Powrót do równowagi po diecie z kolorowej prasy…

Stało się. Skuszona wizją szybkich efektów postanowiłaś zastosować w praktyce odchudzającą dietę z kolorowego poradnika, w nadziei na błyskawiczną utratę nadprogramowych kilogramów. Po rejestrowanych przez pierwsze dni wyraźnych postępach, dość szybko zaczęły pojawiać się skutki uboczne takie jak osłabienie, złe samopoczucie, napady wilczego głodu, którego nie da się opanować. Po pewnym czasie pogorszyła się także cera, skóra zrobiła się sucha, a już po niecałym tygodniu waga pomimo dietetycznych restrykcji stanęła w miejscu.

Przeczytaj koniecznie:

Popularna prasa i powielanie mitów na temat treningu

I tak, jesteś szczuplejsza o 2, może 3, a może nawet 4 kilogramy, ale tak naprawdę wcale nie czujesz się lepiej. Mało tego, jak tylko wracasz do normalnej diety, waga błyskawicznie zaczyna wskazywać coraz wyższe wartości. Wiesz już doskonale, że „błyskawiczna dieta” to nie był dobry pomysł, jednak spokoju nie daje Ci jedno pytanie: co teraz?

Co zrobić, by odbudować siły witalne organizmu i przede wszystkim - nie odzyskać straconych kilogramów?

Tak naprawdę musisz zdać sobie sprawę, że przez pochopnie podjętą decyzję jesteś w trudnym położeniu. Twój organizm wyczerpany restrykcyjną, zapewne deficytową w rozmaite niezbędne składniki odżywcze dietą jest wykończony i - mówiąc obrazowo – nie ma już siły na odchudzanie. Musisz więc najpierw odpowiednio go odżywić, dbając by dieta była zasobna we wszystkie niezbędne składniki pokarmowe.

Innymi słowy musisz zracjonalizować swoje odżywianie!

Powinnaś tak komponować posiłki, by każdy był źródłem białka, węglowodanów i tłuszczów oraz błonnika, witamin i składników mineralnych. Przykładowo dobrym źródłem białka są: chude mięso, ryby morskie, jaja, nabiał; źródłem tłuszczu oliwa z oliwek, orzechy, olej lniany, a także wspomniane ryby morskie i jaja; źródłem węglowodanów oraz błonnika są owoce, warzywa (dostarczające także witamin i składników mineralnych) i pełnoziarniste produkty zbożowe. Dodatkowo integralnym elementem Twojej diety powinna być woda mineralna z solidną dawką wapnia i magnezu.

Bardzo niskokaloryczne diety obniżają tempo metabolizmu.

Drastycznie obniżenie ilości dostarczanej energii do , np.  800 czy 600kcal na dobę, już po około trzech dniach powoduje wyraźne spowolnienie tempa przemian metabolicznych. Gwałtowne zwiększenie kaloryczności jadłospisu po takiej pół-głodówce sprawia, że organizm wstępnie zaadaptowany do „warunków kryzysowych” zaczyna z nadwyżką zapełniać rezerwy tłuszczowe i masa ciała zaczyna szybko wzrastać. Jest to tzw. efekt jo-jo – gratisowy dodatek do „błyskawicznych diet”, który może się pojawić nawet wtedy, kiedy spadek masy ciała podczas diety był znikomy!

Jeśli więc przez okres dłuższy niż trzy dni byłaś na bardzo niskoenergetycznej diecie, to podaż kalorii powinnaś zwiększać stopniowo.

Dietę należy stopniowo wzbogacać o wysokojakościowe, nisko przetworzone produkty żywnościowe, takie jak świeże i gotowane warzywa, pełnoziarniste produkty zbożowe, chude mięso. Można też wprowadzić drobne przekąski w postaci orzechów, owoców czy fermentowanych napojów mlecznych. Nie należy się przejmować tym, że masa ciała przyrasta o około 0,5 – 1kg, może to być  związane ze zwiększeniem rezerw glikogenu oraz wypełnieniem światła przewodu pokarmowego treścią pokarmową.

Po głodowej diecie średnio należy dodawać około 200 – 300kcal na tydzień, można także początkowo włączyć preparat witaminowo-mineralny, kwasy tłuszczowe oraz magnez.

To, ile czasu zajmie Ci powrót do metabolicznej formy i jak długo będzie trwało wyrównywanie niedoborów składników odżywczych, uzależnione jest od wielu czynników - przede wszystkim od rodzaju i czasu stosowania wyniszczającej pół-głodówki. Z pewnością najgorszą z możliwych opcji jest kontynuowanie odchudzania przy pomocy jeszcze bardziej restrykcyjnych metod żywieniowych – takie postępowanie może okazać się druzgocące dla Twojego zdrowia i sprawić, że jeszcze przez długie miesiące będziesz borykać się z problemami z masą i skaldem ciała.