Właśnie zapisałem się na siłownie – jak powinienem się odżywać?

Podjęcie decyzji o wprowadzeniu aktywności fizycznej w postaci sesji siłowych jest z pewnością godne pogratulowania. Korzyści wynikające regularnych wizyt w klubie fitness można byłoby długo wymieniać, poprawa estetyki ciała, kondycji i zdrowia oraz podwyższenie samooceny i polepszenia samopoczucia - to tylko niektóre z profitów pojawiających się już niedługim czasie od rozpoczęcia treningów.

Przeczytaj koniecznie:

Powrót do aktywności- zacznijmy od początku

Pamiętać przy tym należy, że wysiłek fizyczny wiąże się ze zwiększonym zapotrzebowaniem na wybrane składniki odżywcze, co więcej - jeśli trenujemy pod kątem zwiększenia masy mięśniowej lub redukcji tkanki tłuszczowej skład naszego menu może mieć znaczenie determinujące efektywność naszych starań. Nie oznacza to jednak, że osoby trenujące rekreacyjnie na siłowni powinny od razu rewolucjonizować swoją dietę. Oczywiście zrobienie formy na słodyczach, chipsach, pizzach i hamburgerach jest raczej mało realne, ale z drugiej strony nie ma konieczności bazowania jedynie na argentyńskiej wołowinie, brązowym ryżu i owsiance na wodzie czy koktajlach proteinowych. Dieta powinna być dobrze zbilansowana, urozmaicona, ale przy tym smaczna i nieuciążliwa. Jak więc w praktyce taka dieta może wyglądać?

Warto wygospodarować czas na to by móc przygotować i spożyć przynajmniej trzy pełnowartościowe posiłki w ciągu dnia uzupełnione jedną lub dwoma przekąskami. Każdy z głównych posiłków powinien być źródłem dobrego jakościowo białka pochodzącego z mięsa, ryb, jaj lub nabiału; węglowodanów pochodzących z owoców, warzyw skrobiowych lub pełnoziarnistych produktów zbożowych i tłuszczu z orzechów, oliwy z oliwek, oleju rzepakowego, ryb morskich, dobrego jakościowo masła i jaj. Każdy z głównych posiłków powinien także uwzględniać solidną porcję warzyw. W ramach przekąsek można zjeść kanapkę z mięsem i warzywami, twarożek z warzywami, jogurt naturalny, porcję owoców, orzechów czy sałatkę.

Ważny jest także dobór pokarmów pod względem jakościowym. Produkty wysoko przetworzone należy zastępować mniej przetworzonymi odpowiednikami: białe pieczywo – razowym, oleje rafinowane – olejami nierafinowanymi otrzymywanymi w niskich temperaturach, szynki i inne wędliny – świeżym mięsem, jogurty owocowe – naturalnymi etc. Należy unikać dań smażonych, a już tym bardziej panierowanych. Z diety warto także wykluczyć słodycze i fast food’y oraz słodzone napoje. Co prawda jeśli pojawią się one okazjonalnie – świat się nie zawali, jednak absolutnie nie nadają się jako stały element menu.

Receptura posiłków nie musi byś specjalnie wyszukana, ale potrawy winny być smaczne. Jeśli spożywanie posiłków okazać by  się miało w praktyce męczarnią – naiwnym byłby wierzyć, że uda się wytrwać w założeniach diety dłużej niż tydzień. Dietę należy urozmaicać, starając się nie jadać codziennie w ten sam sposób. Warto sobie zapamiętać, że nawet „najlepsze” produkty żywnościowe stracą szybko swoje walory, jeśli spożywane będą codziennie przez długi okres czasu. Przykładowo szpinak jest pożądanym elementem diety ze względu na silnie zasadotwórczy potencjał, zawartość witamin i składników mineralnych, jednak jest także źródłem kwasu szczawiowego, który m.in. utrudniać może wchłanianie wapnia, tak wiec nie należy go jadać codziennie.

Jeśli właśnie zapisałeś się na siłownie, pamiętaj, że efektywność Twoich treningów i skutek jaki odnoszą w dużej mierze uzależnione są od Twojego sposobu odżywiania. Konsekwentna praca nad kompozycją diety sprawi, że szybko zauważysz poprawę wyglądu, kondycji oraz samopoczucia.