Owoce VS carbo po treningu

Przyjął się taki pogląd, który mówi, iż o ile w ciągu całego dnia konwencjonalna żywność ma miażdżącą przewagę nad odżywkami dla sportowców, o tyle w okresie powysiłkowym preparaty tego typu deklasują artykuły żywnościowe dostępne w sklepach spożywczych. Cóż, w praktyce sytuacja wcale nie jest tak oczywista, co łatwo zobrazować na przykładzie produktów węglowodanowych i tych konwencjonalnych i tych specjalnego przeznaczenia żywieniowego.

Przeczytaj koniecznie:

Czy po treningu można jeść tłuszcz?

 

Owoce czy carbo po treningu?

Wynik pojedynku pomiędzy owocami i preparatami węglowodanowymi na pierwszy rzut oka mógłby wydać się z góry przesądzony. Przecież odżywki typu carbo to środki stworzone z myślą o osobach aktywnych fizycznie, a owoce.. no właśnie, to sobie można zjeść na deser po niedzielnym obiadku. Cóż, sytuacja wygląda jednak trochę inaczej, a najlepiej byłoby ją rozpatrywać z pułapu oceny zawartych w obu typach produktów węglowodanów. Ciekawe światło na powyższe zagadnienie rzucają wyniki poniższego badania:

http://ajpendo.physiology.org/content/278/1/E65

Autorzy eksperymentu, do którego link został zamieszczony powyżej porównali wpływ spożywania glukozy i sacharozy (będącej połączeniem glukozy i fruktozy), na tempo uzupełniania glikogenu mięśniowego i wątrobowego. Okazało się, że jeśli chodzi o glikogen mięśniowy – nie ma istotnych różnic pomiędzy glukozą, a sacharozą. Natomiast w przypadku glikogenu wątrobowego sacharoza wypada dwukrotnie korzystniej.

Odnosząc wspomniane wyniki do aspektów związanych z przyjmowaniem carbo (glukoza w postaci polimeru) i owoców (źródło glukozy i fruktozy tak jak sacharoza), należy uznać, że owoce mogą być co najmniej równie dobrym źródłem węglowodanów po treningu jak preparaty dla sportowców! W ogólnym rozrachunku warto także zwrócić uwagę na fakt, że poziom glikogenu wątrobowego jest także ważnym aspektem w odniesieniu do zdolności wysiłkowych na co zwrócono uwagę już w tym badaniu:

http://ajplegacy.physiology.org/content/226/6/1387

Kilka słów na zakończenie

Główną wadą owoców jest stosunkowo niska gęstość energetyczna i relatywnie mała zawartość węglowodanów ogółem. Żeby ważący 90kg zawodnik mógł dostarczyć 0,8g węglowodanów na kg masy ciała musi zjeść średnio około 3 banany. Niby nie jest to wielki wyczyn, ale wiele osób po prostu woli napić się carbo lub vitargo (który de facto także zawiera polimery glukozy). Dlatego też owoce mogą być traktowane jako po prostu wartościowy dodatek (deser) do posiłku potreningowego, który może składać się z ryżu i kurczaka lub np. wołowiny z ziemniakami. Najważniejsze jest by zapamiętać sobie, iż owoce nie są bezwartościowe jeśli chodzi o promowanie regeneracji powysiłkowej. Ze względu na skład mogą śmiało konkurować ze środkami specjalnego przeznaczenia żywieniowego.