Który antykatabolik wybrać?

Oprócz suplementów witaminowo-mineralnych, odchudzających i typowych odżywek „na masę”, sporym zainteresowaniem wśród sportowców i osób aktywnych fizycznie cieszą się preparaty zwane „antykatabolikami”. Zadaniem tych środków jest zahamowanie lub przynajmniej zmniejszenie katabolizmu mięśniowego będącego skutkiem chociażby restrykcji kalorycznych czy intensywnego lub długotrwałego wysiłku. Antykatabolików na rynku jest wiele, wszystkie przedstawiane są jako wartościowe, a niekiedy wręcz - niezastąpione. Warto więc zastanowić się, które w praktyce są naprawdę przydatne.

Przeczytaj koniecznie:

BCAA zwiększają poziom glutaminy we krwi

Zły, zły katabolizm

Zanim przejdę do omówienia poszczególnych antykatabolików, chciałbym odnieść się pokrótce do realiów rządzących ludzką fizjologią. Otóż, słowo „katabolizm” budzi negatywne skojarzenia, zwłaszcza wśród osób trenujących siłowo. Warto oswoić się trochę z tym pojęciem pamiętając, że procesy kataboliczne (podobnie jak procesy anaboliczne) permanentnie zachodzą w naszym organizmie i nie da się ich w zupełności wyłączyć. Mało tego – nie było by to wcale pożądane. Problemem nie jest samo istnienie katabolizmu, a niekorzystna nierównowaga pomiędzy tym zjawiskiem a procesami anabolicznymi. W sytuacji, w której w obrębie tkanki mięśniowej reakcje kataboliczne przeważają nad anabolicznymi dochodzi do postępującego ubytku muskulatury co oznacza pogorszenie składu ciała i obniżenie zdolności wysiłkowych. Tego w żadnym wypadku nie chcemy i staramy się podejmować odpowiednie środki zaradcze. Kluczowe znaczenie ma uchwycenie równowagi pomiędzy obciążeniami jakie fundujemy swojemu organizmowi, a jego zdolnościami adaptacyjnymi. W odniesieniu do omawianego tutaj tematu ważne jest, że zdolności adaptacyjne można wspierać poprzez:

  • dobrze dopasowaną dietę,    

  • odpowiedni czas odpoczynku

  • właściwie dobraną suplementację.

W niniejszym artykule zajmę się ostatnim aspektem, a dokładnie – składnikami suplementów, którym przypisuje się właściwości antykataboliczne.

Substancje o działaniu antykatabolicznym

Chociaż na rynku suplementów diety mamy niezliczoną ilość środków o działaniu antykatabolicznym, to tak naprawdę opierają się one na kilku bazowych składnikach. Podstawą receptury zdecydowanej większości tego typu preparatów są substancje takie jak:

  • glutamina (i rozmaitej jej formy),

  • HMB (czyli kwas beta-hydroksy beta-metylomasłowy),

  • aminokwasy rozgałęzione (BCAA w komplecie lub sama leucyna),

  • tauryna (której także przypisuje się właściwości antykataboliczne).

W zasadzie wymienione powyżej składniki niemalże całkowicie wyczerpują listę antykatabolików. Co jakiś czas na rynku pojawiają się nowe, rzekomo „rewolucyjne” substancje, ale najczęściej nie wytrzymują one próby czasu i szybko odchodzą w zapomnienia. Tak więc w niniejszym artykule skoncentruję się na opisaniu właściwości i zasadności stosowania tylko wspomnianych przed chwilą związków pomagając dokonać wyboru „tego najskuteczniejszego”.

Dla kogo antykataboliki?

Wiemy już, że antykataboliki to środki, które mają za zadanie chronić tkankę mięśniową. Na tej podstawie oczywiście można określić dla nich grupę docelową – będą to osoby, które „mają mięśnie”. Tak więc, jednostki mocno zatłuszczone, bez rozwiniętej masy mięśniowej raczej po środki o działaniu antykatabolicznym sięgać nie muszą. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku osób, które mają mało tłuszczu zapasowego i dobrze rozwiniętą muskulaturę. Można powiedzieć, że stosowanie antykatabolików jest tym bardziej zasadne im:

  • niższy poziom zatłuszczenia,

  • większa     masa mięśniowa,

  • głębszy deficyt kaloryczny,

  • niższa podaż węglowodanów,    

  • większe obciążenia wysiłkowe,

  • mniej czasu na odpoczynek.

Skoro mamy już omówione podstawy dotyczące katabolizmu i sensu stosowania zmniejszających jego nasilenie warto przejść do konkretów omawiając działanie i korzyści ze stosowania poszczególnych środków.

Glutamina – „królowa aminokwasów?”

Glutamina bywa przedstawiana w opracowaniach marketingowych jako „najważniejszy” czy też „niezbędny” aminokwas dla tkanki mięśniowej. Stwierdzenia te są dość problematyczne, bo tak naprawdę glutamina nie należy do aminokwasów egzogennych (niezbędnych, a do endogennych, co oznacza, że organizm potrafi skutecznie wytwarzać ją samodzielnie). Nie oznacza to jednak, że biologiczna rola tego związku nie jest doniosła. Mało tego – aminokwas ten wpływa na kondycję tkanki mięśniowej! Ale... no właśnie. Są pewne okoliczności, które trzeba wziąć pod uwagę w ostatecznym rozrachunku.