Cztery często rozsiewane plotki na temat zdrowego odżywiania

U wielu osób określenie „zdrowe odżywianie” wzbudza wyłącznie nieprzyjemne skojarzenia i rozumiane jest jako smutna konieczność dedykowana jednostkom otyłym i obłożnie chorym, dla których po prostu nie ma już lepszej alternatywy. Z kolei fakt, że ktoś może chcieć odżywiać się zdrowo dla własnej przyjemności traktowany jest jako forma masochizmu i samoudręki… Jak się okazuje tego typu poglądy wynikają przede wszystkim z niedostatecznej wiedzy na temat zasad zdrowego odżywiania oraz stereotypów utrwalanych przez kolejne pokolenia nieumiejętnie odchudzających się osób. Oto najpopularniejsze plotki rozsiewane na temat zdrowej diety:

„Zdrowe odżywianie jest równoznaczne z głodowaniem”

Jako najzdrowsze i „najmniej tuczące” produkty żywnościowe w powszechnej świadomości figurują przede wszystkim produkty pochodzenia roślinnego, takie jak świeże lub gotowane na parze warzywa. O pozostałych, na przykład źródłach pełnowartościowego białka,  mówi się niewiele, a jeśli już to często  negatywnie. Dlatego w wyobrażeniach licznej grupy osób zdrowy jadłospis jawi się jako kombinacja sałaty, pomidorów, zielonych ogórków, brokułów, etc. z ewentualnym dodatkiem suchej kromki pełnoziarnistego pieczywa lub chudego twarogu. Takie rozumienie zdrowego odżywiania nie ma nic wspólnego z prawdą!

Nawet redukowanie zbędnej tkanki tłuszczowej nie musi wiązać się z odczuwaniem dotkliwego głodu – kluczem jest właściwy dobór produktów żywnościowych i dopasowanie jadłospisu do indywidualnych potrzeb. Dzięki temu możliwe jest wyregulowanie działania mechanizmów odpowiedzialnych za kontrolę łaknienia i utrzymanie odpowiedniego spożycia energii przestaje być dokuczliwym problemem.

„Zdrowe odżywianie to jedzenie niesmacznych posiłków”

Osoby lubiące „konkretne” potrawy, żyjące w przekonaniu iż zdrowy jadłospis to jadłospis oparty na liściu sałaty popijanym szklanką wody, faktycznie mogą mieć obawy dotyczące smakowitości potraw… Jak już jednak wiadomo po lekturze pierwszego akapitu niniejszego artykułu, przyjazne dla zdrowia nie są wyłącznie produkty pochodzenia roślinnego. Oprócz warzyw (w tym także ziemniaków) i owoców w zdrowym jadłospisie jest sporo miejsca na potrawy z mięsa – nie tylko drobiu, ale również wołowiny czy wieprzowiny; ryb czy podrobów.

Kluczem jest dobór właściwej metody przygotowania – oprócz gotowania na parze, wskazane jest duszenie, pieczenie, grillowanie czy krótkotrwałe smażenie na stabilnym termicznie tłuszczu (oliwa z oliwek, olej rzepakowy, smalec, masło klarowane, olej kokosowy). Nie bez znaczenia pozostają także umiejętności kulinarne – brak inicjatywy, monotonia, korzystanie ciągle z tych samych przepisów i przypraw  mogą zdecydowanie negatywnie odbić się na smakowitości przygotowywanych posiłków.

„Zdrowe odżywianie negatywnie wpływa na nastrój”

Nieprawidłowo zbilansowany jadłospis, opierający się w dużej mierze na przetworzonej żywności, takiej jak słodycze, fast foody czy słodkie napoje powoduje zniżkę formy psycho-fizycznej. Podobnie wygląda sprawa w przypadku jadłospisów zbyt niskokalorycznych lub niedoborowych w ważne dla zdrowia składniki odżywcze – samopoczucie ulega znacznemu pogorszeniu. Jednakże tego typu strategie nie mają wiele wspólnego ze zdrowym odżywianiem!!! Warto podkreślić, że osoby, które odżywiają się w sposób powszechnie nazywany „normalnym”, odczuwają znaczną poprawę nastroju już w niedługim czasie po wprowadzeniu zdrowych nawyków żywieniowych. Wyregulowanie funkcji metabolicznych organizmu, będące konsekwencją zmiany niewłaściwych przyzwyczajeń żywieniowych, objawia się także lepszą formą psychiczną – poprawą koncentracji, chęcią do podejmowania aktywności fizycznej oraz wydajniejszym radzeniem sobie ze skutkami stresu.

Osoby, przechodzące na „zdrowe odżywiania” często już po kilku tygodniach stwierdzają, iż czują się „lżej” i „młodziej o kilka lat”. Poprawę ogólnego samopoczucia łatwiej można docenić po kilku dniach odstępstw od zdrowej diety. Radość z pałaszowania gofrów z bitą śmietaną, frytek z majonezem i kebabów zostaje znacznie umniejszona poprzez nieprzyjemne konsekwencje, takie jak: dyskomfort w przewodzie pokarmowym, zgagę, wzdęcia, zaparcia, mdłości, spadek energii, drażliwość i nerwowość…

„Zdrowe odżywianie wymaga liczenia kalorii”

Przywiązywanie nadmiernej uwagi do ilości skonsumowanych w ciągu dnia kalorii, nie jest absolutnie wymogiem zdrowego odżywiania. Prawidłowo funkcjonujący ludzki organizm posiada dość precyzyjne mechanizmy odpowiadające za kontrolę głodu i sytości, nie ma więc sensu rozliczać go z każdej spożytej kalorii. Warunek jest jednak taki, iż należy przykładać należytą uwagę do jakości spożywanej żywności i wybierać produkty wartościowe i możliwie nisko przetworzone technologicznie.  

Wszelkie puste kalorie – czy to w postaci słodyczy czy też owocowych jogurtów, fast foodów i innych przetworzonych produktów żywnościowych mogą doprowadzić do rozregulowania hormonów odpowiedzialnych za kontrolowanie głodu i sytości – w konsekwencji pobór pokarmu wymyka się spod kontroli. Innym ważnym czynnikiem zaburzającym jest deficyt snu – zarwanie nocy z dużym prawdopodobieństwem może skończyć się nielimitowanym obżarstwem.

Podsumowanie

Wiele uprzedzeń względem zdrowego odżywiania wynika z posiadania nieaktualnych informacji. Stereotypy uległy tak głębokiemu zakorzenieniu w ludzkiej świadomości, iż mało kto dziś faktycznie wierzy, iż zdrowy jadłospis nie wiąże się ze spożywaniem głodowych i niesmacznych racji pokarmowych, wprowadzających w depresję i wymagających ustawicznego liczenia kalorii…