Najbardziej obfite źródła pokarmowe izomerów trans

W jednym z poprzednich artykułów w sposób przekrojowy opisałem negatywne skutki konsumpcji trans-izomerów nienasyconych kwasów tłuszczowych, przedstawiając listę groźnych chorób, do których mogą doprowadzić o ile spożywane są regularnie. W ramach uzupełnienia zainicjowanego tematu, w niniejszym opracowaniu wskażę najbardziej obfite źródła tych niechlubnych składników oraz – co najważniejsze – wskażę dla nich lepsze, bo zdrowsze alternatywy.

Przeczytaj koniecznie:

Tłuszcze trans zwiększają ryzyko chorób układu krążenia

Izomery trans w trzech słowach

O izomerach trans nienasyconych kwasów tłuszczowych (powstających bądź to w procesie katalitycznego uwodornienia olejów roślinnych, bądź też podczas źle prowadzonej obróbki termicznej żywności), mówi się, że stanowią najgorszy z możliwych rodzaj tłuszczu. Biorąc pod uwagę ich zgubny wpływ jaki wywierają na naszym zdrowiu stwierdzenie to faktycznie okazuje się prawdziwe. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że izomery trans należą do zdecydowanie najbardziej szkodliwych składników obecnych w spożywanych przez nas pokarmach. Więcej na temat potencjalnych skutków zdrowotnych związanych z ich konsumpcją można znaleźć w artykule, do którego link zamieszczam poniżej:

http://potreningu.pl/articles/3509/w-jaki-sposob-tluszcze-trans-rujnuja-nasze-zdrowie

Margaryny twarde i „miksy” do smarowania pieczywa

Pomimo, iż producenci margaryn coraz częściej rezygnują z dodawania do swoich produktów utwardzonych tłuszczów roślinnych będących obfitym źródłem izomerów trans, to znaczna część rynkowych produktów ciągle jest na tego typu komponentach oparta. Problem dotyczy przede wszystkim wyrobów „kostkowych” (margaryny „pudełkowe”, zwane „miękkimi” są najczęściej uwodornionych olejów pozbawione, choć i to nie jest regułą) używanych do pieczenia. Tragicznie wygląda sytuacja w przypadku tzw. „miksów do smarowania pieczywa”, będących mieszaniną masła i… tłuszczów roślinnych katalitycznie utwardzonych. Tego typu produktów bezwzględnie należy unikać.

Ciasta, ciastka, batoniki…

Wyroby cukiernicze należą do najbardziej obfitych źródeł izomerów trans. Oczywiście nie wszystkie produkty tego typu zawierają te niechlubne dodatki (pozbawiona ich jest m.in. gorzka czekolada), ale znaczna część słodkości jest nimi wręcz przepełniona. W niektórych ciastkach jest ich niemal 30%! To bardzo dużo. Tłuszcze trans „ukrywają” się na etykietach pod nazwami takimi jak „utwardzone oleje roślinne”, uwodornione oleje roślinne” i „tłuszcz cukierniczy”. Słodycze same w sobie już stanowią niezbyt pożądany składnik diety, a te zasobne w izomery trans stanowią wręcz „truciznę” i bezwzględnie należy unikać ich spożywania nawet w niewielkich ilościach.

Dania typu „fast food”

Obecność izomerów trans w potrawach serwowanych w barach szybkiej obsługi chyba nikogo dziwić nie powinna. O tym, że tak jest wiadomo od dawna, (choć przyznać trzeba, że niektóre „fast-foodowe sieciówki” zwracają należytą uwagą na to, jakich tłuszczów wolno, a jakich nie powinno używać się do smażenia). Nie oszukujmy się, zamawiając frytki czy nuggetsy narażamy się na spożycie potężnej dawki izomerów trans. Związki te obecne są także często w wielu innych potrawach, a nawet w serwowanych do nich sosach. Warto też zwrócić uwagę na dania gotowe czy też „dania w 5 minut” dostępne w marketach. Te także najczęściej w składzie posiadają utwardzone tłuszcze roślinne.