Witamina D: jedzenie VS suplement?

Witamina D należy do najbardziej deficytowych składników pokarmowych. Jej niedobory obejmować mogą nawet 90% naszej populacji, a suplementację aktualnie zaleca się rutynowo. Oczywiście suplementacja ma uzasadnienie i stanowić może remedium na szereg problemów do występowania których przyczyniają się zbyt niskie poziomy witaminy D w organizmie. Okazuje się jednak, że niezależnie od suplementacji i tak powinniśmy dbać o to, by w naszej diecie pojawiały się produkty naturalnie zasobne w witaminę D. Tak przynajmniej wskazują opublikowane niedawno badania.

Przeczytaj koniecznie:

Witamina C w walce z nadciśnieniem

 

Problem z zaspokojeniem zapotrzebowania

Nie ulega wątpliwości, iż pokrycie zapotrzebowania na witaminę D w oparciu jedynie o konwencjonalną żywność jest niezwykle trudne. Dzienne zapotrzebowanie na ten związek wynosi około 800 – 1000 IU, a w niektórych wypadkach może przekraczać 2000 IU. Tymczasem jedynym, naprawdę znaczącym źródłem tej witaminy są tłuste ryby morskie. Pewne jej ilości dostarczają także wybrane pokarmy zwierzęce takie jak: jaja, masło, pełnotłusty nabiał. Jako uzupełnienie dziennej puli przydatne są także grzyby. Niemniej, aby dostarczyć około 1000 IU witaminy D trzeba zjeść około (do wyboru):

  • 200 – 250g łososia,
  • 25 – 30 jaj,
  • 3 - 4kg karkówki,
  • 80 litrów mleka 3,2%

Jak widać, jeśli nie chcemy jadać ryb codziennie, to musimy się liczyć z tym, że pokrycie w pełni zapotrzebowania na witaminę D będzie co najmniej kłopotliwe. Dlatego też suplementacja jest dobrym wyborem, ale nie zwalnia nas ona z dbania o to, by w diecie pojawiały się też naturalne źródła wspomnianego związku.

Ciekawe badanie

Ciekawych danych na temat wpływu witaminy D na organizm, dostarczają badania wykonane przez zespół amerykańskich naukowców kierowanych przez dr Bunyavanich. Studium objęło łącznie 1248 matek i ich dzieci, przy czym obserwacje czynione były przez ponad siedem lat w okresie od pierwszego trymestru ciąży wspomnianych pań. Nie rozwodząc się nad przebiegiem badania warto wspomnieć, iż pokazało ono, że wyższe spożycie pokarmów naturalnie zasobnych w witaminę D w czasie ciąży, wiązało się z niższą o 20% częstością występowania alergicznego nieżytu nosa u dzieci. Co istotne, podobnych efektów nie zanotowano w przypadku suplementacji witaminą D.  Więcej na ten temat po kliknięciu w poniższy link:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26874366

Komentarz

Zanotowana obserwacja jest odkryciem dość zaskakujących, gdyż sugeruje, że być może witamina D z żywności działa w pakiecie z innymi substancjami, których brakuje w suplementach. Niewykluczone, iż za obserwowany efekt w ogóle odpowiadały inne niż witamina D związki. Ta możliwość również wydaje się interesująca, bo wiemy ponad wszelką wątpliwość, że witamina D wpływa w sposób wyraźnie na układ odpornościowy. Jakiekolwiek nie byłoby wyjaśnienie zaobserwowanej zależności, to i tak warto dbać o to, by w diecie znalazły się pokarmy naturalnie zasobne w witaminę D. Istnieją bowiem przesłanki, by uważać, że ich spożywanie niesie za sobą wyraźne korzyści, które obserwowane są niezależnie od suplementacji wspomnianym związkiem.