Jak znów nie przytyć?

Pozbycie się zbędnych tłuszczowych kilogramów, to dość trudne zadanie, wymagające zaangażowania, samozaparcia, determinacji oraz licznych poświęceń. Jednak czasem o wiele trudniejsze okazuje się być utrzymanie nowej sylwetki w dłuższym okresie czasu. Dlaczego tak łatwo odzyskujemy zrzucone kilogramy, powracając do punktu wyjścia, a nawet pogłębiając dotychczasowe problemy z masą i składem ciała?

Po pierwsze: sezonowe zmiany dają sezonowe efekty

Nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, iż powrót do starych nawyków kulinarnych i przyzwyczajeń skutkuje powrotem do wcześniejszej sylwetki. Zabiegi żywieniowe ukierunkowane na redukcję tkanki tłuszczowej oraz nawet najlepiej zaprojektowane i dopasowane treningi, przestają wykazywać pozytywne działanie, jeśli zostają całkowicie zaniechane.

Niestety wiele osób ma tendencję do podchodzenia do diety w sposób “sezonowy”, wracając po jej zakończeniu do dawnego stylu życia, co w oczywisty sposób prowadzi do efektu jo-jo. Chcąc zmienić trwale swoją sylwetkę trzeba też trwale zmodyfikować nawyki żywieniowe i zadbać o to by aktywność fizyczna stała się stałym elementem codziennej rutyny. To absolutnie niezbędny warunek sukcesu. Wszelkie inne rozwiązania będą przynosić jedynie chwilowe efekty.

Po drugie: presja szybkich efektów i nieodpowiednie metody

Dla wielu osób utrzymanie zdrowych nawyków żywieniowych w dłuższym okresie czasu wydaje się niemożliwe ze względów praktycznych, przede wszystkim dlatego, że nie do końca osoby te posiadają słuszne rozeznanie w temacie. Często sugerujemy się stereotypami – np. że zdrowe jedzenie musi być niesmaczne i jałowe; poglądami znajomych „specjalistów od wszystkiego”, za bardzo ufamy swojej intuicji - nie posiadając odpowiedniej wiedzy. Stąd też ciągła spora popularność diet głodówkowych i skrajnie niskokalorycznych – nie mają one wiele wspólnego ze zdrowym odżywianiem, ich efekty są chwilowe, a całe przedsięwzięcie kończy się wyniszczeniem organizmu oraz niekontrolowanym obżarstwem.

Warto zainteresować się racjonalnymi metodami walki ze zbędnymi kilogramami, a także uzbroić się w cierpliwość – dzięki temu istnieje większa szansa, że utrzymamy wypracowane efekty i zapanujemy nad chęcią podjadania niskojakościowych produktów. Niestety sylwetki nie da się zmienić “nagle”. Proces pracy nad efektami trwa miesiącami, a niekiedy - latami. Trzeba o tym zawsze pamiętać.

Po trzecie: brak planu i zbytnie poluzowanie

Pozytywne efekty w zakresie pozbywania się zbędnych kilogramów wynikają z narzucenia sobie rygoru, przestrzegania zasad i realizacji zaplanowanych działań. Bardzo często pojawiające się efekty motywują do dalszego dbania o siebie, swój wygląd i zdrowie.  Jednak równie często zdarza się tak, że tracimy zainteresowanie dalszym trzymaniem się planu, nie wyrażamy ochoty na jego dopasowanie się do zmieniających parametrów ciała. Zaczynamy natomiast działać chaotycznie, na zasadzie impulsów, luzując coraz bardziej swoje podejście do diety i aktywności fizycznej, karmiąc się wymówkami powracamy stopniowo do starych przyzwyczajeń i wcześniejszego wyglądu. Pracując nad sylwetką trzeba pamiętać o tym, że konieczne są:

  • dobry plan działania,
  • wysoki poziom motywacji,
  • konsekwencja i wytrwałość,
  • umiejętność radzenia sobie z wyzwaniami i… porażkami, które mogą się pojawiać.

NIe ma co się oszukiwać, że “będzie łatwo”. Prędzej czy później przychodzi moment, gdy po prostu chce się odpuścić. Trzeba być gotowym na to, że taki moment nadejdzie. I trzeba mieć na to sposób.

Po czwarte: negatywne nastawienie do zdrowych nawyków żywieniowych

Powszechnie wiadomo, że transformacja sylwetki z zaniedbanej i otłuszczonej w wysportowaną i estetyczną wymaga również zaangażowania ze strony... głowy. Jakkolwiek nie brzmiało by to banalnie, warto się nad tym pochylić z odpowiednim zaangażowaniem. Negatywne nastawienie – szczególnie względem aktywności fizycznej i wartościowego jedzenia, nie wróży najlepiej efektywności podejmowanych działań, sprawia iż wszelkie wykonywane kroki postrzegane będą jako droga przez mękę – pełna cierpień i niesprawiedliwości ze strony złowrogiego losu, który uwziął się na nas i…. naszą wielką miłość do słodyczy.

Zamiast jednak martwić się i dręczyć sprawami, na które nie mamy wpływu (można wylać morze łez, a i tak pączki nigdy nie staną się wartościowym śniadaniem i pewnie też nigdy nie okażą się zupełnie niesmaczne) warto skoncentrować swoją uwagę na tym, co możemy skorzystać. W zasadzie celem diety nie powinna być wyłącznie utrata zbędnych kilogramów – celem jest polubienie nowych przyzwyczajeń i wykonywanie ich w sposób rutynowy, bez zbędnych negatywnych emocji. To jest możliwe i to bardzo często się dzieje, o ile oczywiście dajemy sobie na to szansę i nie nastawiamy się z góry negatywnie.

Podsumowanie

Pomimo istnienia wielu strategii ukierunkowanych na utrzymanie rezultatów kuracji odchudzających, jest to ciągle powszechnie występujący problem. Wynika najczęściej z błędnego podejścia i niezrozumienia zasad zdrowego odżywiania, a także powrotu do wcześniejszych przyzwyczajeń.