Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Dlaczego słodycze są takie groźne dla sylwetki?

Dlaczego słodycze są takie groźne dla sylwetki?

Tadeusz Sowiński

Nie ulega wątpliwości, że regularna konsumpcja wyrobów cukierniczych może w szybkim tempie doprowadzić do pogorszenia ogólnie pojętego zdrowia metabolicznego i zaburzyć estetykę sylwetki. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że nie ma w tej materii groźniejszych produktów żywnościowych niż właśnie słodycze. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego to właśnie tak lubiane przez nas batoniki i ciasteczka tuczą niewspółmiernie szybciej niż nie mniej od nich kaloryczne pokarmy takie jak masło, smalec, boczek czy słonina?

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 50 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 4000 posiłków i 500 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Co siedzi w słodyczach?

Żeby zrozumieć na jakiej zasadzie słodycze przyczyniają się do szybkiego przyrostu niechcianej tkanki tłuszczowej trzeba najpierw pochylić się na chwilę nad ich składem surowcowym. Otóż jeśli przyjrzymy się bliżej etykietom produktów tego typu, szybko zauważymy, że składają się one głównie z dwóch rodzajów składników, takich jak cukry dodane (sacharoza, syrop glukozowo-fruktozowy, fruktoza, glukoza) oraz z tłuszczu (olej roślinny – często utwardzony, tłuszcz cukierniczy, rzadziej - tłuszcz maślany). To właśnie połączenie rafinowanych węglowodanów i zasobnych w izomery trans komponentów odpowiada za tuczące właściwości wyrobów cukierniczych.

Co się dzieje w organizmie kiedy jemy słodycze?

Nauczyliśmy się postrzegać żywność przez pryzmat jej wartości energetycznej, tworząc tym samym system rankingowy. Słodycze zazwyczaj są wysokokaloryczne, co przekłada się na ich tuczące właściwości, ale błędem byłoby twierdzenie, iż to właśnie wartość energetyczna jest głównym zagrożeniem dla sylwetki. Problem leży gdzie indziej. Otóż konsumpcja słodyczy wywołuje specyficzną odpowiedź fizjologiczną organizmu, sprawiając, że dochodzi do nasilonego tworzenia i odkładania tłuszczu zapasowego. Zauważyć przy tym można wyłączenie mechanizmów regulujących pobór pokarmu, w efekcie czego przepełnienie rezerw energetycznych przestaje być dla organizmu bodźcem do zaniechania konsumpcji.

Słodkie narkotyki

Każdy kto kiedykolwiek próbował najeść się słodyczami na zapas wie, że osiągnięcie stanu nasycenia jest niemożliwe, a przynajmniej – nie na dłuższą metę. Słodyczami nie da się najeść na tydzień. Uczucie zaspokojenia zawsze jest chwilowe. Sytuacja jest analogiczna do tej jaka występuje po przyjęciu porcji narkotyków. Regularna konsumpcja słodkości prowadzi do stanu uzależnienia, a progres dawek – do rozwoju tolerancji na poziomie receptorowym.  Badania naukowe wskazują, że u osób otyłych bardzo często uzyskanie stanu „słodkiej satysfakcji” wymaga przyjęcia istotnie większych porcji słodkości niż u osób o prawidłowej masie ciała. W efekcie problem „nałogu” podobnie jak problem nadmiernej masy ciała ma charakter postępujący.

Z praktyki dietetyka

Jako dietetyk, w ramach swojej praktyki zawodowej często spotykam się z przypadkami osób faktycznie uzależnionych od słodyczy. Niekiedy zdarza się, że uzależnienie jest tak silne, iż uznać można byłoby je za problem kliniczny. Szczególnie w pamięci zapisał mi się przypadek otyłego mężczyzny, który otwarcie przyznał, że po przebytym zawale z dnia na dzień rzucił alkohol, kawę i papierosy (pomimo iż palił niemal 30 lat i wiele razy podejmował walkę z nałogiem – bez skutku). Z pomocy dietetyka postanowił jednak skorzystać dlatego, że nie potrafi odmówić sobie słodyczy, mimo iż wie, że musi wyeliminować je ze swojego menu żeby jeszcze trochę pożyć… Przykład tego nieszczęśnika obrazuje, jak głęboki może być problem „słodkiego nałogu”.

Podsumowanie

Regularna konsumpcja słodyczy zazwyczaj wiąże się z mniejszymi lub większymi problemami z nadmierną masą i nieprawidłowym składem ciała. Można powiedzieć, że wyroby cukiernicze są wrogiem numer jeden szczupłej i estetycznej sylwetki. Co istotne, związane jest to nie tylko z ich wysoką wartością energetyczną, ale także z wpływem zawartych w nich składników (mieszanki cukrów i tłuszczów) na odpowiedź ze strony wybranych hormonów i neuroprzekaźników uczestniczących w regulacji gospodarki energetycznej. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że regularna konsumpcja słodyczy doprowadza do rozwoju specyficznej zależności, która w skrajnych wypadkach przybiera postać ciężkiego nałogu mogącego prowadzić do poważnych skutków zdrowotnych.