“Reset” po świątecznym łakomstwie

“Święta, święta i po świętach”, ale świąteczne pamiątki w postaci dodatkowych centymetrów i kilogramów mogą być trwałe. Niestety, jakkolwiek by się nie upierać, że 2 -3 dni łakomstwa nie mogą znacząco odbić się na sylwetce, to fakty są takie, że wiele osób bożonarodzeniowy bilans energetyczny zakończyło na dużym plusie. Energia w przyrodzie nie ginie i skutek tego stanu widoczny jest bądź to gołym okiem, bądź przynajmniej przy kontrolnym wstąpieniu na wagę. Czy da się coś z tym zrobić? Oczywiście są na to sposoby!

Przeczytaj koniecznie:

Jak bardzo zaszkodzi mi świąteczne obżarstwo?


Zrób dobry trening

Nie ulega wątpliwości, że aktywność fizyczna jest integralnym elementem “resetowania” świątecznego rozpasania. Dobrze zaplanowany trening nie tylko pomoże spalić zgromadzone zapasy energetyczne w toku trwania aktywności, ale dodatkowo:

  • przyspieszy metabolizm,
  • poprawi wrażliwość insulinową,
  • zwiększy produkcję endorfin,
  • zwiększy poziom motywacji.

Nie muszę chyba dodawać, ze znakomitym rozwiązaniem jest trening o wysokiej intensywności. Samo “dreptanie po bieżni” niewiele wniesie do dziennych wydatków kalorycznych nie mówiąc już o przyspieszeniu przemiany materii…

Pozbądź się nadmiaru wody

Na szczęście, część zgromadzonej przez święta masy to po prostu woda. Większa jej ilość w organizmie spowodowana jest przede wszystkim zmniejszeniem aktywności i wyższym spożyciem cukrów rafinowanych oraz sodu. To oczywiście efekt chwilowy, ale może być deprymujący i uciążliwy. Wydalanie nadmiaru płynów z ustroju można wspomóc poprzez:

  • ograniczenie spożycia soli,
  • ograniczenie spożycia węglowodanów,
  • zwiększenie spożycia potasu (ten pierwiastek obecny jest głownie w warzywach i owocach),
  • włączenie naturalnych diuretyków takich jak pokrzywa, skrzyp polny, mniszek lekarski, a także kawa i herbata.

Wyreguluj rytm dobowy

Święta to czas, w którym później wstajemy, ale też później się kładziemy i dosypiamy w dzień. To negatywnie wpływa na mechanizmy kontrolujące rytm snu i czuwania. Zaburzenia w tej materii niosą za sobą szereg negatywnych następstw dla gospodarki energetycznej prowadząc do zwiększenia łaknienia. Warto pomyśleć o tym by wrócić do schematu optymalnego dla naszego codziennego funkcjonowania. Zazwyczaj pierwsza pobudka po świętach jest cięższa, ale nawet jeśli jesteśmy niewyspani - nie powinniśmy w dzień odsypiać tej pierwszej, krótszej nocy, gdyż może to sprawić że kolejnej - znów nie będziemy mogli zasnąć. Dopuszczalna jest jedynie piętnastominutowa drzemka.

Podsumowanie

Okres następujący bezpośrednio po świętach to najlepszy czas na to by pozbyć się zgromadzonego nadbagażu. Podjęcie odpowiednio ukierunkowanych działań może sprawić, że zaledwie w kilka lub kilkanaście dni uda się przywrócić metaboliczny stan równowagi. Nie należy jednak czekać z podjęciem działań do nowego roku.