Kilka ciekawostek na temat suszonej żurawiny, o których warto wiedzieć

Suszona żurawina przedstawiana jest często jako niezwykle pożądany składnik diety. Szczególnie często podkreślanym jej walorem jest korzystny wpływ na układ moczowy, udowodniono bowiem że obecne w niej związki nie tylko chronić mogą przed rozwojem zapalenia pęcherza, ale także wspomagają leczenie tej uciążliwej przypadłości. Warto jednak mieć na uwadze, że żurawina posiada również inne właściwości, w tym również takie, które winny skłaniać do ostrożności w jej konsumpcji. Co warto wiedzieć na temat tego owocu?

Przeczytaj koniecznie:

Owoce i warzywa a zakwaszenie organizmu

Żurawina chroni przed miażdżycą

Badania naukowe wskazują, że polifenole obecne w owocach żurawiny działają ochronnie na lipoproteiny osocza, neutralizując wpływ wolnych rodników na zawarte w nich lipidy. Mniejsza podatność lipoprotein na utlenianie oznacza mniejsze ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych  o podłożu miażdżycowym. Dodatkowo, bioaktywne związki obecne w żurawinie pomagają także obniżyć poziom „złego cholesterolu” czyli lipoprotein o niskiej gęstości LDL, co również może mieć korzystny wpływ na kondycję układu krążenia,  także działają przeciwagregacyjnie zmniejszając ryzyko powstawania zatorów w świetle naczyń krwionośnych.

Żurawina chroni układ pokarmowy

Substancje zawarte w żurawinie utrudniają namnażanie Helicobacter pylori – bakterii wywołujących chorobę wrzodową żołądka typu B. Regularna jej konsumpcja może stanowić nie tylko element profilaktyki, ale także wspomagać leczenie tej przypadłości. Żurawina okazuje się być także zabójcza dla wielu innych chorobotwórczych drobnoustrojów, pomagając zwalczyć zatrucia pokarmowe i towarzyszące im biegunki. Podobnie jak w przypadku pęcherza moczowego, prewencyjne i lecznicze właściwości tego owocu związane są ze zdolnością do blokowania adhezji („przyczepiania się”) rozmaitych bakterii do komórek przewodu pokarmowego.

Żurawina zmniejsza ryzyko rozwoju chorób nowotworowych

Unikalne substancje obecne w owocach żurawiny prawdopodobnie posiadają także właściwości chemoprewencyjne. Istnieją przesłanki by uważać, iż związki te chronią przed rozwojem nowotworów płuc i piersi, a także wybranych form białaczki oraz nowotworów niższych odcinków przewodu pokarmowego (a dokładnie - raka okrężnicy). Zależności te zostały póki co zaobserwowane jedynie w badaniach prowadzonych na hodowlach komórkowych, ich wyniki są jednak dość obiecujące i napawają optymizmem.

Żurawina ma też swoje wady…

Zanim włączymy żurawinę na stałe do codziennego menu warto wiedzieć, że owoc ten nie jest pozbawiony wad. Głównym jego mankamentem jest wysoka zawartość kwasu szczawiowego, związku, który po wchłonięciu z przewodu pokarmowego może wytrącać się w nerkach, tworząc niebezpieczne złogi (tzw. kamienie). Sposobem na zmniejszenie wchłaniania tej substancji jest spożywanie żurawiny w towarzystwie produktów zasobnych w wapń - pierwiastek ten tworzy z kwasem szczawiowym nierozpuszczalne kompleksy blokując jego wchłanianie.

Drugą ważną wadą żurawiny (suszonej) jest fakt, iż ta dostępna w sklepach jest zazwyczaj intensywnie dosładzana. Nierzadko cukier dodany w postaci sacharozy stanowi nawet połowę składu produktu. Jak powszechnie wiadomo cukry rafinowane nie są sprzymierzeńcami ani dobrego zdrowia ani estetycznej sylwetki. Dodatkowym składnikiem żurawiny suszonej bywa olej słonecznikowy, czyli tłuszcz niezwykle podatny na utlenianie, do którego dochodzi pod wpływem światła i tlenu. Utlenione, wielonienasycone  kwasy tłuszczowe również nie należą do pożądanych składników codziennej diety. Żeby uniknąć tego typu „bonusów” warto uważnie czytać etykiety i wybierać produkty pozbawione dodatku cukru.

Wnioski

Żurawina suszona ma zarówno liczne walory prozdrowotne jak i pewne wady, o których bezwzględnie należy pamiętać. Warto zwrócić uwagę na jakość produktów ją zawierających, uważnie lustrując skład w poszukiwaniu niechlubnych dodatków takich jak cukier czy olej słonecznikowy. Należy także pamiętać, że owoce żurawiny  zarówno suszone jak i świeże, niezależnie od pochodzenia są obfitym źródłem kwasu szczawiowego. Jego potencjalnie niekorzystny wpływ na organizm można minimalizować dodatkiem zasobnych w wapń produktów takich jak przetwory mleczne.