Co jeść, gdy brakuje czasu

Niewiele jest osób, które dysponują taką ilością wolnego czasu, by móc swobodnie przygotować w domu pięć czy sześć dobrze zbilansowanych posiłków. Często powoduje to zniechęcenie do prowadzenia diety i przekłada się na gorsze efekty treningów, a nieraz zupełnie je niweczy. Jeśli sam borykasz się z podobnym problemem i uważasz, że nie masz czasu na dietę koniecznie przeczytaj dalszą część artykułu, w której przedstawię kilka propozycji szybkich i wartościowych posiłków.

Absolutnym hitem -  jeśli chodzi o szybkość przygotowania i  wartość odżywczą,  są rozmaite rodzaje orzechów. Proponuję abyś udał się do sklepu spożywczego i kupił kilka małych paczuszek (po ok. 100g) nerkowców, migdałów i orzechów włoskich i zawsze miał choć jedną pod ręką. Orzechy i inne nasiona są źródłem białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych, witaminy E i z grupy B oraz błonnika i składników mineralnych takich jak magnez czy cynk. Nadają się do spożycia jako samodzielny posiłek, a także znakomicie się komponują z suszonymi owocami czy nabiałem.

Kolejną kategorię mobilnych i wartościowych produktów spożywczych stanowią fermentowane napoje mleczne, takie jak jogurty  czy kefiry - oczywiście w postaci „naturalnej” bez dodatków aromatów, barwników i cukru. Szczególnie polecam te w plastikowych, zakręcanych buteleczkach. Zarówno kefiry jak i jogurty są źródłem kultur bakteryjnych, które po spożyciu zasiedlają nasz przewód pokarmowy i korzystnie oddziałują na organizm. Nie bez znaczenia jest także wysoka zawartość wapnia i witamin z grupy B oraz obecność wysokojakościowego białka w fermentowanych produktach mlecznych.

Owoce jak wiadomo są doskonałym źródłem witamin, zwłaszcza kwasu askorbinowego, foliowego i beta karotenu. Owoce zawierają także wiele innych cennych dla naszego zdrowia związków, które  zaliczamy  do grupy przeciwutleniaczy, dlatego też, zarówno w postaci świeżej jak i po ususzeniu, stanowią cenny i mobilny składnik diety. Zwłaszcza banany, jabłka, mandarynki są niekłopotliwe w spożyciu. Owoce nie są wskazane jako samodzielny posiłek, choć z pewnością są zdrowszą alternatywą dla słodyczy. Zdecydowanie lepiej jest   zjeść kilka suszonych moreli niż batona czy ciastko. Osobiście często w podróży zagryzam owocami jogurty lub serki ziarniste – taki posiłek skutecznie i na długo zaspokaja uczucie głodu.

Osoby szczególnie ceniące sobie wygodę oczywiście skorzystać mogą z bogatej oferty odpowiednio zaprojektowanych środków specjalnego przeznaczenia żywieniowego, jak choćby odżywki białkowe, węglowodanowo-białkowe, preparaty typu MRP czy sportowe batony. Choć produkty te stanowią cenne źródło białka, węglowodanów, tłuszczu, a często wzbogacone są w witaminy, aminokwasy i składniki mineralne, to powinny być traktowane jako raczej awaryjne uzupełnienie diety niż planowy posiłek. Jest to żywność wysokoprzetworzona, a ta nie powinna stanowić istotnego elementu naszego jadłospisu.