Odchudzająca dieta a utrata libido

Obiegowe źródła często wspominają o rozmaitych pokarmach mających rzekomo podnosić libido. Niewiele natomiast mówi się o produktach czy też zabiegach żywieniowych, które negatywnie wpływają na popęd seksualny. Tymczasem zjawisko w przebiegu, którego podczas stosowania "diety" dochodzi do spadku zainteresowania tą sferą życia jest dość częste i dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn. Warto się zastanowić jakie jest jego podłoże i przede wszystkim – jak mu zapobiegać i jak sobie radzić z jego skutkami.

Przeczytaj koniecznie:

Ekstremalne rozwiązania dietetyczne a niski poziom libido

Odwieczne pragnienie "poprawy atrakcyjności"

Jednym z podstawowych czynników skłaniających do podjęcia regularnej aktywności fizycznej oraz – zmiany nawyków żywieniowych jest chęć poprawy estetyki ciała i tym samym zwiększenie własnej atrakcyjności. Wiele oczywiście mówi się o kwestiach zdrowotnych, niemniej aspekty te stają się główna motywacją najczęściej wtedy kiedy coś już zaczyna dolegać, wcześniej mało kto zmienia swoją dietę i mało kto kupuje karnet do klubu fitness by po prostu być zdrowszym. Oczywiście nie oznacza to, że jesteśmy w tej materii totalnymi ignorantami, ale element (niekoniecznie niezdrowej w ogólnym rozrachunku) próżności często przeważa i sprawia, że – jak to się obiegowo mówi – "bierzemy się za siebie".

Dziwne skutki zdrowego trybu życia

Teoretycznie, większa aktywność fizyczna i poprawa nawyków żywieniowych powinny skutkować poprawą kondycji seksualnej. Ma to wieloczynnikowe podłoże i odnosi się zarówno do zmian hormonalnych (przykładowo - trening siłowy podnosi poziom testosteronu) jak i psychologicznych (odpowiednio się odżywiając i ciężko trenując czujemy się coraz bardziej atrakcyjni). Niemniej jednak, niektóre osoby doświadczają wyraźnego spadku libido przy okazji wprowadzenia zmian w swoim trybie życia obejmujących m.in. modyfikacje codziennego menu. Co ciekawe, efekt ten występuje często przy stosowaniu diet odchudzających i pomimo konsekwentnej utraty tkanki tłuszczowej. Jest to o tyle zaskakujące, że zazwyczaj nadmiar tłuszczu ustrojowego jest czynnikiem zmniejszającym zainteresowanie seksem i obniżającym zdolności seksualne (co znowuż ma i psychologiczne i hormonalne uzasadnienie). Dlaczego tak się dzieje?

Najczęstsza przyczyna problemu

Najczęstszą żywieniową przyczyną problemów z libido podczas wprowadzania diety redukcyjnej jest zbyt głęboki deficyt kaloryczny. Warto sobie zdać sprawę z tego, że nasz organizm w toku ewolucji wypracował niezwykle cenne i genialne mechanizmy adaptacyjne. Sposób myślenia Matki Natury jest dość prosty – jeśli podaż energii z dietą jest bardzo niska, to oznacza, że pożywienie nie jest dostępne, czyli – nie ma odpowiednich warunków żeby się rozmnażać. W końcu przecież wydanie na świat potomstwa w sytuacji, w której nie ma go czym wykarmić jest równoznaczne ze skazaniem go (lub nas samych) na śmierć głodową. W związku z tym organizm ludzki przy niskiej podaży energii wyłącza funkcje reprodukcyjne.

Problem dotyczy i kobiet i mężczyzn

Przy opisanej powyżej sytuacji, u kobiet dochodzi do spadku poziomu niektórych hormonów, pojawiają się cykle bezowulacyjne, a w skrajnych wypadkach – dochodzi do całkowitego zaniku miesiączki. U mężczyzn sprawa także się komplikuje, przy niskiej podaży energii pojawia się spadek poziomu testosteronu, który pociąga za sobą spadek poziomu estradiolu (a on również odpowiada za funkcje seksualne – problemem jest nie tylko zbyt wysoki, ale i zbyt niski jego poziom). W efekcie libido i możliwości seksualne ulegają obniżeniu. Skądinąd warto wiedzieć, że "sygnałem zagłodzenia" jest dla organizmu też bardzo niski poziom tkanki tłuszczowej. To jednak nie wszystko.