacznie podkopuje poczucie własnej wartości. Na podobne efekty mogą liczyć zwolenniczki diet głodówkowych – efekt wyniszczenia, ciągłego zmęczenia oraz pogorszenie kondycji włosów, paznokci czy skóry bynajmniej nie wpływa pozytywnie na samopoczucie. Tymczasem regularna aktywność na siłowni nie tylko przynosi poprawę  nastroju ze względu na możliwość obserwowania wymiernych efektów, ale także z powodu rozładowania napięcia, stresów dnia codziennego oraz wytwarzania sporej dawki uzależniających endorfin. Kobiety ćwiczące systematycznie posiadają więcej pewności siebie, są bardziej zadowolone ze swojego wyglądu i mają mniejsze skłonności do depresyjnych nastrojów.

Podsumowanie

Czasy, w których uważało się iż trening siłowy stanowi wyłącznie domenę mężczyzn już dawno odeszły do lamusa. Chociaż panie na początku swojej przygody z ciężarami obawiają się nadmiernego rozrostu muskulatury, to już kilka treningów może rozwiać te wątpliwości, pokazując iż budowanie mięśni nie jest sprawą prostą a już tym bardziej nie zachodzi w błyskawicznym tempie. Dlatego, jeżeli Twoja dziewczyna bądź żona po raz kolejny zacznie mówić o konieczności zmiany swojego wyglądu, zaproponuj wspólne wyjście na siłownie.