Czy słodziki tuczą? Cz. II

W poprzedniej części niniejszego artykułu przedstawiona została dość popularna i na pierwszy rzut oka całkiem wiarygodna hipoteza, dotycząca wpływu spożywania niskokalorycznych zamienników cukru na masę i skład ciała. Koncepcja ta tłumaczyła domniemany szkodliwy wpływ wspomnianych substancji na sylwetkę tym, że już samo wrażenie słodkiego smaku wywołuje odpowiedź ze strony insuliny, co pociąga za sobą kaskadę reakcji sprzyjających gromadzeniu tłuszczu zapasowego. Warto więc odnieść przytoczoną hipotezę do danych naukowych i rozwinąć wątek o inne ciekawe założenia dotyczące relacji: słodziki – estetyka sylwetki.

Przeczytaj koniecznie:

Najbezpieczniejszy słodzik: D-tagatoza

 

To jednak nie wszystkie interesujące wnioski i refleksje. Wspomniani badacze zastanawiali się też, czy możliwe jest, że rozbieżności w wynikach badań wynikały z tego, iż badania interwencyjne człowieka są konsekwentnie wadliwe w swojej metodologii, co prowadzi, w większości przypadków, do dokładnie odwrotnych rezultatów niż badania na zwierzętach… Autorzy także zwrócili uwagę na fakt wspomniany już w niniejszym artykule, czyli na otwarte zakończenia wielu publikacji opartych na danych eksperymentalnych. Owe podsumowania nie pozwalają niestety wyciągnąć jednoznacznych wniosków, a ich autorzy ciągle podkreślają, że „kolejne badania są konieczne”… Zdaniem Roberts i wsp. na podstawie zabranych danych można powiedzieć, że niskokaloryczne zamienniki cukru mogą być potencjalnie pomocne w zarządzaniu masą ciała, ale włączenie ich do diety, samo w sobie nie musi nieść za sobą takowych korzyści.

Z pełną treścią cytowanej publikacji można zapoznać się po kliknięciu w poniższy link:

http://www.nature.com/ijo/journal/v40/n3/full/ijo2015177a.html

Oczywiście nie wszyscy autorzy mają w tej materii dokładnie takie samo zdanie. Chwilę przed opublikowaniem pracy Robertsa i wsp. pojawiła się publikacja autorstwa Oliviera i wsp., w której autorzy prezentowali bardziej chłodne podejście do substancji słodzących, zwracając uwagę na fakt, iż zależności pomiędzy odczuwaniem smaku słodkiego, a odpowiedzią neurohormonalną organizmu i jej skutkami metabolicznymi nie są jeszcze wystarczająco dobrze poznane, by do słodzików podchodzić z optymizmem. Praca tychże autorów dostępna jest pod poniższym linkiem:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4590273/

Podsumowanie części drugiej

Chociaż temat wpływu niskokalorycznych zamienników cukru na nasz organizm nie doczekał się jeszcze definitywnego podsumowania, to na dziś dzień brakuje przekonujących dowodów mówiących, iż ich spożywanie może wpływać na procesy kontroli łaknienia i na gospodarkę insulinową, w taki sposób by promować przyrost masy ciała. Mało tego, umiejętne stosowanie słodzików jest nie tylko bezpieczne z punktu widzenia pracy nad estetyką sylwetki, ale może być wręcz pomocne w tej materii, choć mimo wszystko nie należy podchodzić do nich bezkrytycznie, zwłaszcza że… istnieją nowe, intrygujące dane wskazujące, że używanie słodzików, przynajmniej tych wybranych, może być potencjalnie nieprzyjazne dla naszego organizmu na poziomie oddziaływań, których jeszcze kilka lat temu w ogóle nie braliśmy pod uwagę. Ten aspekt zostanie jednak poruszony w trzeciej części artykułu.