Prozaiczna przyczyna braku efektów podczas odchudzania

Brak postępów podczas stosowania diety ukierunkowanej na pozbywanie się zbędnej tkanki tłuszczowej jest dość frustrujący – odbija się negatywnie na motywacji i poczuciu własnej skuteczności. Często doprowadza do załamania i ostatecznego pożegnania się z dietą, która „i tak nie działa”. Abstrahując od poważnych, ale stosunkowo rzadkich dolegliwości zdrowotnych, przyczyny takiego stanu rzeczy są dość prozaiczne. Jedną z nich, prozaiczną ale jednocześnie powszechną i bardzo często pomijaną jest… niedoszacowanie.

Przeczytaj koniecznie:

Dlaczego warto prowadzić dziennik żywieniowy?

Kontrolowanie ilości spożywanej żywności nie jest proste. Zwłaszcza jeśli chodzi o produkty żywnościowe o nie najwyższej wartości odżywczej, czyli np. słodycze. Niewinny mały batonik może okazać się prawdziwą bombą kaloryczną, istotnie zwiększającą ilość spożytej w ciągu dnia energii ogółem. Stąd też zwykle biorą się wszelkie niedoszacowania i problemy „mało jem a mimo to nie chudnę”.

Problemy z pamięcią?

Wypieranie z pamięci zjedzonych w pośpiechu niewielkich przekąsek nie musi być wcale zabiegiem stosowanym świadomie. Życie w biegu, nadmiar obowiązków, wykonywanie kilku czynności naraz, a także wszechobecny stres przyczyniają się do tego, iż nie przywiązujemy należytej uwagi do aktu konsumpcji. W rezultacie często nie jesteśmy w stanie przypomnieć sobie ani zidentyfikować tego co zjedliśmy w ciągu dnia, pamiętamy co najwyżej, iż było to „coś raczej niewielkiego”. Z pamięci wypieramy również produkty konsumowane w ukryciu a także spożywane, jakby mimochodem podczas wykonywania innych czynności – np. oglądania telewizji. Tego typu zachowania ulegają „zdemaskowaniu” przypadkowo, np. podczas lustracji paragonów czy znajdowania w kieszeniach, samochodzie czy miejscu pracy opakowań po słodyczach czy słonych przekąskach.

Uwaga na napoje

W trakcie kuracji ukierunkowanej na pozbywanie się zbędnych kilogramów punkt ciężkości utrzymany jest na jedzeniu – ilości spożywanych posiłków, godzin dopasowania do dziennego rozkładu zajęć, sposobach właściwej obróbki termicznej, etc. Umyka uwadze natomiast ilość i jakość wypijanych płynów – herbata słodzona syropem malinowym, kawa z cukrem trzcinowym, soki i napoje owocowe, piwo lub drink wypijany po pracy – stanowią źródło dodatkowych kalorii i mogą skutecznie zaburzyć efektywność pozbywania się zbędnej tkanki tłuszczowej.

Jak sobie poradzić z niedoszacowaniem ilości spożywanych pokarmów/płynów?

Najprostszym sposobem na zidentyfikowanie rozmiarów problemu niedoszacowania jest skrupulatne zapisywanie każdego spożytego pokarmu czy wypijanego napoju. Wbrew pozorom nie jest to zabieg zbyt praco- i czasochłonny, pomocne mogą okazać się narzędzia dostępne na portalu potreningu.pl – dzięki nim, naocznie przekonamy się nie tylko ile zjedliśmy, ale także podliczymy wartość energetyczną i odżywczą jadłospisu.

Podsumowanie

Niedoszacowanie ilości spożywanych pokarmów i wypijanych napojów to częsta przyczyna braku postępów w trakcie stosowania diety ukierunkowanej na pozbywanie się zbędnych kilogramów. Niewinnie wyglądające, a czasem wypierane z pamięci przekąski mogą istotnie zwiększać dzienną podaż energii, utrudniając pozbywanie się zbędnego balastu.