Odchudzanie na procentach, czyli alko-dieta

Jak uczynić odchudzanie przyjemnym? To proste, wystarczy zamienić posiłki na… drinki. Jeśli pomysł wydaje Ci się niedorzeczny, to wiedz że takim jest w istocie, jednakże fakt ten wcale nie przeszkadza niektórym osobom wcielić go w życie. „Dietą alkoholową” jako nasilającym się głównie wśród młodzieży akademickiej zjawiskiem zainteresowali się już w dwa lata temu amerykańscy naukowcy. Moda oczywiście trafiła również do naszego kraju.

Przeczytaj koniecznie:

Alkohol a forma sportowa

Barman! Nalej mi kolację!

Zasady diety alkoholowej są proste, zamiast jeść – pije się ulubione trunki. Najczęściej oczywiście drinkami zastępuje się  posiłki wieczorne i popołudniowe, ale zdarza się także „klinem” zastąpić śniadanie czy drugie śniadanie. O diecie alkoholowej mówi się stosunkowo niewiele, brak oficjalnych poradników czy guru utożsamianych z propagowaniem idei, pomimo to jednak zjawisko ma charakter postępujący. I nie chodzi tutaj o to, że coraz więcej młodych ludzi postanawia sobie: „do poniedziałku nie jem tylko piję”. Tylko o fakt, iż coraz więcej osób przejawia skłonność do rezygnowania z konwencjonalnych posiłków na rzecz alkoholu. Można nie tylko sporo oszczędzić, ale także schudnąć i nieźle się przy tym bawić.

Drunkoreksja

Badanie przeprowadzone przez naukowców z University of Missouri potwierdziło, że rezygnacja ze spożywania posiłku na rzecz konsumpcji alkoholu jest praktyką powszechną wśród młodzieży akademickiej. Co najważniejsze jednak 67% osób wybierających drinka zamiast kolacji robi to dla zachowania szczupłej sylwetki, a nie po to by – jak to kiedyś bywało – mniejszym kosztem się sponiewierać. Jak więc widać zjawisko ma charakter powszechny. Obserwacje naukowe wskazują także, iż około 20% studentów stosuje inne nieodpowiedzialne metody odchudzające, jak choćby prowokowanie wymiotów czy stosowanie środków przeczyszczających. Niektóre jednostki łączą takie praktyki z „dietą alkoholową”.

Konsekwencje

Zastępowanie posiłków alkoholem oczywiście może powodować ubytek masy ciała, tyle że zjawisko to ma mniej wspólnego z odchudzaniem, a więcej – z wyniszczaniem organizmu. Konsekwencją takich praktyk jest postępujące niedożywienie, niedobory witamin, składników mineralnych, niezbędnych kwasów tłuszczowych, białka. Nie sposób pominąć też kwestii wpływu nadmiernej konsumpcji alkoholu na psychikę, funkcjonowanie wielu układów i narządów, a także rosnące z każdym drinkiem ryzyko wystąpienia uzależnienia. Pomijam już fakt, że odchudzanie „na rauszu” może skutkować podejmowaniem mocno nierozsądnych decyzji, których konsekwencje rzutują na całe dalsze życie.

Podsumowanie

Nie ulega wątpliwości, ze odchudzanie się przy pomocy alkoholu jest jednym z głupszych sposobów walki z nadwagą jaki można sobie wyobrazić. Pomimo to jednak, metoda ta ma swoich entuzjastów, a niektóre źródła wskazują, iż ich ilość konsekwentnie rośnie. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że moda zainicjowana przez gwiazdy takie jak Paris Hilton czy Lindsay Lohan szybko odejdzie w zapomnienie.

Źródła: • Osborne, V. A.; Sher, K. J.; Winograd, R. P. (2011). "Disordered eating patterns and alcohol misuse in college students: Evidence for "drunkorexia"?". Comprehensive Psychiatry 52 (6): e12. • Chambers, R. A. (2008). "Drunkorexia". Journal of Dual Diagnosis 4 (4): 414–416