Który spalacz wybrać?

Oprócz aktywności fizycznej i odpowiedniej diety istotne znaczenie w okresie pracy nad sylwetką ma właściwy dobór suplementów. Jeśli się odchudzasz, zapewne słyszałeś o tzw. „spalaczach tłuszczu”, czyli środkach, które pomagają zwiększyć wydatkowanie energii, doprowadzając do zwiększonej produkcji ciepła. Na rynku istnieje niezliczona ilość preparatów tego typu, problem polega na umiejętności dokonania właściwego wyboru… Nie każdy środek nadaje się tak samo na początek w przypadku osób niedoświadczonych i nie każdy – na koniec redukcji, zwłaszcza w przypadku „starych wyjadaczy”.

Przeczytaj koniecznie:

Kto nie powinien stosować tzw. „spalaczy tłuszczu”?

Kiedy sięgnąć po spalacz tłuszczu?

Moment podjęcia decyzji dotyczącej rozpoczęcia pracy nad sylwetką niekoniecznie jest odpowiedni by decydować się od razu na wybór spalacza tłuszczu. Tak na prawdę w początkowym okresie redukcji warto skoncentrować się na kwestiach związanych z treningiem i dietą, a dopiero po pewnym czasie i osiągnięciu już pierwszych efektów włączyć dodatkową suplementację. Chociaż zastosowanie środka wspomagającego odchudzanie, może stanowić dodatkowe źródło motywacji do działania, to nieraz jednak odciąga uwagę od priorytetów żywieniowych i treningowych.

Często też spotkać się można z opinią by po termogenik sięgać dopiero wtedy, gdy pojawia się stagnacja lub spowolnienie postępów – co wydaje się być dobrze uzasadnione. Spalacz włączony w takim momencie może pomóc przełamać zastój. Oczywiście nic złego się nie stanie, jeśli od razu wystartujemy z łagodnym preparatem, o ile nie zaniedbamy przy tym spraw elementarnych związanych z aktywnością fizyczną i planowaniem jadłospisu. Suplementy niezależnie od tego jak nie byłyby reklamowane, stanowią jedynie dodatek a nie zamiennik diety czy treningu.

Na pierwszy ogień…

Jeśli do tej pory nie stosowałeś żadnych spalaczy tłuszczu, to warto podczas pierwszego kontaktu sięgnąć po środek o w miarę łagodnym działaniu. Żeby było jasne, nie chodzi o to by inwestować w suplementy o wątpliwej skuteczności, oparte na l-karnitynie czy jagodach Acai tylko w termogeniki, które zawierają umiarkowaną dawkę substancji takich jak kofeina uzupełnioną dodatkiem ekstraktów z zielonej lub czarnej herbaty, zielonej kawy, owoców cytrusowych, pieprzu czarnego i kajeńskiego czy l-tyrozyny.

Na początek polecane są środki takie jak: Thermo Fat Burner firm Trec; Burn & Shape XTREME od Iron Horse czy choćby Fire fit – Fitmax’a. Suplementy te delikatnie pobudzają, zwiększając motywację do ćwiczeń oraz dodatkowo poprawiają zdolności wysiłkowe, a także nasilają proces termogenezy co skutkuje zwiększonym wydatkowaniem energii (szybszym spalaniem tłuszczu zapasowego). Osoby, które nie pijają kawy bądź wiedzą, ze są wrażliwe na kofeinę mogą zacząć od połowy zalecanej porcji. Zazwyczaj tolerancja na działanie tego alkaloidu rośnie, więc z czasem potrzebne jest zwiększenie dawek lub sięgniecie po mocniejszy preparat.

Dla średniozaawansowanych

W przypadku osób mających już za sobą doświadczenie z łagodniejszymi preparatami i chcących spróbować czegoś mocniejszego, polecić można preparaty o trochę bardziej zaawansowanym składzie i wyższej zawartości kofeiny i innych bioaktywnych składników, z dodatkiem synefryny czy ekstraktu z zielonej kawy. Zwłaszcza w momencie spowolnienia postępów, stagnacji włączenie takiego suplementu może pomóc przełamać impas w redukcji i zwiększyć intensywność treningów.

Do preparatów o umiarkowanej sile działania zaliczyć można np. clenburexin firmy TREC, ActivLab - Machine man burner, a także trochę mocniejsze: Scorch firmy MAN czy PFX firmy Scitec nutrition. Warto pamiętać, że kwestia optymalnej dawki ma charakter mocno indywidualny i chociaż nie poleca się wielokrotnego przekraczania zaleceń, to niekiedy lekkie zwiększenie wielkości porcji może być zasadne.

Na ostatni szlif

Jeszcze stosunkowo niedawno w sklepach z suplementami dla sportowców można było znaleźć preparaty zawierające metyloheksaminę (geranaminę) czy johimbinę, i to właśnie te środki ze względu na specyfikę działania cieszyły się największym powodzeniem wśród „starych wyjadaczy” szlifujących formę. Zwłaszcza johimbina charakteryzowała się wysoką skutecznością w wypalaniu opornego tłuszczu zlokalizowanego np. w okolicy dolnych patrii mięśni brzucha.

Rynek suplementów diety pustki nie lubi i zapewne już niedługo pojawią się nowsze odpowiedniki wspomnianych wyżej substancji. Niektóre źródła podają, że takie działanie może mieć ekstrakt ze storczyka (Dendrobium). Przykładem preparatu zawierającego ten składnik jest np. Detonate od Gaspari Nutrition. Inne warte uwagi preparaty to choćby Hyper Shred firmy BSN, Thermo Shred firmy Mex nutrition. Osoby na wysokim stopniu zaawansowania mogę próbować łączyć dwa preparaty w jednym cyklu, pamiętając jednak by nie dublować dawki substancji takich jak kofeina w jednej porcji.

Burn & Shape XTREME w sklepie SFD

Scorch w sklepie SFD

Detonate w sklepie SFD

Podsumowanie

Odpowiedni dobór suplementów wspomagających odchudzanie może mieć istotny wpływ nie tylko  na tempo spalania tłuszczu i finalny efekt redukcji, ale również na samopoczucie w trakcie jej trwania i komfort i jakość treningów. Tak jak zastosowanie zbyt łagodnych preparatów w przypadku osób zaawansowanych, szlifujących sylwetkę może okazać się nieefektywne, tak samo też włączenie zbyt mocnego środka u osób niedoświadczonych, rozpoczynających dopiero redukcję może spowodować szereg niepożądanych objawów (nadmierne pobudzenie, rozdrażnienie, zniżka nastroju, bezsenność) utrudniając normalne funkcjonowanie i zniechęcając do pracy nad sylwetką.