Złośliwe geny, zaniżone kalorie i kwestia wypijanych płynów

Na łamach PoTreningu.pl już wielokrotnie poruszałem kwestię ilościowego i jakościowego doboru napojów odnosząc się nie tylko do stanu nawodnienia organizmu, ale także – podaży energii. W niniejszym artykule chciałbym jednak wrócić do tematu odnosząc się przykładu zaczerpniętego z własnej praktyki zawodowej, który znakomicie obrazuje jak mocno zwiększyć można kaloryczność codziennego menu poprzez niefortunny dobór płynów.

Przeczytaj koniecznie:

Czy 100%-towe soki owocowe są pożądanym składnikiem diety?


Wszystko razem daje od 1200 do 1600kcal. Czyli sumując mamy 3300 – 4100kcal, o ile powyższe szacunki nie są zaniżone (a zazwyczaj są). Dodam jeszcze, iż do powyższej średniej nie wlicza się niedzielne łakomstwo (obiad u rodziców) oraz – uwaga – piątkowy lub sobotni wypad ze znajomymi „do miasta”, który kończy się kilkoma dodatkowymi piwami i zwiększonym pragnieniem dnia kolejnego, które oczywiście gaszone jest colą słodzoną cukrem. Finalnie średnia tygodniowa mogłaby się okazać jeszcze wyższa niż przedstawione kalkulacje.

Czyli jednak nie geny?

Mając na uwadze przytoczone dane łatwo dojść do wniosku, iż nadmierna masa ciała oraz brak efektów w odchudzaniu nie mają podłoża genetycznego, a wynikają z beznadziejnych nawyków żywieniowych skutkujących bardzo wysoką podażą energii. Co istotne klient, zamiast cieszyć się, że jednak nie jest „skazany przez geny” na nadwagę zmartwił się, informacją, że sam ponosi odpowiedzialność za swoje problemy. Dopiero po wytłumaczeniu, iż powyższe okoliczności dowodzą, iż mężczyzna ów sam jest też w stanie wypracować estetyczną sylwetkę o ile zmieni przyzwyczajenia żywieniowe i zmodyfikuje trening zasiały ziarnko optymizmu, choć do końca konsultacji widać było, iż świadomość „bycia kowalem własnego losu” stanowiła pewien ciężar i wprawiała w lekkie zakłopotanie.

Wnioski

Napoje stanowić mogą istotne źródło energii, która ma zazwyczaj p[stać cukrów takich jak glukoza, fruktoza i sacharoza. Brak należytej ostrożności w kwestii ich doboru może prowadzić do szybkiego przekroczenia zapotrzebowania organizmu co sprzyjając przyrostowi tkanki tłuszczowej i co jest tym łatwiejsze, że mózg „nie widzi” kalorii dostarczanych w postaci płynnej. Dlatego też najkorzystniej jest sięgać na co dzień po bezkaloryczne napoje takie jak woda czy też niesłodzona herbata lub kawa. W przypadku pozostałych płynów należy zachować ostrożność i umiar w spożyciu.