Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Wakacyjny urlop od diety i treningu – szkodzi czy pomaga?

Wakacyjny urlop od diety i treningu – szkodzi czy pomaga?
Sytuacja tak naprawdę jest trochę paradoksalna: po wielu tygodniach, lub nawet miesiącach ciężkiej pracy nad sylwetką w końcu przychodzi czas na odcinanie kuponów, którym jest wakacyjny wyjazd. Problem polega na tym, że wypad nad morze czy w inne urokliwe miejsce nie sprzyja raczej realizowaniu założeń restrykcyjnej diety. Z resztą, mało kto ma w ogóle na to ochotę. W takim więc razie pojawia się pytanie, czy jedno- lub dwutygodniowe poluzowanie w kwestii doboru pokarmów faktycznie musi odbić się negatywnie na sylwetce? A może jednak wręcz warto sobie trochę pofolgować i wykonać tzw. „krok w tył” by potem móc zrobić „dwa kroki do przodu”?

Komu należą się wakacje?

Wakacje można byłoby zdefiniować jako zasłużony czas pełnego relaksu następujący po dłuższym okresie pracy. Tak więc wakacje należą się w zasadzie każdemu, kto przez większą część roku poświęcał się jakiemuś wymagającemu zaangażowania zajęciu. Zagadnienie to można odnosić zarówno do kwestii nauki szkolnej czy pracy zawodowej, jak i również – treningu i diety. Mówiąc wprost, osoby które przez większą część roku ciężko pracowały wylewając wiadra potu na siłowni i konsekwentnie realizowały założenia ustalonej diety, nie tylko mogą ale wręcz powinny zafundować sobie pewną dawkę odpoczynku. Mam tutaj na myśli odpoczynek od treningu i diety.

Wszystko ma swoje granice

Czy to co przed chwilą napisałem oznacza, że zachęcam do nielimitowanego łakomstwa i totalnego bezruchu? Oczywiście – nie. Niemniej jednak pewne poluzowanie w kwestii odżywiania i aktywności fizycznej może być nie tylko nieszkodliwe dla sylwetki i kondycji, ale wręcz zbawienne. Podkreślam jeszcze raz - mówię tutaj o osobach, które przez cały rok ciężko pracowały, a nie o obibokach działających na zasadzie chwilowych zrywów. Dwa tygodnie wyrzeczeń przed wakacyjnym wyjazdem nie jest wskazaniem do fundowania sobie wakacji od treningu i diety, a wręcz przeciwnie – w takich sytuacjach trzeba wręcz zadbać o to by nie wytracić rozpędu i nie zakończyć walki o formę w ramionach budki z goframi, piwem lub kebabem.

Wypoczywać to trzeba umieć

Jak przed chwilą wspomniałem, trochę wakacyjnego luzu wprowadzonego do diety i treningu to dobry pomysł w przypadku osób na co dzień kładących duży nacisk na kwestie odżywiania i aktywności fizycznej. Tyle, że zasłużony odpoczynek nie powinien przyjmować ekstremalnej formy. O ile tydzień przerwy zarówno od treningów jak i od liczenia kalorii może korzystnie wpłynąć na gospodarkę metaboliczną i na kondycję psychiczną wspomagając przy tym regenerację aparatu ruchu, o tyle spędzenie całego lata nad pobliskim jeziorem z kiełbaską i piwem z pewnością pogrąży raczej sportową formę niż się jej przysłuży. Niby oczywiste, ale wielu osobom świadomość tak gdzieś w pewnym momencie umyka…

Podsumowanie

Wakacyjny urlop od diety i treningu nie musi być złym pomysłem, pod warunkiem, że poprzedzony został ciężką pracą nad sylwetką niebędącą jedynie chwilowym zrywem, przejawem słomianego zapału. W takich przypadkach wprowadzenie pewnej dawki luzu w codziennym planie zajęć może przynieść wiele korzyści dla ogólnie pojętej kondycji psychofizycznej. Należy jednak zachować umiar w „relaksowaniu się” pamiętając, że stosunkowo łatwo jest przekroczyć granicę „bezpiecznej dawki”.