Jak powstrzymać „spadki” po kreatynie

Oto bolączka wielu bywalców siłowni, którzy zdecydowali się na włączenie preparatu keratynowego do suplementacji: w czasie stosowania szybki przyrost masy ciała, po odstawieniu – powrót do punktu wyjścia, czyli tzw. „spadki”. W tym artykule postaram się znaleźć sposób na to, jak uniknąć zniżki formy i zmniejszenia obwodów po cyklu kreatynowym Zanim jednak to zrobię przypomnę pokrótce jak kreatyna działa na organizm sportowca.

Przeczytaj koniecznie:

Kreatyna dla zdrowia i urody

Zastosowanie preparatu zawierającego kreatynę faktycznie powoduje dość szybki przyrost masy ciała, nawet przy słabej diecie i kiepskim treningu.  Substancja ta wykazuje zdolność do wywoływania hiperhydracji komórek mięśniowych, czyli zwiększenia ich nawodnienia. Choć niektórzy twierdzą, że kreatyna „nic więcej nie daje”, to przekonanie to jest zgoła nieprawdziwe. Kreatyna może przynieść bardzo wiele, ale pod pewnymi warunkami.

Po pierwsze zdać sobie należy sprawę, że kreatyna m.in. poprzez zwiększenie uwodnienia komórek mięśniowych stwarza sprzyjające warunki do budowy masy mięśniowej. Żeby proces ten mógł nastąpić – potrzebna jest odpowiednia dieta i przemyślany trening. W innym wypadku po skończonym cyklu chwilowy bonus pęknie jak balon i pozostanie jedynie frustracja i rozczarowanie. Tak więc kluczowym elementem jest odpowiednie ukierunkowanie zabiegów żywieniowych i treningowych, by z cyklu keratynowego wyciągnąć maksimum profitów.

Po drugie, trzeba umieć odróżnić efekty chwilowe od efektów długofalowych. Kiedy student wypija podwójną kawę , żeby nie zasnąć nad książką, to ma świadomość, że kofeina pobudza jedynie chwilowo. Jednak to czego zdąży się dodatkowo dzięki niej skutecznie nauczyć przed jutrzejszym egzaminem, da mu pewne profity choćby w postaci „zalki” w indeksie. Kawa przestanie działać i pewnie będzie jeszcze bardziej śpiący niż przed jej wypiciem, ale – wiedzę swoją poszerzył, bo zamiast grać w Quake’a siedział nad książkami. Podobnie jest z kreatyną: działa ona przez określony czas, który należy po prostu dobrze wykorzystać, część z efektów które daje – niestety znika 2 – 3 tygodnie po odstawieniu, ale znaczna część - pozostaje.

Bardzo istotne jest nasze nastawienie: jeśli po zakończeniu cyklu keratynowego czujemy, że sztanga robi się „cięższa” warto na 1 – 2 tygodnie zmniejszyć trochę intensywność, zamiast dokładać jeszcze ciężaru czy robić dodatkowe serie. Tymczasem wiele osób sfrustrowanych spowolnieniem progresu zaczyna zwiększać obciążenia treningowe doprowadzając do szybkiego przetrenowania. I wtedy dopiero zaczynają się „spadki”.

Warto też zadbać o odpowiednią suplementację po skończeniu keratynowego cyklu. Szczególnie przydatne mogą być preparaty zawierające argininę i BCAA oraz beta alaninę. Wiele osób chwali sobie również kwas d-asparaginowy, który okazuje się wpływać na poziom testosteronu, co może być odczuwalne na treningach. Dzięki dobrze zaplanowanej suplementacji połączonej z odpowiednim i świadomym podejściem do treningu i diety, nie tylko można uniknąć spadku formy po skończeniu cyklu keratynowego, ale z powodzeniem rejestrować progres na kolejnych treningach.