Kwas arachidonowy – wpływ na „formę sportową”

Żywność jest źródłem wielu substancji, których wpływ na organizm bezustannie poznajemy. Cały czas pojawiają się nowe spekulacje i fakty dotyczące potencjalnego oddziaływania składników pożywienia na nasze zdrowie, samopoczucie i… formę sportową. Kwas arachidonowy należy do dość obiecujących związków w kontekście możliwości zastosowania we wspomaganiu wysiłku. Co warto o nim wiedzieć?

Przeczytaj koniecznie:

Czyżby udało się odkryć naturalny środek dopingowy?

Kwas arachidonowy – co to takiego?

Kwas arachidonowy (ARA) należy do wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega 6, czyli takich kwasów tłuszczowych, u których ostatnie podwójne wiązanie w łańcuchu węglowym umieszczone jest przy trzecim od końca atomie węgla. ARA wchodzi w skład fosfolipidów błon komórkowych, jest także wykorzystywany również jako prekursor do syntezy biologicznie aktywnych związków zaliczanych do eikozanoidów, pełniących funkcje hormonów tkankowych. Z kwasu arachidonowego powstają m.in prostaglandyny i leukotrieny, regulujące kurczliwość naczyń krwionośnych, krzepliwość krwi i uczestniczące w reakcjach zapalnych i odpowiedzi alergicznej.

Występowanie w żywności

Kwas arachidonowy, pomimo iż może być otrzymywany z kwasu linolowego w naszym organizmie,  w pewnych ilościach występuje także w pokarmie. Obfitym jego źródłem są następujące produkty żywnościowe (w nawiasach jest podana średnia zawartość ARA na kg surowego produktu):

  • Chuda wołowina (500 mg / kg)
  • Całe jaja (2400mg / kg)
  • Uda kurczaka (1000mg / kg)
  • Schab (500 mg / kg)
  • Wątroba (3000mg / kg)
  • Łosoś (1000 / kg)

Zastosowanie we wspomaganiu wysiłku

Zainteresowanie kwasem arachidonowym we wspomaganiu wysiłku wzbudził chyba najmocniej William Llewellyn, postrzegany jako specjalista w kwestii „dopingu sportowego”. Przyznać trzeba, że na korzyść wspomnianego lipidu przemawiają nie tylko przesłanki teoretyczne, ale także badania naukowe przeprowadzone zarówno na zwierzętach jak i z udziałem ludzi. Szczególnie interesujące w tej materii okazały się wyniki eksperymentu przeprowadzonego przez zespól naukowców z Baylor University kierowany przez dr Robertsa. Wykonane próby wykazały, iż ARA w dawce wynoszącej zaledwie 1g na dobę może poprawiać anaerobowe zdolności wysiłkowe w przypadku wytrenowanych sportowców (u takich uczestników trudniej o pozytywne skutki suplementacji niż u osób rozpoczynających treningi). Nie zanotowano jednak wpływu na masę i skład ciała.

Wnioski

Kwas arachidonowy prawdopodobnie może wspomagać rozwój zdolności wysiłkowych takich jak siła i wytrzymałość siłowa. Nie ma jednak podstaw by sądzić, iż związek ten wpływa korzystnie na rozwój masy mięśniowej. Warto jednak wiedzieć, iż ARA nie zyskał sobie popularności we wspomaganiu wysiłku głownie ze względu na to, iż jest to kwas tłuszczowy z rodziny omega 6, które działają prozapalnie i prozakrzepowo, i których na co dzień jemy i tak zbyt dużo w stosunku do kwasów omega 3. Warto jednak mieć na uwadze, iż w naszej codziennej diecie dominującym kwasem omega 6 jest kwas linolowy, a nie arachidonowy. Dodatkowo badania wykonane przez dr Robertsa nie wykazały by ARA miał działanie prozapalne, a wręcz zaobserwowano obniżenie aktywności wybranych czynników zapalnych.