Chcę się pozbyć tłuszczu tylko z bioder!

Od zawsze temat miejscowego spalania tłuszczu fascynował ludzi - przecież świetnie byłoby usunąć niepożądany tłuszcz z danego fragmentu ciała. Niestety, wszelkie argumenty naukowe płynące z doświadczeń zaprzeczają możliwości pozbycia się tłuszczu z wybranej przez nas części sylwetki (pomijając inwazyjne, grożące wieloma powikłaniami metody chirurgiczne).

Nie przekonuje to jednak setek osób ćwiczących np. programem aerobiczna 6 weidera. Założeniem tego treningu jest spalenie tłuszczu w rejonie brzucha poprzez wykonywanie setek skłonów, każdego dnia. Wielu ze zdziwieniem konstatuje, już po wielu dniach katowania brzucha podobnymi treningami - ze tłuszczu nadal maja ogromne ilości.

Paradoksalnie ćwiczenie brzucha nie jest sposobem na zmniejszenie tkanki tłuszczowej odłożonej w tym obszarze!

Jak wiec sobie poradzić?

1. Zastosować właściwa dietę, nastawioną na redukcje - należy dostarczać mniej kalorii, niż potrzebuje organizm. Opracowanie jadłospisu można zlecić dietetykowi lub skorzystać z gotowych wzorców i kalkulatorów dietetycznych w internecie.

2. Przede wszystkim nie ćwiczymy jedynie mięśni brzucha, a cale ciało na siłowni np. programem obejmującym większość mięśni w ciele tzw. FBW (full body workout).

Trening siłowy przyspieszy nasz metabolizm i poprawi krążenie krwi.

3. Jako uzupełnienie dla treningu siłowego stosujemy marsze, marszobiegi, rower, pływanie, bieganie czy trening interwałowy ( dobór odpowiedniej aktywności zależy od naszej kondycji, wieku, poziomu tkanki tłuszczowej, wytrenowania, dostępnego sprzętu).

Następnie obserwujemy nasze ciało I zmiany w nim zachodzące w czasie tj. obwody: pas, talia, udo - co pozwoli nam na ocenę efektów redukcji tkanki tłuszczowej. W miarę postępów dostosowujemy dietę.

Jeśli nie odnosimy efektów to znaczy, ze popełniamy błędy dietetyczne lub treningowe. Największą zmora jest podjadanie miedzy posiłkami, szczególnie słodyczy - co uniemożliwia redukcję tkanki tłuszczowej. Jeśli ściśle przestrzegasz diety I nie robisz błędów w obliczeniach- musisz zacząć tracić tkankę tłuszczową.

Kolejne mylne podejście zakłada kalkulacje spalonych kalorii wg wskazań urządzeń elektronicznych na siłowni (rowerków, orbitrekow, stepperow itd.) Niestety, to ile kalorii spalimy w trakcie ćwiczeń zależy od całej masy czynników (wieku, wagi, wytrenowania, metabolizmu, obciążenia organizmu w trakcie wysiłku, tętna itd.). Dodatkowo - przy wielu rodzajach treningu o wiele bardziej istotne jak trening oddziałuje jeszcze wiele godzin po zakończeniu pracy (wpływ na metabolizm np. treningu z ciężarami, crossfitu czy interwałów).

A jeszcze bardziej skomplikowana jest kwestia źródeł energii z której czerpane są kalorie (tłuszcze niestety są utylizowane bardzo wolno).

Na koniec wspomnieć należy o suplementach diety które maja pomagać w redukcji tkanki tłuszczowej. Niestety, bez uporządkowanej diety i przemyślanego, wielotygodniowego treningu te preparaty okazują się całkowicie bezużyteczne (co innego z oczywistych względów można przeczytać w reklamach tych środków). Co gorsza - wiele tzw. spalaczy nie wykazuje żadnego wpływu na tkankę tłuszczową u człowieka (wg eksperymentów naukowych z niezależnych źródeł np. L-karnityna niezależnie od dawki okazała się obojętna dla człowieka, czyli w żaden sposób nie ułatwi redukcji tłuszczu). Podobnie obojętne pozostają niewielkie dawki kofeiny oraz wiele związków roślinnych. Należy dobrze przemyśleć sens zakupu spalacza.

Niestety, żaden z tych preparatów nie pozwoli na miejscowe spalanie tkanki tłuszczowej, jedynie istnieje ogólny wpływ na ustrój.

Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek aktywności fizycznej zbadaj swój stan zdrowia – skonsultuj się z lekarzem i uzyskaj pozwolenie na prowadzenie danej aktywności (w szczególności jeśli masz wysoki poziom tkanki tłuszczowej w organizmie, wady postawy, nadciśnienie, problemy ze wzrokiem, problemy np. z kręgosłupem). Jeśli dłuższy czas nie prowadziłeś żadnej aktywności fizycznej – najlepiej będzie rozpocząć treningi od marszy (trwających 1-2 h, 3-4 x tygodniowo). Następnie, w miarę wzrostu kondycji – można pokusić się o trening biegowy.

Podsumowując: tłuszcz spalamy globalnie, nie lokalnie. Najskuteczniejsze są zmiany dietetyczne oraz wdrożenie odpowiedniego treningu.