Czy pomijanie posiłków przyczynia się do przyrostu masy ciała?

Osobom chcącym schudnąć lub po prostu zdrowo się odżywiać poleca się zazwyczaj zwrócenie uwagi na regularność posiłków. Pomijanie posiłków natomiast często wskazywane bywa jako poważny błąd żywieniowy, który odcisnąć może swoje piętna na przemianie materii przyczyniając się do przyrostu tkanki tłuszczowej. Czy jednak założenie to jest prawdziwe? Czy faktycznie okazjonalne pominięcie obiadu bądź też celowe omijanie śniadania to karygodne błędy, które negatywnie wpływają na metaboliczne zdrowie i sprzyjają przyrostowi tkanki tłuszczowej?

Przeczytaj koniecznie:

Czy zwiększenie ilości posiłków przyspiesza przemianę materii?

Regularność posiłków – dlaczego jest taka ważna?

Zarówno usystematyzowanie kwestii ilości spożywanych posiłków jak i ustalenie stałych pór ich spożywania zaliczane są do „zasad zdrowego żywienia”. Aspekty te pośrednio faktycznie mają pewne znaczenie dla ogólnie pojętego zdrowia metabolicznego i dla kompozycji sylwetki. Dzieje się tak, gdyż ustalenie stałego rytmu w konsumowaniu posiłków pomaga „wyregulować” mechanizmy odpowiedzialne za kontrolę łaknienia. W efekcie zmniejsza się chęć na podjadanie. Wbrew pozorom jest to ważny aspekt, gdyż praktyka pokazuje, iż nierzadko to nie to co jemy w ramach śniadania, obiadu czy kolacji, ale właśnie „drobne przekąski” przyczyniają się do istotnego zwiększenia spożycia energii co niekiedy prowadzi do przekroczenia dziennego bilansu energetycznego i przyrostu masy ciała. Dodatkowo regularność w spożywaniu posiłków pomaga  odzyskać kontrolę nad ilością i jakością spożywanej żywności.

W tym miejscu warto się zastanowić, czy przytoczone powyżej informacje wskazują, iż pominięcie posiłku jest karygodnym błędem, który doprowadza do deregulacji metabolizmu? Czy taki zabieg faktycznie może w jakiś sposób nam zaszkodzić przyczyniając się choćby do przyrostu tkanki tłuszczowej?

Skutki omijania posiłków – obiegowe teorie

Podobno pominięcie posiłku sprawia, że organizm „wypada z rytmu” i automatycznie spowalnia przemianę materii. W efekcie tego kalorie dostarczone w kolejnym posiłku z łatwością mogą zostać odłożone w postaci tkanki tłuszczowej. Zwiększeniu ulega też łaknienie, przez co po kilkugodzinnym poście jemy więcej niż potrzebuje nasz organizm co dodatkowo potęguje problem. Jeśli zabieg taki będzie się powtarzał – przybędzie nam niechcianych centymetrów i kilogramów. Tak głoszą obiegowe teorie. Czy mają uzasadnienie? Zdecydowanie nie!

Tak naprawdę nie istnieje, żaden dowód na to, iż wydłużenie przerwy pomiędzy posiłkami o dodatkowe kilka godzin może doprowadzić do spowolnienia metabolizmu. Istnieją natomiast dane, które wskazują, że krótkotrwały post może wręcz podkręcić metabolizm, co związane jest ze zwiększeniem uwalniania katecholamin takich jak adrenalina i noradrenalina, które nie tylko pobudzają do działania (np. do zdobycia pokarmu), ale także zwiększają wydatkowanie energii i – uwaga – pobudzają spalanie tłuszczu. Efekt ten jednak jest zauważalny przy dłuższych niż kilkugodzinne przerwy między posiłkami.

Ominięcie posiłku oczywiście sprawi prawdopodobnie, że w ramach kolejnego – zjeść będziemy chcieli więcej niż zazwyczaj. Jest to skutek dość logiczny, organizm bowiem chciał będzie nadrobić kaloryczne braki. Tyle, że tak naprawdę nie ma w tym niczego złego. Nawet jeśli omijając obiad, w ramach kolacji dostarczymy podwójną dawkę energii, to dzienny bilans kaloryczny pozostanie niezmieniony. Oczywiście można dyskutować na temat tego, czy spożywanie „podwójnej kolacji” i rezygnowanie z obiadu jest praktyką słuszną (dla większości osób nie jest), ale skutki tego typu incydentów nie powinny być rozpatrywane w odniesieniu do przyrostu tkanki tłuszczowej czy deregulacji metabolizmu.

Wnioski

Regularność w spożyciu posiłków jest kwestią istotną z punktu widzenia zasad zdrowego żywienia, gdyż pomaga wyregulować funkcjonowanie mechanizmów odpowiedzialnych za kontrolę łaknienia. Nie oznacza to jednak, że okazjonalne ominięcie jakiegoś posiłku jest grzechem śmiertelnym, który odcisnąć musi swoje piętno na metabolizmie czy też – na sylwetce. Z tego typu incydentów nie należy robić problemów starając się jedynie by nie były one częste, gdyż może to sprawić, że utracimy kontrolę nad jakością i ilością spożywanej żywności.