Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Dieta sportowa a kuchnia domowa – jak znaleźć kompromis?

Dieta sportowa a kuchnia domowa – jak znaleźć kompromis?

PoTreningu

Spośród wielu różnych przeszkód stojących na drodze do rozwoju estetycznej sylwetki, niekiedy może się okazać, że jedną z największych jest rodzina, a raczej wypracowane przez lata zwyczaje panujące w domu. Warto się dobrze zastanowić nad rozwiązaniem tego problemu, by w sposób kompromisowy pogodzić własne cele i założenia z preferencjami kulinarnymi pozostałych domowników.

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 90 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 6000 posiłków i 600 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Analiza problemu

W dzisiejszych czasach  mało kto regularnie spożywa posiłki wraz z całą rodziną, zazwyczaj rytuał ten sprowadza się do wspólnej konsumpcji niedzielnego obiadu, a w pozostałe dni tygodnia domownicy mijają się przy stole jedząc w samotności. Wyglądać więc by mogło na to, że przygotowanie posiłków skomponowanych z innych niż zwyczajowo używane w domu produkty nie powinno specjalnie przeszkadzać pozostałym domownikom. W praktyce bywa jednak inaczej. Realizacja założeń zaplanowanej diety może okazać się co najmniej kłopotliwa.

Zarówno względy organizacyjne jak i finansowe nie sprzyjają przygotowywaniu osobnych potraw dla jednej, „chcącej zdrowo się odżywiać” osoby, a już samo wyłamywanie się z domowych, ugruntowanych w czasie rytuałów może spotkać się z presją i krytyką. Zazwyczaj niekompatybilność kulinarnych upodobań najbliższych z założeniami sportowej diety najbardziej dokuczliwa okazuje się w przypadku obiadu, który jest najbardziej czasochłonnym posiłkiem i który przygotowywany jest jeden dla wszystkich domowników. Konsekwencją tego „konfliktu interesów” są niepotrzebne nieporozumienia i spięcia z najbliższymi oraz problemy z założeniami ustalonej pod cele i wymagania treningowe diety. Na szczęście istnieją skuteczne sposoby na to by z uciążliwym problemem sobie poradzić.

Rozwiązanie problemu

Należy zdać sobie sprawę z tego, że nie istnieje jedno, obiektywnie najlepsze rozwiązanie przedstawionego tutaj problemu. Nie oznacza to jednak, że sytuacja jest patowa, a jedynie – że trzeba wykazać się pewną kreatywnością, sprytem i skłonnością do kompromisów. Na wstępie warto spróbować pogodzić własną dietę z kuchennym repertuarem. Proponuję przy tym zrezygnować  z przybierania postawy skrajnego radykała i odpuścić sobie postulaty typu „od dziś na obiad jemy tylko pierś z kurczaka z ryżem i brokułami i basta!”, bo po pierwsze żaden z domowników na takie rozwiązanie się nie zgodzi, po drugie nawet Tobie nie jest ono do szczęścia potrzebne, a po trzecie - dostaniesz łatkę sekciarza, którego nie da się traktować poważnie.

Pamiętaj, że kompromis oczywiście odnosi się do wzajemnych ustępstw, a jego wypracowywanie powinno być podparte rzeczową argumentacją, trafiającą do systemu wartości adwersarzy. Z jednej strony wiec warto spróbować uzasadnić swoje priorytety wskazując na racjonalne powody zmiany dotychczasowych nawyków żywieniowych, z drugich natomiast wskazać na chęć zadbania o kondycję fizyczną i zdrowotną pozostałych domowników. Wprowadzeniu kompromisowych zmian w menu musi służyć wspólny interes, którego istotę rozumieją pozostali domownicy. Tylko w takim wypadku możliwe będzie wspólne wypracowanie zadowalającego wszystkich rozwiązania tej uciążliwej sytuacji.

W sidłach stereotypu

Z doświadczenia wiem, że wiele aktywnych fizycznie i chcących zdrowo się odżywiać osób podchodzi do kwestii diety w sposób stereotypowy, co w praktyce okazuje się z jednej strony nieproduktywne, a z drugiej - uciążliwe. W świecie fitness ugruntował się podział na „jedynie dopuszczalne zdrowe produkty żywnościowe” oraz „absolutnie niejadalne niezdrowe produkty żywnościowe”. I tak zgodnie z przyjętymi dogmatami, jedynie słusznym śniadaniem jest owsianka lub omlet przygotowany z płatków owsianych i białek jaj, jedynie słusznym obiadem gotowane lub ewentualnie grillowane mięso, z suchym ryżem i brokułami, a jedyną dopuszczalną kolacją – twaróg z oliwą, tuńczyk z wody lub porcja kazeinowej odżywki z dodatkiem (zdecydowanie przereklamowanego skądinąd) masła orzechowego.

W praktyce realizacja tych założeń raczej nie jest specjalnie sensowna. Pomijam już w tej chwili fakt, że raczej nie da się namówić rodziców, rodzeństwo lub współmałżonka na taki sposób odżywiania. Chodzi o to, że takie kompozycje kulinarne nie są w ogóle nikomu do szczęścia potrzebne. Tobie również. Jeśli wydaje Ci się, że samoumartwianie się paździerzowymi, pozbawionymi smaku posiłkami to jedyny sposób na wypracowanie estetycznej sylwetki, to wiedz, że to Twój, a nie pozostałych domowników sposób myślenia jest tutaj problemem.

Zostań coachem w swoim własnym domu

Zdrowe i wartościowe posiłki można przygotowywać z wielu innych produktów żywnościowych. Nie tylko ryż i bataty, ale także kasze, makarony i ziemniaki stanowić mogą znakomite źródło skrobi. Nie tylko sucha pierś z kurczaka i polędwica wołowa, ale także wieprzowina, udka drobiowe czy nawet podroby mogą dostarczać wysokojakościowego białka i przy okazji także innych cennych składników. Nie tylko oliwa z oliwek i orzechy, ale również masło, ryby, żółtka jaja, pełnotłusty nabiał mogą być dobrym źródłem tłuszczu.

Zamiast wprowadzać rewolucję w domowej kuchni opartej na niezliczonej ilości nakazów i zakazów korzystniej jest metodą drobnych kroków dokonywać konsekwentnych korekt w menu swoim i wszystkich domowników. Zamiana białego pieczywa na razowe, zastąpienie wędlin pieczonym mięsem, ciężkich sosów – lekkimi dipami na bazie jogurtu, oleju słonecznikowego czy kukurydzianego – oliwą z oliwek, eliminacja potraw głęboko smażonych na rzecz duszonych czy może nawet parowanych, uwzględnienie warzyw, owoców w większości posiłków – te zmiany są jak najbardziej możliwe do wprowadzenia. No i nie ograniczaj się jedynie do wydawania poleceń – weź czynny udział w przygotowywaniu posiłków, zaskocz najbliższych smacznym i wartościowym daniem – a zyskasz w nich sprzymierzeńców.

Co jeśli się nie uda?

Jeżeli pomimo wytężonych starań i trwających wieczność negocjacji nie uda się wypracować kompromisu – trudno. Zawsze można wziąć sprawy w swoje ręce i gotować osobno dla siebie. Jeśli wydaje Ci się, że jest to zbyt trudne lub zbyt czasochłonne, to uwierz mi – wiele osób tak robi, nie zaniedbując przy tym obowiązków szkolnych, zawodowych czy domowych. Nawet jeśli jesteś kulinarnym antytalentem, to po kilku nieudanych próbach nauczysz się samodzielnie przygotowywać zdrowe i niewyszukane recepturowo posiłki. Najważniejsze jest by się nie zrażać, nie poddawać i działać zgodnie z planem.

 



W artykule mówimy o: Dietetyka i zdrowe odżywianie