Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Ekstremalne rozwiązania dietetyczne a niski poziom libido

Ekstremalne rozwiązania dietetyczne a niski poziom libido

PoTreningu

Co z twoim libido? Jeśli odpowiedz na to pytanie brzmi: „No wiesz… czasami…”, to informacje i sugestie zawarte w niniejszym artykule mogą okazać się dla ciebie użyteczne. W ramach artykułu odniosę się do ciekawego opisu przypadku i przy okazji postaram się przedstawić trochę wartościowych informacji odnośnie tytułowego zagadnienia.

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 50 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 4000 posiłków i 500 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Autor artykułu:

Łukasz Kowalski jest doktorantem w Katedrze Dietetyki Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW. Prowadzi indywidualne konsultacje i seminaria dietetyczne. Jest także autorem kilkudziesięciu artykułów dotyczących żywienia i aktywności fizycznej opublikowanych w czasopismach, takich jak: Kulturystyka i Fitness Sport dla Wszystkich, Fitness Authority oraz Muscular Development.

kontakt:http://180rekompozycja.pl

„Zdrowy” styl życia może obniżać libido?

Jakiś czas temu w literaturze naukowej został przedstawiony dosyć ciekawy opis przypadku – 20-letni mężczyzna, trenujący amatorsko boks zgłosił się do kliniki endokrynologicznej z następującymi objawami – obniżenie libido, dysfunkcja erekcji i brak możliwości ejakulacji [1].  Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że główny bohater tej historii przestrzegał wielu zaleceń powszechnie uznawanych za prozdrowotne. Nie palił i nie pił alkoholu. Regularnie ćwiczył, a długość jego treningów była bliska 3 godzin. Nie stosował żadnych niedozwolonych substancji. Jego dieta była oparta na rybach, mleku, jajach, chlebie i owocach. Unikał mięsa i tłuszczów. Dodatkowo codziennie spożywał 500 g marchwi, 500 g brokułów, a także duże ilości sałaty, pomidorów, kapusty i czosnku. Co więcej przed pojawieniem się problemów wykazywał bardzo duże zainteresowanie kontaktami z płcią przeciwną.



Charakterystycznym objawem jaki u niego odnotowano był żółty kolor dłoni i stóp oraz intensywny „rybi” zapach skóry. Dodatkowo raportował, że jego siła mięśniowa i zdolność do wykonywania intensywnych treningów uległa znacznemu obniżeniu, co zmusiło go do wycofania się z amatorskiego turnieju bokserskiego. Przeprowadzone badania potwierdziły u niego szereg nieprawidłowości hormonalnych (m.in. znaczne obniżenie poziomu testosteronu, FSH i LH). Jednocześnie odnotowano u niego dosyć wysoki poziom beta-karotenu we krwi (górny zakres normy), ale normalny poziom witaminy A.

Lepsze wrogiem dobrego

W wyżej omówionej publikacji zabrakło szczegółowych informacji odnośnie spożycia kalorii i makroskładników oraz treningów jakie wykonywał badany mężczyzna. Jednakże pewne informacje możemy skonfrontować z wynikami badań odnośnie wpływu żywienia i wysiłku fizycznego na libido.

Znaczna restrykcja kalorii może przyczyniać się do zmniejszenia poziomu testosteronu, obniżenia libido, dysfunkcji erekcji i pogorszenia nastroju, szczególnie u osób zaangażowanych w intensywne treningi, utrzymujących niski poziom tkanki tłuszczowej lub poświęcających zbyt mało czasu na sen [2, 3, 4]. Poziom libido zdaje się być wyraźnie powiązany ze zmianami w stężeniach hormonów informujących mózg o ilości energii dostarczanej i magazynowanej w postaci tkanki tłuszczowej, objętości i intensywności treningów, a także ilości czasu poświęcanego na sen - leptyna i grelina [5, 6]. Z ewolucyjnego punktu widzenia wydaje się to logiczne. Aktywność seksualna i ciąża wiążą się ze znacznymi wydatkami energetycznymi, a przez co mogą zmniejszać szansę przeżycia przy ograniczonej dostępności pożywienia.

W przypadku badanego mężczyzny możemy jedynie przypuszczać, że podaż energii nie była adekwatna do potrzeb, ze względu na niezwykle wysoką objętość treningów i unikanie spożycia tłuszczu. Nie posiadamy również informacji odnośnie poziomu tkanki tłuszczowej oraz informacji, czy utrzymywany przez niego poziom tkanki tłuszczowej był poniżej indywidualnego set-pointu, co wydaje się kluczowe dla omawianego problemu.   

W słynnym eksperymencie z Minnesoty zmniejszenie kaloryczności diety o około 50% zapotrzebowania energetycznego przy znacznym obniżeniu poziomu tkanki tłuszczowej (do 4,5% w końcowej fazie restrykcji dietetycznych) sprawiło, że badani mężczyźni oglądając filmy byli bardziej zainteresowani scenami konsumpcji niż scenami miłosnymi [7].

Harold Blickenstaff: „… food became the one central and only thing really in one’s life. And life is pretty dull if that’s the only thing. I mean, if you went to a movie, you weren’t particularly interested in the love scenes, but you noticed every time they ate and what they ate.”

Max Kampelman: „I can tell you, the sex drive disappeared. There was none.”

Jednakże warto zaznaczyć, że w przypadku nadwagi lub otyłości zmniejszenie masy ciała i obwodu w pasie w efekcie zmian w sposobie żywienia lub wprowadzenia regularnej aktywności fizycznej według przeprowadzonych badań przyczynia się do zwiększenia poziomu libido [8, 9].

Wśród makroskładników pokarmowych tłuszcze zdają się wykazywać najsilniejszy wpływ na stężenie testosteronu. W kilku badaniach wykazano, że stosowanie diet, w których tłuszcz stanowił jedynie około 20% energii dostarczanej może wiązać się z obniżeniem stężenia testosteronu [10, 11, 12]. Nie należy jednak wyciągać wniosku, że im większe spożycie tłuszczu w diecie tym wyższe stężenie testosteronu. W jednym z badań jednorazowe spożycia ekstremalnie wysokotłuszczowego posiłku (1,300 kcal, 86% energii z tłuszczu) przyczyniło się do znacznego zmniejszenia poziomu całkowitego i wolnego testosteronu w okresie do 8 godzin po spożyciu posiłku [13].   

Dominuje przekonanie, że nasycone kwasy tłuszczowe w największym stopniu zwiększają stężenie testosteronu. Jednakże w często cytowanym badaniu Volek i wsp., 1997, korelacja między spożyciem jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, a stężeniem testosteronu przed wysiłkiem o charakterze siłowym u badanych mężczyzn była nawet nieznacznie silniejsza niż dla nasyconych kwasów tłuszczowych [12]. Na tej podstawie można przypuszczać, że jednonienasycone kwasy tłuszczowe mogą wykazywać równie silny wpływ na zwiększanie poziomu testosteronu jak kwasy tłuszczowe nasycone. W badaniu Volek i wsp., 1997 odnotowano również ujemną korelację między spożyciem białka, a stężeniem testosteronu przed wysiłkiem oraz ujemne korelacje dla proporcji nasyconych kwasów tłuszczowych do wielonienasyconych i białek do węglowodanów. Innymi słowy wysokie spożycie białek i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych przy niskim spożyciu tłuszczu ogółem i węglowodanów może wiązać się z obniżeniem poziomu testosteronu.

Podkreślę, że wyciąganie wniosków odnośnie libido jedynie na podstawie zmian w stężeniach testosteronu w wielu przypadkach może prowadzić do błędnych wniosków. Szereg składników używanych niekiedy w popularnych boosterach testosteronu może przyczyniać się do znacznego zwiększenia poziomu libido, ale niekoniecznie do znacznego wzrost poziomu testosteronu oraz masy i siły mięśniowej [14, 15].  

Obecnie stosunkowo mało wiadomo na temat wpływu nadmiernego spożycia karotenów na ewentualne ryzyko hipogondyzmu wtórnego i obniżenie libido. Przypadki hiperkarotenemii odnotowywano między innymi u pacjentów z cukrzycą, anoreksją i podwzgórzowym brakiem miesiączki [16, 17]. Jednocześnie w literaturze naukowej można spotkać się z terminem: „golden ovaries” odnoszącym się do ostatniej z wymienionych grup [18]. W tej sytuacji wysoki poziom karotenów we krwi może wiązać się z obniżeniem stężeń hormonów tarczycy niezbędnych do prawidłowej konwersji beta-karotenu do witaminy A. Nie jest jednak jasne, czy hiperkarotenemia u pacjentek z podwzgórzowym brakiem miesiączki jest jedynie czynnikiem towarzyszącym, czy może również bezpośrednio przyczyniać się do zaburzeń cyklu miesięcznego.    

Wprowadzenie bardziej racjonalnego sposób żywienia u badanego mężczyzny doprowadziło do przywrócenia prawidłowego wydzielania androgenów dopiero po 9-12 miesiącach (żółty kolor dłoni i stóp oraz intensywny „rybi” zapach udało się zlikwidować po 9-10 tygodniach przestrzegania racjonalnego sposobu żywienia). Jednocześnie badany mężczyzna przestrzegał swojej nietypowej diety przez ponad rok zanim uwidoczniły się u niego problemy. Często nawet najbardziej ekstremalne rozwiązania dietetyczne przyczyniają się do negatywnych efektów zdrowotnych dopiero po dłuższym okresie przestrzegania. Natomiast w pierwszych tygodniach zazwyczaj ich wpływ oceniany jest wyjątkowo pozytywnie, wręcz euforycznie. Warto mieć na uwadze, że to pierwsze wrażenie bywa złudne.

Podsumowanie

Kwestia wpływu karotenów na układ rozrodczy i poziom libido wymaga dalszych badań. Niemniej jednak spożycie kilku kilogramów warzyw bogatych w karoteny każdego dnia przy minimalnym urozmaiceniu niekoniecznie należy kojarzyć ze zdrowym stylem życia. Poza spożyciem energii oraz proporcjami makroskładników i kwasów tłuszczowych duży wpływ na poziom libido mogą wykazywać niektóre mikroskładniki (przede wszystkim selen i cynk) oraz szereg adaptogenów (m.in. maca i miłorząb japoński), ale to już być może temat na inny artykuł.  


Źródła: 1) Adamopoulos i wsp. (2006). Association of carotene rich diet with hypogonadism in a male athlete. Asian J Androl. 8: 488-92. 2) Strauss i wsp. (1985). Weight loss in amateur wrestlers and its effect on serum testosterone levels. JAMA. 254: 3337-8. 3) Schmid i wsp. (2012). Sleep timing may modulate the effect of sleep loss on testosterone. Clin Endocrinol (Oxf). 77: 749-54. 4) Rossow i wsp. (2013). Natural bodybuilding competition preparation and recovery: a 12-month case study. Int J Sports Physiol Perform. 8: 582-92. 5) Chou i wsp. (2011). Leptin is an effective treatment for hypothalamic amenorrhea. Proc Natl Acad Sci U S A. 108: 6585-90. 6) Ackerman i wsp. (2012). Higher ghrelin and lower leptin secretion are associated with lower LH secretion in young amenorrheic athletes compared with eumenorrheic athletes and controls. Am J Physiol Endocrinol Metab. 302: E800-6. 7) Kalm i Semba (2005). They starved so that others be better fed: remembering Ancel Keys and the Minnesota experiment. J Nutr. 135: 1347-52. 8) Esposito i wsp. (2004). Effect of lifestyle changes on erectile dysfunction in obese men: A randomized controlled trial. JAMA. 291: 2978–84. 9) Khoo i wsp. (2011). Comparing effects of a low-energy diet and a high-protein low-fat diet on sexual and endothelial function, urinary tract symptoms, and inflammation in obese diabetic men. J Sex Med. 8: 2868–75. 10) Hämäläinen i wsp. (1984). Diet and serum sex hormones in healthy men. J Steroid Biochem. 20: 459-64. 11) Dorgan i wsp. (1996). Effects of dietary fat and fiber on plasma and urine androgens and estrogens in men: a controlled feeding study. Am J Clin Nutr. 64: 850-5. 12) Volek i wsp. (1997). Testosterone and cortisol in relationship to dietary nutrients and resistance exercise. J Appl Physiol (1985). 82: 49-54. 13) Volek i wsp. (2001). Effects of a high-fat diet on postabsorptive and postprandial testosterone responses to a fat-rich meal. Metabolism. 50: 1351-5. 14) McKay (2004). Nutrients and botanicals for erectile dysfunction: examining the evidence. Altern Med Rev. 9: 4-16. 15) Rogerson i wsp. (2007). The effect of five weeks of Tribulus terrestris supplementation on muscle strength and body composition during preseason training in elite rugby league players. J Strength Cond Res. 21: 348-53. 16) Frumar i wsp. (1979). Hypercarotenemia in hypothalamic amenorrhea. Fertil Steril. 32: 261-4. 17) Winston (2012). The clinical biochemistry of anorexia nervosa. Ann Clin Biochem. 49: 132-43. 18) Page (1971). Golden ovaries. Aust N Z J Obstet Gynaecol. 11: 32-6.