Emocje a zachowania żywieniowe kobiet

Jak wiadomo jedzenie służy nie tylko do zaspokajania fizjologicznych potrzeb, umożliwiających przeżycie i prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Akt spożywania pokarmu „w stadzie”, czyli w towarzystwie rodziny czy przyjaciół, sprzyja zacieśnianiu więzów socjalnych, a także wiąże się z odczuwaniem przyjemnych doznań, wynikających ze smaku, zapachu czy tekstury pokarmu.

Przeczytaj koniecznie:

Apetyt a emocje

W związku z tym, iż pożywianie się wykracza poza czysto fizjologiczne aspekty, także przyczyny dla których sięgamy po określone typy pokarmów również mogą być różnorodne. Jemy zatem niekoniecznie po to, aby zaspokoić głód – często także w odpowiedzi na określone stany emocjonalne, nastroje czy inne pobudki związane bezpośrednio ze stanem naszej psychiki. Od najmłodszych lat rodzice nagradzają nas i pocieszają łakociami, dają do zrozumienia, iż jedzenie może ukoić niespełnione oczekiwania i smutek, rozładować napięcie czy uwolnić nas od podłego nastroju i pocieszyć. Regularne radzenie sobie z negatywnymi nastrojami za pomocą jedzenia wpędza nas w rodzaj uzależnienia i kształtuje nieprawidłowe zachowania żywieniowe.

Jak z negatywnymi emocjami radzą sobie mężczyźni a jak kobiety?

Nie bez powodu Panie znalazły się w tytule niniejszego artykułu. Psycholodzy potwierdzają, iż sposoby radzenia sobie z napięciem i stresem są  odmienne w zależności od płci. Generalnie mężczyźni dążą do szybkiego lub wręcz natychmiastowego obniżenia napięcia – dlatego częściej sięgają po używki typu alkohol czy narkotyki, a także koncentrują się na czynnościach przynoszących przyjemność. Z kolei u kobiet typowe jest powolne obniżanie napięcia, dlatego w chwilach „naładowania” preferowane są czynności typu spanie, robienie zakupów lub podjadanie słodyczy. Naukowcy potwierdzają także fakt – nie jest to z mojej strony uszczypliwość, że metody  zwalczania negatywnych emocji i podłego nastroju u kobiet często sprzyjają rozwojowi stanów depresyjnych. Panie zamiast poszukiwać konstruktywnych rozwiązań, znacznie częściej koncentrują się na przyczynie swego stanu. Oczywistą konsekwencją jest zniżka formy psychicznej, obniżenie samooceny i poczucia własnej wartości.

Kiedy kobiety najczęściej sięgają po zdrowe przekąski?

Badania przeprowadzone na podstawie szczegółowych wywiadów żywieniowych wśród kobiet w wieku pomiędzy 18 a 30 rokiem życia potwierdziły, iż panie najchętniej sięgają po warzywa, owoce, orzechy i inne produkty o wysokiej jakości odżywczej w warunkach dobrego nastroju i pozytywnych emocji. Dodatkowo potwierdzono, iż u pań, u których charakterystyczną cechą jest optymistyczne podejście do życia i problemów dnia codziennego, istotnie rzadziej występują problemy związane z utrzymaniem prawidłowej masy ciała.

Jakie emocje skłaniają do spożywania słodyczy?

Analiza wywiadów żywieniowych Pań w podanym powyżej zakresie wieku, wskazuje również, iż nadmierny pesymizm, złe emocje oraz negatywne nastroje sprawiają, że kobiety sięgają chętniej po niezdrowe przekąski i posiadają jednocześnie znacznie większe problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. A im większa nadwaga, tym mocniej silne emocje wpływają na tendencję do podjadania wysokokalorycznych i bezwartościowych przekąsek – a więc błędne koło się zamyka.

Podsumowanie

Stany emocjonalne, zwłaszcza te negatywne i o gwałtownym przebiegu, znacznie utrudniają stosowanie zdrowych nawyków żywieniowych, szczególnie w przypadku kobiet. Najbardziej podatne na zgubne działanie silnych emocji są panie, które posiadają nadwagę. Jedzenie słodyczy w takim przypadku stanowi rodzaj destrukcyjnego „uzależnienia” – z jednej strony pogłębia problemy związane z niekontrolowanym przybieraniem na wadze, z drugiej strony stanowi przyczynę frustracji i pogarszającej się formy psychicznej. Warto zatem nauczyć się radzić z emocjami w sposób konstruktywny. Chociaż trudno walczyć z własną naturą i pozbyć się nawyków pielęgnowanych przez lata, zachęcam do rozpoczęcia walki z własnymi słabościami – zyska na tym nie tylko komfort psychiczny, ale także sylwetka. W razie konieczności – można także wziąć pod uwagę konsultację z psychologiem.