Dziecko, urlop, aktywny wypoczynek – czy da się to połączyć?

Wakacyjny wypoczynek należy się każdemu, także dzieciom. Wszak one też dzielnie, przez cały rok, wypełniały swoje codzienne obowiązki: uczestniczyły w zajęciach przedszkolnych, i szkolnych, a także dodatkowych, pozalekcyjnych. O ile młody człowiek nie osiągnął jeszcze wieku na tyle zaawansowanego, że może i chce wyjechać sam na np. kolonie, to spędza wakacje wraz z rodzicami. W takim wypadku, jeżeli dodatkowo planowany jest wyjazd, warto zwrócić szczególną uwagę na to, by miejsce urlopu miało do zaoferowania coś więcej niż tylko piękna, piaszczysta plaża. A chęci i zaangażowanie rodzicielskie nie kończyły się na obserwowaniu (z leżaka) poczynań latorośli.

Przeczytaj koniecznie:

Czy osoby aktywne mają ochotę na seks?

Warto wykorzystać okazję, gdy mamy rzeczywiście więcej czasu i swobody, na zabawę kontakt z dzieckiem. Jeszcze przed planowanym wyjazdem warto przemyśleć i zastanowić się, jakie aktywności będą możliwe do przeprowadzenia w miejscu wypoczynku i jakie gadżety będą do tego niezbędne. Wiele ośrodków, hoteli, gospodarstw agroturystycznych dysponuje podstawowym sprzętem, takim jak piłki, rowery badminton czy też kajaki i rowery wodne. W każdej miejscowości turystycznej, w której znajduje się akwen wodny, znajdziemy również wypożyczalnie łódek, rowerów wodnych, kajaków.

Oto lista zabaw i aktywności, które można wykonywać wraz z dziećmi i tym samym urozmaicić wakacyjne leniuchowanie:
 

  • Jazda na rolkach, wyprawy rowerowe (pamiętajmy o kaskach i ochraniaczach)

  • Badminton, tenis ziemny, tenis stołowy (doskonałe urozmaicenie może stanowić gra w dwuosobowych zespołach, np. mama z córką kontra tata z synem)

  • Spacery, wędrówki górskie ( warto postarać się by nie były nudnym, bezcelowym chodzeniem ograniczającym się tylko do podziwiania widoków – gdyż dla dziecka niekoniecznie stanowiło będzie atrakcję, lecz niech nabiorą sensu, niech mają cel! Może nim być odkrywanie nowych miejsc, nabywanie umiejętności czytania mapy, odczytywania znaków, szukanie skarbu).

  • Nauka pływania, nurkowania, zabawy w wodzie, np. w przypadku małych dzieci doskonale sprawdzić się może basen odkryty, spływy kajakowe, rowery wodne (nie zapominajmy o założeniu kamizelek ratunkowych i posmarowaniu ciała preparatem z filtrami UV)

  • Zabawy z wykorzystaniem piłki, np: kolory, piłka nożna, siatkówka, dwa ognie, zbijak (poza wysiłkiem fizycznym dziecko będzie miało możliwość poznania  zasad gry, pracy w zespole, pozna radość wygranej i nauczy godzenia się z przegraną)

A gdy organizmy wyczerpane aktywnością zaczną upominać się o “paliwo”, można wspólnymi siłami przygotowywać posiłki. Wspólne pichcenie, grill, ognisko, to nie tylko bardzo dobra okazja, by nauczyć dziecko samodzielnie przygotowywać jedzenie, lecz również doskonała do „przemycania” zasad zdrowego odżywiania się.

Nowe umiejętności, większa pewność siebie, sprawność fizyczna i mnóstwo świetnej zabawy, pozytywnych emocji i rozrywki – a przy okazji rodzic, choć dorosły, sam przenosi się czasy beztroskiego dzieciństwa.

Spędzajmy urlop aktywnie, lecz pozwólmy sobie i dzieciom na błogie

“nic-nie-robienie”

Nie uszczęśliwiajmy i siebie, i dziecka atrakcjami, które będą nieciekawe, nie sprawiają przyjemności, za to wprowadzą tylko niepotrzebną frustrację i podenerwowanie. Warto pamiętać również, że to jest wyjazd wakacyjny, podczas którego każdy z członków rodziny ma prawo do odpoczynku i do zajmowania się tym, na co akurat mu przyjdzie ochota. Nie zmuszajmy do zrywania się o świcie tych, którzy kochają spać, nie starajmy się na siłę udowodnić fascynatowi jazdy konnej, że nurkowanie jest ciekawszą formą spędzania wolnego czasu.

Pamiętajmy, że dzieci biorą z nas przykład i pokazanie im, że wypoczywać można również czynnie, z pewnością zaprocentuje w przyszłosci. Zapewniając im dodatkowe bodźce nie tylko zapobiegniemy nudzie, lecz przede wszystkim wpłyniemy na ich rozwój, a sobie zapewnimy przyzwoitą dawkę aktywności ruchowej