Co się dzieje z organizmem podczas długotrwałego odchudzania?

Chociaż nadmiar tkanki tłuszczowej bywa dla organizmu sporym obciążeniem, to nie zawsze jest tak, że pozbycie się owego nadbagażu prowadzi do optymalizacji w zakresie zdrowia metabolicznego. Niekiedy konsekwencją długotrwałej redukcji są rozmaite nieprawidłowości hormonalne, które mogą trwać wiele tygodni, a nawet – miesięcy! O jakich zaburzeniach mowa?

Przeczytaj koniecznie:

Dieta, odchudzanie i hormony. Czyli jak odchudzić się raz na zawsze


Zaburzenia homeostazy – kluczowe hormony

Opisane powyżej aspekty mają różnorakie podłoże, ale w dużej mierze można je sprowadzić do zaburzenia w wydzielaniu hormonów takich jak:

leptyna – jest to hormon będący markerem stanu odżywienia organizmu i dostępności pokarmu, wpływa on na wydzielanie innych     hormonów, a także reguluje łaknienie i tempo przemiany materii. Im niższa podaż energii ogółem, a przede wszystkim – węglowodanów i im niższy poziom tkanki tłuszczowej, tym mniejsza produkcja leptyny i co za tym idzie – wolniejszy metabolizm i bardziej dokuczliwe łaknienie (więcej na temat tego hormonu     poczytać można w poniższym artykule:     http://potreningu.pl/articles/3082/mechanizm-dzialania-i-odchudzajace-wlasciwosci-leptyny),

hormony tarczycy – w wyniku restrykcji kalorycznych i niedoboru     niektórych składników odżywczych może dojść z jednej strony do zmniejszenia aktywności tarczycy, a z drugiej do zaburzenia metabolizmu produkowanych przez nią hormonów, efektem tego jest     spadek przemiany materii. Dlatego też w toku trwania lub po zakończeniu redukcji warto zbadać poziom TSH i hormonów tarczycy.

kortyzol – deficyt energetyczny i wysoka aktywność fizyczna stanowią rodzaj stresu dla organizmu. Stres sam w sobie nie jest niczym złym, ale jeśli jego nasilenie jest zbyt duże lub czas trwania – zbyt długi, organizm nie ma możliwości adaptacji. Kortyzol jest zwany hormonem stresu właśnie dlatego, że jego poziom rośnie w sytuacjach stresowych. Przy nasilonej produkcji kortyzolu łatwiej stracić tkankę mięśniową i trudniej pozbyć się tłuszczu zapasowego.     

testosteron – spadek poziomu tego hormonu związany jest z tym, że organizm widząc, iż dostępność jedzenia jest niska – „wycisza” funkcje reprodukcyjne, by nie wydać na świat potomstwa w niesprzyjających warunkach. U kobiet może dojść do     zatrzymania owulacji i zaniku miesiączki, co prawda nie jest to tylko związane ze zmianami w wydzielaniu testosteronu, ale również wiąże się z zależnością dotyczącą zablokowaniem funkcji rozrodczych by uchronić potomstwo przed zagrożeniem.

grelina – jest to tzw. „hormon głodu”. Wzrost jego produkcji podczas diety redukcyjnej ma skomplikowane podłoże i jest związany     m.in. z mniejszą aktywnością hormonów działających do niego     antagonistycznie. Ciekawostka: czynnikiem istotnie zwiększającym     produkcję greliny jest niedobór snu, przy czym nie musi to być „zarwana nocka, ale zwyczajne „niedosypianie”.

Podsumowanie

Wymienione powyżej uwarunkowania nie wyczerpują tematu zaburzeń hormonalnych będących konsekwencją zbyt długotrwałej lub zbyt intensywnej redukcji. Czas powrotu do homeostazy uzależniony jest od wielu czynników i niekiedy może trwać wiele miesięcy. Dlatego też bardzo ważne jest by redukcję prowadzić w odpowiedni sposób, a po jej zakończeniu – podjąć właściwie ukierunkowane działanie wspierające proces przywracania równowagi hormonalnej i chroniące przed przyrostem tkanki tłuszczowej. W kolejnym artykule omówię szerzej kwestię prawidłowego planowania redukcji, tak by nie doprowadzać do istotnych, negatywnych zmian w wydzielaniu wspomnianych hormonów.