Męskość w defensywie

Istnieją dane, które wskazują, iż poziom testosteronu u mężczyzn sukcesywnie się obniża. I nie mam tutaj na myśli spadku produkcji tego testosteronu następującego wraz z wiekiem, a globalne zjawisko obserwowane w całej populacji na przestrzeni ostatnich dekad. Jaka jest tego przyczyna? Cóż, próba udzielenia odpowiedzi na to pytanie póki co może skończyć się jedynie spekulacją. Niemniej uznać należy niemal za pewne, iż kluczowe znaczenie w tej kwestii ma niehigieniczny tryb życia. W niniejszym artykule poświęcę trochę uwagi kwestii hamującego wpływu wybranych czynników na produkcję testosteronu i zaproponuję kilka możliwych rozwiązań problemu.

Przeczytaj koniecznie:

Seks czy trening?

Męskość na 50%

Testosteron jest ważnym, męskim hormonem warunkującym rozwój charakterystycznych cech płciowych, a także wpływającym na wiele innych parametrów, takich jak siła i masa mięśniowa oraz tych związanych ze sferą seksualną i emocjonalną. Utrzymanie szczytowego poziomu tego hormonu pozytywnie wpływa na komfort życia, wzmacnia fizycznie i psychicznie. Analogicznie też obniżenie produkcji testosteronu powiązane jest z obniżeniem ogólnie pojętej kondycji psychofizycznej w skrajnych wypadkach prowadząc do impotencji i bezpłodności.  Co więcej istnieją dane, które wskazują, że mężczyźni z niskim poziomem androgenów są o ponad 50%  bardziej narażeni na wystąpienie u nich otyłości i cukrzycy oraz o ponad 40% - na wystąpienie u nich nadciśnienia i dyslipidemii.

Niestety okazuje się, że problem niedoboru testosteronu jest w dzisiejszych czasach  coraz częstszy, a  ostatnio dotyka także osób stosunkowo młodych, niekiedy również tych przed trzydziestym rokiem życia! Trudno ustalić precyzyjnie dlaczego tak się dzieje. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem wskazać głównych podejrzanych w tej sprawie. Poniżej przedstawiam ich listę.

BPA czyli bisfenol-A

Bisfenol A (w skrócie BPA), to związek chemiczny odkryty w roku 1891 i stosowany w produkcji tworzyw sztucznych, w tym również plastikowych opakowań używanych w przemyśle spożywczym a także specjalnych żywic wyściełających wnętrze puszek aluminiowych używanych do produkcji konserw. Problem z tym związkiem jest taki, że chociaż nie dodaje się go bezpośrednio do żywności to może  przenikać do pokarmu, z którym ma bezpośredni kontakt. Wystarczy zaledwie kilka dni by upakowany w puszkę filet z tuńczyka zamienił się w źródło bisfenolu-A. Czy to źle? Niestety tak.

Badania przeprowadzone na zwierzętach pokazały, że BPA łączy się z tzw. sierocymi receptorami estrogenowymi (EER), zaburzając tym samym pracę układu hormonalnego. Dodatkowo związek ten zwiększa ryzyko rozwoju raka prostaty, powoduje upośledzenie płodności, a także sprzyja nadmiernemu gromadzeniu tkanki tłuszczowej. Istnieją dane wskazujące, iż ekspozycja na działanie BPA doprowadza do obniżenia poziomu testosteronu i androstendionu u mężczyzn!  Badania przeprowadzone na szczurach wskazują, że bisfenol blokuje oś podwzgórze- przysadka- gonady i prowadzi do obumierania komórek Leydiga w jądrach (są to komórki odpowiedzialne za produkcję testosteronu).

W celu zmniejszenia ryzyka kontaktu z bisfenolem-A należy ograniczyć spożywanie żywności pakowanej w puszki aluminiowe i plastikowe pojemniki. Najlepiej wybierać produkty świeże i pakowane w pojemniki ze szkła lub papieru.

Brak snu

Zarówno całkowite zarywanie nocy jak i permanentne niedosypianie stanowić mogą istotne zagrożenie dla naturalnej produkcji testosteronu. Niestety deficyt snu jest dziś niezwykle powszechną przypadłością, na którą cierpi znaczna część naszego społeczeństwa. Natłok obowiązków zawodowych, nauka do egzaminów, regularne imprezy, a także przesiadywanie do późna przed ekranem telewizora lub laptopa, wszystko to utrudnia wygenerowanie odpowiedniej ilości czasu na nocny odpoczynek. Niestety skutkiem tego jest zaburzenie funkcjonowania osi podwzgórze- przysadka- gonady i obniżenie produkcji androgenów, co zresztą konsekwentnie potwierdzają badania naukowe.

Optymalna ilość snu wynosi od siedmiu do ośmiu i pól godziny na dobę. Zarówno mniejsza jak i większa jego ilość może być niewskazana, choć jest to kwestia wysoce indywidualna. Trzeba mieć na uwadze, że istnieją jednostki którym wystarczy ledwie sześć godzin nocnego odpoczynku by się efektywnie zregenerować, a są też osoby którym potrzeba nieraz i dziesięciu godzin. Pomijając ramy czasowe, warto spać tyle by czuć się wyspanym w ciągu dnia i nie zasypiać potem przy biurku czy (nie daj Boże) za kierownicą. Dzięki temu można mieć nadzieję, że naturalna produkcja testosteronu zostanie utrzymana na optymalnym poziomie.