Triada atletki- czy dotyczy tylko sportsmenek?

Większość z nas nie ćwiczy zawodowo. Ćwiczymy dla przyjemności, dla rozrywki, ze względów estetycznych, po to by nieco schudnąć, by nabrać kondycji. W przypadku większości kobiet uprawianie sportu bardzo mocno wiąże się z chęcią schudnięcia czy kształtowania sylwetki. Bardzo często zapominamy, że cele te nie wymagają od nas sześciu treningów tygodniowo i restrykcyjnej diety.

Przeczytaj koniecznie:

Regenerację po ciężkich treningach

Wydaje nam się, że triada atletek dotyczy jedynie zawodowców, kobiet trenujących kilka razy dziennie, startujących w zawodach, biegających maratony. Zapominamy jednak, że układ hormonalny kobiet jest wrażliwy i niezwykle łatwo wytrącić go z równowagi. Dla każdego zbyt intensywne, czy też zbyt częste ćwiczenia mogą oznaczać zupełnie co innego. Są kobiety, które mogą doprowadzić do zaburzenia pracy układu hormonalnego trenując aż/lub jedynie 3-4 razy w tygodniu.

Bardzo często kobiety próbując połączyć pracę zawodową z treningami, zajmowaniem się domem oraz innymi zajęciami, zapominają o tym, co niezwykle ważne. Mianowicie o regeneracji i dostatecznej ilości snu oraz odpowiednim odżywianiu. Zaburzenia hormonalne mogą wynikać zarówno z przetrenowania, jak i z niedostatecznej podaży kalorycznej diety.

Female Athlete Triad (Triada Sportsmenek) jest definiowana jako zespół objawów i stanów patologicznych obejmujących:

  • niską dostępność energii,
  • zaburzenia funkcji menstruacyjnych,
  • gęstość mineralną kości.

Najczęstszym objawem FAT jest brak miesiączki. Innym syndromem jest utrata gęstości kości. Sygnałem ostrzegawczym może być złamanie lub często odnoszone urazy.

Kobiety z syndromem FAT są najczęściej silnie uzależnione od treningów.

Jednym z wyznaczników syndromu atletki jest deficyt kaloryczny. Bardzo często kobietom wydaje się, że ten problem ich nie dotyczy, gdyż nie odczuwają one głodu, czują się najedzone. W wyniku sporej aktywności fizycznej, zapotrzebowanie kaloryczne organizmu jest dużo większe.

Ograniczanie spożycia kalorii powiązane jest bardzo często z zaburzeniami odżywiania, takimi jak anoreksja, bulimia, ortoreksja czy też z kompulsywnym objadaniem się.

Nadmierne restrykcje kaloryczne są bardzo często stosowane przez aktywne fizycznie kobiety. Ciągła presja szczupłej i zadbanej sylwetki sprawia, że kobiety nadmiernie ograniczają ilość spożywanych kalorii. Nieustannie zwracają uwagę na to co i ile spożywają, a nadmiar kalorii natychmiast planują spalić dodatkową aktywnością fizyczną.

Zarówno restrykcje kaloryczne, jak i nadmiar treningów prowadzą do niedoboru energii, a także składników odżywczych. Dla organizmu jest to stan stresu.

Gdy brakuje energii, naturalnym adaptacyjnym mechanizmem organizmu jest „wyłączenie” najmniej istotnych, z punktu widzenia przetrwania, funkcji fizjologicznych. W takim przypadku zdolność reprodukcji staje się zbędna i niepotrzebnie obciąża organizm. Zostaje więc wyłączona.

Na uwagę zasługuje fakt, iż większość kobiet, nie traktuje zaburzeń miesiączkowania jako problemu. Uznają ten stan niezwykle często jako zupełnie naturalny.