Efektów brak, lecz życie towarzyskie kwitnie - „stały klient” na treningu

Przyjrzyjcie się osobom ćwiczącym czy to na zajęciach fitness, czy też na sali przeznaczonej do treningów siłowych. Z pewnością wypatrzycie tam tzw. „stałych klientów”, którzy na dobre już wpasowali się w krajobraz klubu. Co ich cechuje? Niejednokrotnie fakt, że – choć na treningu zjawiają się 5-6 razy w tygodniu – to ich sylwetki od kilku lat wyglądają dokładnie tak samo. O ćwiczeniu wiedzą już wszystko, gdyż – to także z pewnością zauważyliście – każdą przerwę pomiędzy ćwiczeniami – wykorzystują na wymianę „doświadczeń”… A że cenią sobie pogawędki i kontakt z osobami współćwiczącymi, to przerwy pomiędzy seriami trwają po kilka minut, a jednostka treningowa wydłuża się nawet do 2-3 godzin – dana partia mięśniowa musi zostać przecież solidnie „przetrenowana”.

Przeczytaj koniecznie:

Nie trać sylwetki – wakacyjny poradnik imprezowicza

A tymczasem na sali fitness…

Na sali fitness, podczas zajęć grupowych, również łatwo jest zaobserwować typ „stałego klienta”. Od kilku lat nieustannie przychodzi na tę samą godzinę, na wybrane zajęcia do ukochanego instruktora i staje zawsze w tym samym miejscu (często obok koleżanki z równie długą „przeszłością” treningową). Panie niejednokrotnie nie czekają na przerwy, lecz prowadzą dysputy w trakcie ćwiczeń, szczególnie upodobują sobie rozmowy przy ćwiczeniach na macie – bo i poleżeć, i podeprzeć się wygodnie można, i delikatnie ukryć za innymi ćwiczącymi także.

Chcesz się rozwijać - nie stój w miejscu!

Niezależnie od płci sylwetka „stałego klienta” – choć teoretycznie poddawana regularnemu treningowi – całkowicie się nie zmienia, ciężko zaobserwować jakiekolwiek efekty. I nie ma w tym nic dziwnego, gdyż taki osobnik zazwyczaj:

  • Nie przykłada się do wykonywanych ćwiczeń

  • Nie czuje potrzeby progresu, zwiększania intensywności treningów

  • Bazuje na tych samych ćwiczeniach wykonywanych w dokładnie takiej samej kolejności, bez zwiększania/zmniejszania ilości powtórzeń, cały czas wykorzystując dokładnie takie samo obciążenie – czyli całkowity brak nowych, stymulujących bodźców

  • Nie stara się skupić na pracy mięśni, lecz świetnie wychodzi mu koncentrowanie się na rozmowie z innymi trenującymi

  • Nie lubi się męczyć - ciężko zauważyć kroplę potu spływającą po jego twarzy, jednak w trosce o straszny katabolizm zawsze ma przy sobie butelkę z BCAA, a po treningu obowiązkowo konsumuje szejk/baton proteinowy

  • Niestety zdarza się, że przeszkadza osobom ćwiczącym obok: zarówno tym, że rozmawia nie pozwalając się skupić, jak i faktem, że blokuje/zajmuje sprzęty

  • Jest odporny na dobre rady i zwracane mu uwagi, za to sam chętnie dzieli się własnym doświadczeniem treningowym

Oczywiście zarówno na zajęciach grupowych, jak i na sali treningowej na siłowni ćwiczy ogrom osób zaangażowanych, zmotywowanych, starających się dać z siebie 100% na każdym treningu, wykorzystujących różne metody, dbających o progres - co zdecydowanie przekłada się na  wygląd ich sylwetek.

Od ciebie zależy, do której grupy będziesz się zaliczał...