Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Czy można schudnąć nie licząc kalorii?

Czy można schudnąć nie licząc kalorii?
Osoby interesujące się zdrowym odżywianiem zapewne wiedzą, że aby zmusić organizm do sięgnięcia po rezerwową energię zmagazynowaną w postaci tkanki tłuszczowej zlokalizowanej w okolicy pasa, ud czy bioder potrzebny jest deficyt energetyczny. Innymi słowy trzeba zmniejszyć „ilość kalorii” poniżej poziomu koniecznego dla pokrycia bieżących wydatków, związanych choćby z treningiem, pracą, nauką czy wykonywaniem domowych obowiązków oraz termoregulacją czy funkcjonowaniem wszystkich tkanek i narządów.

Odchudzanie według przyjętych standardów

W celu ustalenia ujemnego bilansu kalorycznego poleca się zazwyczaj obliczenie podstawowej i całkowitej przemiany materii, dokonanie odpowiedniego „cięcia” oraz przełożenia otrzymanego wyniku na racje pokarmowe, zakładające odpowiednią ilość produktów żywnościowych i właściwe proporcje makroskładników. Choć są dostępne proste aplikacje pomagające szybciej wykonać opisane wyżej czynności to i tak zabiegi te wymagają czasu i zaangażowania, a poza tym są dość żmudne. Czy jednak jest to jedyna słuszna metoda? Czy nie ma prostszych sposobów na pozbycie się nadprogramowych kilogramów i poprawę wyglądu?

Alternatywa dla liczenia kalorii

Na złość dietetycznym purystom skłonnym odważać każde ziarnko ryżu oraz zliczać i zapisywać wszystkie kilokalorie do drugiego miejsca po przecinku, tak naprawdę można obniżyć nadmierną masę ciała i poprawić kompozycję sylwetki bez posługiwania się wzorami, wyliczeniami i bez posługiwania się terminem „bilansu energetycznego”. Jak to możliwe? Odpowiedź jest prosta: nasz organizm posiada pewne mechanizmy kontroli spożycia pokarmu, które u osób z nadwagą i otyłych są po prostu zaburzone. Na szczęście zazwyczaj owe zmiany są w dużej mierze odwracalne, przy czym pożądany efekt zaobserwować można niemalże natychmiast po zmianie nawyków żywieniowych. Konieczne jest położenie odpowiedniego nacisku na jakość spożywanych pokarmów.

Nie wierzysz? Sprawdź!

Jeśli jesteś zwolennikiem liczenia kalorii i wątpisz w istnienie opisanej powyżej zależności, a nie brak Ci przy tym odwagi, to wykonaj prosty test i przez kilka dni po prostu jedz w pośpiechu trzy – cztery posiłki oparte na białym pieczywie, popularnych wędlinach, sokach, słodzonych napojach, słodyczach w dowolnej ilości kierując się jedynie uczuciem głodu i sytości. Na koniec zlicz ilość dostarczonych w ciągu doby kalorii. Następnie powtórz eksperyment z użyciem nisko przetworzonych pokarmów.

Krótki test w praktyce

Przykładowo dzień zacznij od omleta z solidną porcją warzyw i otrębów, na drugie śniadanie zafunduj sobie mieszankę orzechów i kefir + ewentualnie jakieś owoce, potem zjedz obiad w postaci łososia ze szpinakiem z bukietem surówek, a na koniec domowej roboty sałatkę z grillowanym kurczakiem orzechami i oliwą z tostami z razowego pieczywa. Również i w tym wypadku nie limituj sobie w żaden sposób wielkości porcji, jedz tyle na ile masz ochotę, ale powoli, starannie przeżuwając każdy kęs, a na koniec zlicz kalorie. Wynik eksperymentu będzie więcej niż zaskakujący.

Wartość energetyczna a uczucie głodu

Warto zdać sobie sprawę, że poszczególne produkty żywnościowe różnią się diametralnie tym, w jaki sposób oddziałują na nasz organizm i wbrew pozorom to nie kaloryczność determinuje ich zdolność do zaspokajania uczucia głodu. Innymi słowy, zależnie od doboru pokarmów można dostarczyć 3000kcal w ciągu całego dnia i być głodnym, jak również można dostarczyć 2000kcal i być najedzonym. To właśnie z tego powodu bazując na wysoko przetworzonych produktach żywnościowych i jednocześnie jadając do syta dostarczamy o wiele więcej energii niż w przypadku opierania swojego menu na nisko przetworzonej żywności.

Liczy się jakość

Wiele osób niestety zapomina, że bazowanie na kiepskiej jakości wysoko przetworzonej żywności zasobnej w cukry rafinowane zaburza mechanizmy odpowiedzialne za kontrolę łaknienia i sprawia, że jemy więcej. Konsekwencja ta jest niemal natychmiastowa, a jej długofalowe skutki obejmują wzrost poziomu tkanki tłuszczowej, pogorszenie kondycji psychofizycznej i zwiększenie ryzyka wielu chorób. Co więcej poprzez niewłaściwy dobór pokarmów nie tylko trudniej jest poskromić głód i apetyt, ale dodatkowo zmienia się sposób wykorzystywania składników pokarmowych przez nasz organizm, przez co znaczna część substratów energetycznych trafia do tkanki tłuszczowej.

Czego nie jeść?

Przede wszystkim należy wyrzucić z diety wszelkie śmieci, czyli produkty wysoko przetworzone, będące źródłem rafinowanych cukrów, a także rafinowanych tłuszczów. Słodycze, wyroby cukiernicze, słodzone napoje, a także dania typu fast food oraz wszelkie wyroby z białej mąki jako pierwsze winny iść „w odstawkę”. Również soki i jogurty owocowe, niskojakościowe wędliny, dania instant, gotowe sosy muszą zniknąć z jadłospisu. Niepożądanym składnikiem diety są także margaryny (zwłaszcza twarde oparte na uwodornionych tłuszczach) i rafinowane oleje roślinne.

Na czym oprzeć swoją dietę?

Podstawą powinny być świeże warzywa, mięso, ryby, jaja, owoce, orzechy, a w pewnych ilościach także nabiał. W większości przypadków w diecie powinno znaleźć się miejsce dla pełnoziarnistych produktów mlecznych , choć nieraz może okazać się zasadne wyraźne ograniczenie ich spożycia i przejście na dietę nisko węglowodanową. Zazwyczaj już w pierwszych dniach zauważyć można zmniejszenie łaknienia, a po 1 – 2 tygodniu od wprowadzenia gruntownych zmian w diecie pojawiają się pierwsze efekty w postaci zmniejszenia masy ciała i obwodu pasa.

Podsumowanie

Chociaż kwestia bilansu energetycznego jest istotnym zagadnieniem związanym z osiągnięciem i utrzymaniem odpowiedniej masy ciała, to warto pamiętać iż nasz organizm jest wyposażony w pewne mechanizmy umożliwiające kontrolowanie łaknienia i regulujące gospodarkę energetyczną. W praktyce obniżenie nadmiernej masy ciała możliwe jest bez posługiwania się matematycznymi wzorami i liczeniem każdej kalorii.