“Starvation mode” - niskokaloryczna dieta może zablokować proces odchudzania

Nie ulega wątpliwości, iż kaloryczność diety odchudzającej winna być dobrze dopasowana nie tylko do celu, ale także do indywidualnych parametrów antropometrycznych oraz aktywności fizycznej danej osoby. Nie tylko zbyt wysoka, ale także zbyt niska podaż energii może okazać się niekorzystna tak z punktu widzenia ogólnie pojętego zdrowia, jak i pragmatycznie rozumianej efektywności. O ile założenie to samo w sobie nie budzi żadnych wątpliwości, o tyle niektóre jego uzasadnienia wydają się kontrowersyjne. Szczególnie dużo emocji budzi teoria zgodnie z którą, zbyt drastyczne ograniczenie spożycia energii może zablokować proces odchudzania. Warto zastanowić się czy takowy efekt jest w ogóle możliwy?

Przeczytaj koniecznie:

Czy aby schudnąć muszę się głodzić?

Odchudzanie w praktyce – dlaczego nie każdemu się udaje?

Odchudzanie na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło procesem banalnie prostym. Czynnikiem koniecznym do zainicjowania i następnie kontynuowania tego procesu jest wprowadzenie ujemnego bilansu kalorycznego. Można tego dokonać na dwa sposoby, a mianowicie albo poprzez zmniejszenie spożycia energii, albo poprzez zwiększenie jej wydatkowania., Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by oba czynniki połączyć działając holistycznie. W praktyce jednak okazuje się, że zalecenie które można sprowadzić do hasła „jedz mniej i więcej się ruszaj” nie sprawdza się tak dobrze jak byśmy sobie tego życzyli.

Istnieje spora grupa osób, które „starają się” schudnąć ograniczając konsumpcję pokarmu i zwiększając aktywność fizyczną, niemniej jednak jedynie nielicznym udaje się uzyskać zaplanowane efekty większość desperatów niestety nie osiąga postawionego przed sobą celu. Dlaczego tak się dzieje? Powodów jest oczywiście wiele, ale w najogólniejszym ujęciu można powiedzieć, że jednostki którym się nie udaje muszą popełniać jakieś błędy. Które błędy należą do najczęstszych? Cóż, zadając to pytanie wchodzimy w obszar sprzecznych ze sobą wzajemnie teorii, rozmaitych emocji oraz przeróżnych spekulacji. Oprócz powodów oczywistych takich jak zbyt wysokie spożycie energii w stosunku do wydatków energetycznych i obranego celu (mogące wynikać choćby z niekonsekwencji w trzymaniu się zaleceń i „drobnych” oszustw) inną przedstawianą często przyczyną są zbyt głębokie restrykcje kaloryczne.

Innymi słowy istnieje teoria, która sugeruje, ze to właśnie niedobór kalorii jest przyczyną braku postępów w redukcji. Co więcej teoria ta sugeruje też, iż przy ekstremalnych restrykcjach kalorycznych może dojść do takiej patologii metabolicznej, że pomimo niskiej podaży energii wystąpi przyrost masy ciała!

Warto się zastanowić nad uzasadnieniem tego kontrowersyjnego założenia…

„Tryb głodu” (starvation mode) i „zablokowany metabolizm”

Mechanizmy kontrolujące funkcjonowanie gospodarki energetycznej organizmu są dość skomplikowane i precyzyjne ich przedstawienie wymagałoby bardzo obszernych objaśnień, stąd też w niniejszym opracowaniu nie będę wdawać się w szczegóły. Wspomnę jedynie o tym, iż istnieją dowody na to, że wraz ze zmniejszeniem spożycia energii spada też tempo przemiany materii. Owe dowody to wyniki badań naukowych. Najbardziej ekstremalną, a zarazem chyba najbardziej interesującą wykładnią dla wspomnianego powyżej zjawiska jest eksperyment Minessota.

Na czym ów studium polegało?

Do udziału w Minnesota Starvation Experiment zgłosiło się łącznie 400 ochotników. Z grupy tej wyłoniono 36 zdrowych mężczyzn charakteryzujących się ponadprzeciętną kondycją fizyczną i odpornością psychiczną. Wyjątkowość tego eksperymentu polegało na tym, iż miał on ocenić jakie skutki niesie za sobą długotrwała pół-głodówka. Uczestnicy po fazie wprowadzającej (która zakładała realizację dziennych potrzeb energetycznych organizmów badanych), zostali poddani ostremu reżimowy dietetycznemu, w ramach którego otrzymywali zaledwie 50% dziennego zapotrzebowania kalorycznego, co w praktyce dawało średnio 1570 kcal na dobę. Warto dopowiedzieć, iż dzienne spożycie protein wynosiło zaledwie 50g, a dieta oparta była na produktach skrobiowych i okopowych warzywach. Dodatkowo mężczyźni biorący udział w próbie zobligowani byli do regularnej aktywności fizycznej obejmującej codzienne marsze, których dystans sięgał niemal 10km.