Jedz ryby – ochronisz swoje stawy

Regularna konsumpcja ryb morskich niesie za sobą szereg pozytywnych następstw. Oprócz niższego ryzyka występowania chorób układu krążenia, cukrzycy i chorób neurodegeneracyjnych, uwzględnienie ryb w diecie może także chronić aparat ruchu zapobiegając rozwojowi reumatoidalnego zapalenia stawów.

Przeczytaj koniecznie:

Czy ryby są zdrowe?

Czym jest reumatoidalne zapalenie stawów?

Reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), to przewlekła choroba zapalna o podłożu autoimmunologicznym, atakująca przede wszystkim stawy, ale także i inne narządy. Najbardziej specyficznym dla niej symptomem jest sztywność, ból oraz obrzęk stawów w obrębie kończyn dolnych i górnych. Objawy mogą również dotykać obszar innych części ciała.  Przy nieodpowiednim postępowaniu lub przy braku odpowiednich działań choroba prowadzi postępującego uszkodzenia stawów i do niesprawności. Przy okazji, może także dojść do zaburzenia funkcjonowania wielu narządów, a w skrajnych wypadkach – choroba kończy się śmiercią.

Konsumpcja ryb a ryzyko rozwoju RZS

Oprócz uwarunkowań genetycznych, istotne znaczenie w rozwoju RZS mogą mieć także czynniki środowiskowe. Coraz większą uwagę tej materii poświęca się diecie. Okazuje się, że z jednej strony niedobory pewnych składników odżywczych sprzyjają rozwojowi chorób zapalnych, a z drugiej strony – wyrównanie owych niedoborów i odpowiednie odżywienie organizmu może być czynnikiem zmniejszającym ryzyko wystąpienia RZS i łagodzącym przebieg choroby, jeśli już wystąpi. W kontekście omawianego zagadnienia niezwykle ważna okazuje się regularna konsumpcja ryb.

Jak pokazują opublikowane na łamach Annals of the Rheumatic Diseases dwa lata temu wyniki badań osoby, które regularnie spożywają ryby morskie, rzadziej chorują na RZS. Analiza została przeprowadzona z udziałem 32.000 kobiet urodzonych pomiędzy 1914 i 1948 rokiem. Oprócz konsumpcji ryb uwzględniono szereg innych czynników takich jak:

  • wykształcenie,
  • wzrost,
  • masa ciała,
  • ilość przebytych porodów,
  • palenie tytoniu,
  • aktywność fizyczna,
  • stosowanie suplementów diety
  • przyjmowanie NLPZ.

Autorzy wzięli też pod uwagę ogólny stan odżywienia organizmu i sposób odżywiania uczestników, przy czym konsumpcja ryb została potraktowana ze szczególną uwagą. Na podstawie zebranych danych okazało się, że spożywanie porcji tłustej ryby morskiej (typu: łosoś, śledź, makrela), zaledwie raz w tygodniu koreluje z niższym o połowę ryzykiem rozwoju reumatoidalnego zapalenia stawów. Podobny efekt zaobserwowano także w przypadku chudych ryb morskich (takich jak dorsz, tuńczyk), o ile jednak były one spożywane minimum cztery razy w tygodniu.

Mechanizmy

Trudno powiedzieć jakie są dokładne mechanizmy leżące u podstaw opisanej korelacji. Jeśli istnieje przyczynowo-skutkowa zależność, to zdaniem autorów prawdopodobnie związana jest ona z obecnością kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3, takich jak kwas eikozapentaenowy i dokozaheksaenowy, w tkankach ryb morskich. Naukowcy szacują, że wystarczy spożycie tychże związków na poziomie wynoszącym zaledwie 0,21g dziennie by zmniejszyć ryzyko rozwoju RZS. Z drugiej strony, jednak niewykluczone, iż pewne znaczenie ma także obecność innych ważnych składników takich jak witamina D i selen.

Wnioski

Ryby morskie warto włączyć do diet na stałe, gdyż korzyści wynikające z regularnej ich konsumpcji są trudne do przecenienia i obejmują nie tylko zmniejszenie ryzyka rozwoju chorób układu krążenia i cukrzycy, ale także spadek ryzyka rozwoju RZS. Najkorzystniej jest sięgać po gatunki, których mięso zawiera dużo tłuszczu, szczególnie polecane są: łosoś, makrela, śledzie.