Czy to prawda, że tłuszcz spowalnia przemianę materii?

Istnieje takie przekonanie w świecie fitness, że tłuszcz pokarmowy może spowalniać przemianę materii. Innymi słowy, upowszechniła się teoria, zgodnie z którą wyższe niż symboliczne spożycie tłuszczu utrudnia pracę nad sylwetką poprzez spowolnienie metabolizmu. Warto się zastanowić skąd wzięło się to stwierdzenie oraz – czy istnieją dowody, które potwierdzają jego słuszność.

Przeczytaj koniecznie:

Czy zwiększenie ilości posiłków przyspiesza przemianę materii?

Czym jest przemiana materii?

Przemiana materii to termin, który używany jest dość często w odniesieniu do osobniczej tendencji do gromadzenia bądź spalania tłuszczu. Mówi się, że osoby z wolną przemianą łatwo tyją i powoli chudną, a jednostki z szybką przemianą – nie mają takich problemów. Powiązanie to ma pewne uzasadnienie. Warto jednak wiedzieć, iż fachowo przemianę materii definiuje się jako całokształt przemian biochemicznych i towarzyszących im procesów energetycznych jakie zachodzą we wnętrzu organizmów żywych. Owe przemiany dzieli się na anaboliczne i kataboliczne. Jej synonimem jest termin „metabolizm”.

Spożycie tłuszczu a przemiana materii

W świecie fitness upowszechniła się teoria, która mówi, że wysokie spożycie tłuszczu spowalnia przemianę materii. Co ciekawe, nie ma żadnych dowodów naukowych na to, że tak się dzieje. Mimo to jednak pewna część zawodników i trenerów zarzeka się, że doświadczają powyższej zależności na własnym przykładzie. Skąd takie przeświadczenia?

Są dwa możliwe wytłumaczenia dla powyższej "teorii". Pierwsze związane jest z pomyleniem "przemiany materii" z tempem perystaltyki przewodu pokarmowego. Jak wiadomo, że pojęcia te są nagminnie ze sobą mylone, co prowadzi do wielu nieporozumień. Tymczasem fakty są takie, że tłuszcz pokarmowy może spowalniać tempo opróżniania żołądka. Jeśli tempo trawienia jest przez niektóre osoby (błędnie) kojarzone z tempem metabolizmu to łatwo potem o takie jak w tytule niniejszego artykułu wnioski. Istnieje jednakże też drugie wytłumaczenie nieporozumienia.

Otóż przyznać trzeba, że niekiedy niskokaloryczne diety wysokotłuszczowe prowadzą do faktycznego spowolnienia metabolizmu, co objawia się zmniejszeniem wydatkowania energii i powiązane jest m.in. ze spadkiem poziomu leptyny czy też upośledzeniem przemian hormonów tarczycy. Efekt ten występuje raczej u osób, które redukują się już długo i które mają już niski poziom tkanki tłuszczowej, a chcą mieć jeszcze niższy. Wtedy można nawet zauważyć, że po zmniejszeniu podaży tłuszczu na rzecz węglowodanów dochodzi do przyspieszenia metabolizmu, co objawia się m.in. uczuciem ciepła po konsumpcji pokarmu (efekt związany z termogenezą poposiłkową), no i oczywiście przyspieszeniem postępów w pracy nad sylwetką. Czy to jednak dowodzi, że tłuszcz spowalnia metabolizm?

Odpowiedź brzmi: nie!

Spowolnienie przemiany materii nie jest konsekwencją wysokiej podaży tłuszczu, a wynika z niskiej podaży węglowodanów. Zwiększenie podaży „węgli” po okresowych restrykcjach w ich spożyciu może pomóc:

  •     podnieść poziom leptyny,

  •     poprawić metabolizm hormonów tarczycy,     

  •     zmniejszyć aktywność globuliny wiążącej hormony płciowe.

Wszystkie wyżej wymienione aspekty mają potencjalnie korzystny wpływ na przemianę materii!

Podsumowanie

Tłuszcz pokarmowy nie spowalnia przemiany materii. Kto twierdzi inaczej – myli się. W niektórych wypadkach do spowolnienia metabolizmu mogą przyczynić się natomiast węglowodanowe restrykcje, które towarzyszą dietom niskotłuszczowym.