Uniknij kontuzji. Przygotuj ciało do sportów zimowych!

Okres zimowego śnieżnego szaleństwa i szusowania na stokach,co prawda, w pełni, ale wielu amatorów nart czy też deski snowboardowej urlop zimowy ma dopiero przed sobą. Warto zadbać o to, by ciało było należycie przygotowane do takich wyczynów. Ci, którzy choć raz korzystali z uroków sportów zimowych doskonale zdają sobie sprawę, jak ważne jest ogólne przygotowanie kondycyjne.

Przeczytaj koniecznie:

Jesienno-zimowa suplementacja witaminowa

Osoby niewłaściwie przygotowane ryzykują nie tylko faktem, że już po pierwszym dniu śnieżnego szaleństwa zakwasy nie pozwolą im wstać z łóżka, lecz przede wszystkim tym, że całoroczne leniuchowanie na kanapie skutecznie osłabiło mięśnie, co automatycznie przekłada się na znaczne zwiększenie ryzyka kontuzji. Do najczęstszych należą wszelkiego rodzaju urazy stawu kolanowego, łokci oraz odcinka lędźwiowego kręgosłupa.

Ciało należy potraktować jak rower czy też auto przygotowywane do wyruszenia w trasę. Przed wyjazdem należy dokonać dokładnego przeglądu, sprawdzić, co szwankuje, naprawić wszelkie usterki – musi być sprawne i „na chodzie”, aby nie padło z wyczerpania już po kilku minutach.

Na co zwrócić uwagę?

Aby bezkontuzyjnie jeździć na nartach – załóżmy, że nie bierzemy pod uwagę osób trzecich, które mogą przez przypadek doprowadzić do „zderzenia” skutkującego kontuzją – należy popracować nad wzmocnieniem mięśni nóg, pośladków i grzbietu, rozwinąć koordynację ruchową, równowagę, a także zadbać o odpowiednią elastyczność stawów. Osoby początkujące niejednokrotnie bagatelizują konieczność przygotowania ciała, wydaje im się, że szybko przyswoją technikę jazdy i obędzie się to bez żadnych przykrych konsekwencji. Jeżeli ktoś rzeczywiście ma tyle szczęścia – należy się tylko cieszyć i pogratulować, niestety wiele osób po powrocie z nart długo boryka się m.in. z zerwanymi więzadłami i bólem w stawach skokowych.

Wzmocnij mięśnie, popracuj nad kondycją!

Jeżeli o treningu przygotowującym do zimowych szaleństw przypomnisz sobie tydzień przed wyjazdem… no cóż, nie licz na to, że zdążysz cokolwiek osiągnąć i wypracować.  Dwa – trzy miesiące regularnego treningu powinny zdać egzamin i przygotować do prostych ewolucji na deskach. W przypadku, gdy ciało nie „zaznało” przez długi czas żadnej aktywności ruchowej, najlepiej zacząć od ćwiczeń angażujących wszystkie partie mięśniowe oraz aktywności, które w znacznym stopniu wpłyną na poprawę kondycji. Bardzo skutecznym rozwiązaniem może okazać się połączenie treningu siłowego z cardio – z tym, że niekoniecznie wykonywanym na sali w klubie fitness. Rower, biegane, intensywne spacery, pływanie, skakanie na skakance, zajęcia fitness, jazda na łyżwach – możliwości jest naprawdę wiele.

Absolutnie wystarczającym będzie trening 3 razy w tygodniu. W przypadku częstszych i bardziej intensywnych ćwiczeń istnieje wysokie ryzyko kontuzji i nadmiernego zmęczenia mięśni. Ważne jest, by pamiętać zarówno o rozgrzewce, jak i o etapie kończącym każdy trening, czyli wyciszeniu organizmu i rozciąganiu. Poza poprawą kondycji niezmiernie istotne będzie odpowiednie wzmocnienie mięśni – czyli wprowadzenie ćwiczeń z obciążeniem, taśmami rehabilitacyjnymi, piłkami – ze szczególnym zwróceniem uwagi na grzbiet oraz nogi.