Suplementacja w profilaktyce kontuzji sportowych

W ostatnich latach zauważyć można intensywny rozwój rynku suplementów diety, zwłaszcza tych przeznaczonych dla osób aktywnych. Oprócz preparatów dostarczających niezbędnych składników odżywczych, na deficyt których narażeni są sportowcy, czy też środków wspomagających manipulowanie masą i składem ciała, istnieje osobna gama suplementów mających za zadanie zmniejszać ryzyko kontuzji, czy przyspieszać regenerację po przebytych urazach.

Najpopularniejszą substancją stosowaną w tym celu jest glukozamina, oprócz niej jednak istnieje wiele innych komponentów, mniej lub bardziej godnych uwagi, takich jak choćby chondroityna, kolagen, wyciągi roślinne z imbiru czy kurkumy. Nie wszystkie jednak charakteryzują się podobną skutecznością, stąd też ważne jest by w razie potrzeby – dokonać właściwego wyboru.

Glukozamina jest związkiem niezbędnym dla właściwego funkcjonowania aparatu ruchu. Jej rola jest na tyle doniosła (pobudza syntezę chrząstki, odpowiada za odporność na przeciążenia), że z wprowadzeniem do obrotu preparatów ją zawierających wiązano spore nadzieje. Niestety wyniki badań są niejednoznaczne. Choć są takie, które potwierdzają część przypisywanych jej właściwości, to nierzadko okazywało się, że działanie glukozaminy jest podobne do placebo. Podobnie również wygląda sytuacja z chondorityną, większość dostępnej literatury świadczy raczej na jej niekorzyść, a dodatkowo w surowcach pochodzących z Chin znaleziono zanieczyszczenia (heparynę). Badania naukowe dotyczą jednak głównie skuteczności w leczeniu zmian degeneracyjnych aparatu ruchu, a nie profilaktyki urazów sportowych.

Zdecydowanie lepszymi referencjami może pochwalić się kolagen – główne białko tkanki łącznej. Eksperymenty naukowe przeprowadzone z udziałem sportowców wykazały, że suplementacja kolagenem ma pewien potencjał ochronny i zmniejsza objawy bólowe wywołane przeciążeniami i kontuzjami. Bardzo ważne jednak jest by stosować kolagen w postaci hydrolizatu, czyli wstępnie już „nadtrawionego” białka. Niehydrolizowany kolagen obecny w żywności jest bowiem ciężkostrawny i zawarte w nim aminokwasy nie zawsze będą w pełni wykorzystywane przez nasz organizm. Przy okazji przypominam, że dla prawidłowego przebiegu procesu endogennej syntezy kolagenu konieczna jest witamina C, tak więc w przypadku niskiej jej podaży z diety warto rozważyć suplementację.

Korzystnym rozwiązaniem  wydaje się również stosowanie preparatów zawierających ekstrakty z imbiru, kurkumy (często opisany jako „tumeric extract”), a także rośliny „Bosswellia serrata” , która wykazała się skutecznością we wspomaganiu leczenia choroby zwyrodnieniowej stawów i reumatoidalnym zapaleniu stawów. Imbir i kurkuma zawierają związki o działaniu przeciwzapalnym i stymulującym odnowę uszkodzonych tkanek, mogą także łagodzić objawy bólowe. Ich pozytywne właściwości potwierdza spora liczba badań i publikacji naukowych, a ich korzystny wpływ na funkcjonowanie organizmu ludzkiego nie ogranicza się jedynie do aparatu ruchu.

Reasumując: właściwie dobrana suplementacja może być czynnikiem wspomagającym prawidłowe funkcjonowanie i regenerację stawów i ścięgien.  Pamiętać jednak należy, że procesy naprawcze w ich obrębie zachodzą bardzo powoli i nie należy oczekiwać, iż po kilku dniach stosowania jakiegoś preparatu zauważymy poprawę. Ważne jest też by wybierać preparaty sprawdzonych firm, zawierające składniki o potwierdzonym działaniu,  takie jak kolagen czy wymienione w artykule ekstrakty roślinne. Oczywiście nie należy zapominać o tym, że żaden suplement nie pomoże, jeżeli treningi będą zbyt forsowne, a organizm nie będzie miał zapewnionego czasu na regenerację. Nie bez znaczenia jest także sposób odżywiania, który warunkuje ogólną kondycję organizmu i wpływa na przebieg procesów naprawczych i odporność na przeciążenia.