Produkty 	żywnościowe, nad których konsumpcją trudno zapanować

Istnieją pokarmy, w przypadku których już symboliczna degustacja wyzwala w nas nieodpartą chęć na konsumpcję aż do skutku, czyli aż do pojawienia się objawów przejedzenia bądź też opróżnienia całego opakowania czy posiadanego zapasu. Pomimo iż preferencje smakowe i kulinarne są kwestią wysoce indywidualną, to jednak istnieje szereg produktów żywnościowych, w przypadku których sytuacja zazwyczaj wygląda podobnie i których samo pojawienie się w diecie prowadzi do „kalorycznego rozjazdu” i późniejszych wyrzutów sumienia. Oto lista „wyzwalaczy łaknienia”

Przeczytaj koniecznie:

Masło orzechowe?


Produkty słodzone fruktozą

Fruktoza bywa reklamowana jest jako zdrowy i bezpieczny dla sylwetki zamiennik stołowego cukru, a produkty nią słodzone uznawane są bardziej wskazane dla osób odchudzających się niż ich konwencjonalne odpowiedniki. W praktyce wcale tak być nie musi. Po pierwsze nasz mózg gorzej rejestruje kalorie z fruktozy (niż z glukozy) i nawet jak go nią spróbujemy nakarmić, to nadal może wysyłać sygnały skłaniające nas do dalszej konsumpcji. Po drugie, efekt „dietetycznego cukru” działa na nasze postrzeganie żywności i na świadomą kontrolę łaknienia, skoro jesteśmy przekonani o tym, iż produkty słodzone fruktozą są bezpieczne dla sylwetki to mniej się hamujemy przy ich spożywaniu. Nadmiar fruktozy tymczasem może być potencjalnie bardziej szkodliwy niż nadmiar glukozy.

Produkty odtłuszczone

Produkty odtłuszczone są przez wiele osób postrzegane jako atrakcyjny składnik diety. Związane jest to z ich niską kalorycznością. Warto pamiętać, że tłuszcz pokarmowy wpływa na hormony regulujące łaknienia. Jego brak sprawia, iż z mniejszą intensywnością wysyłane są sygnały z przewodu pokarmowego, iż ilość pokarmu jest wystarczająca, i że należy przerwać konsumpcję. Dodatkowym problemem jest to, że żywność odtłuszczona niekiedy jest bardziej zasobna w cukry co też nie sprzyja hamowaniu uczucia głodu przynajmniej w dłuższej perspektywie, zwłaszcza u osób z nadmiarem tkanki tłuszczowej.

Jak poradzić sobie z wyzwalaczami apetytu?

Silna wola w większości przypadków przegrywa w starciu z otwartą paczką słonych przekąsek czy białą chrupiącą bagietką. Cóż zatem zrobić, aby wyjść zwycięsko z takiej sytuacji i nie ryzykować przejadania się i związanych z nim wyrzutów sumienia. Najprostszym sposobem będzie unikanie pokus. W tym celu warto zrezygnować z kupowania i gromadzenia w domu zapasów – zwłaszcza opakowań o gabarytach XXL.

Podsumowanie

Istnieją produkty, których konsumpcja sprawia, iż apetyt rośnie w miarę jedzenia i bardzo trudno jej zaprzestać wcześniej niż przed opróżnieniem całego opakowania. Powtarzanie tego typu procederu zdecydowanie utrudnia pracę nad estetyką sylwetki, może się przyczynić do rozwoju różnego typu dolegliwości zdrowotnych, w tym również zaburzeń odżywiania. Unikanie problemowych produktów żywnościowych to jedyny sposób na zapanowanie nad ich konsumpcją.