Kofeina a stres – ciekawa zależność

Do niedawna jeszcze sądzono, że kofeina jest substancją, która potęguje negatywny wpływ stresu na organizm. Udowodnione jest, że pod wpływem jej działania zwiększa się wydzielanie „hormonów stresu” takich jak kortyzol czy noradrenalina. Ostatnio opublikowane badania wskazują jednak na trochę inną zależność. Okazuje się bowiem, że kofeina pomaga przezwyciężyć stres. Jak to możliwe?

Przeczytaj koniecznie:

Kofeina, kawa – czyli o czym nigdy nie słyszałeś?

Kofeina – kilka słów wstępu

Kofeina zaliczana jest do alkaloidów purynowych, czyli organicznych związków chemicznych naturalnie występujących w wielu roślinach. Źródłem, kofeiny są m.in.: Coffea arabica, Paulinia cupana, Camelia sinensis, Ilex paraguariensis, gdzie substancja ta pełni rolę naturalnego czynnika chroniącego przed atakiem innych organizmów, zarówno bakterii i owadów jak i nawet – ssaków (zwierzęta nie przepadają za specyficznym smakiem tej ksantyny). Ciekawe jest to, że pomimo powyższych właściwości my – ludzie zrobiliśmy z niej funkcjonalny użytek celowo włączając do swojej diety.

Kofeina wykazuje właściwości pobudzające i termogenne (nasila produkcję ciepła). Pierwszy z wymienionych skutków związany jest z blokowaniem receptorów adenozynowych w mózgu, co powoduje zmniejszenie uczucia zmęczenia i stymuluje do działania. Efekt ten powiązany jest też w pewnym stopniu z nasileniem uwalniania katecholamin z ziarnistości neuronów. Ponadto, kofeina oddziałuje również na wykorzystanie tlenu przez organizm oraz przyspiesza akcję serca, a także zwiększa zdolności wysiłkowe, poprawia wytrzymałość tlenową i siłową.

Kofeina a stres

W sytuacjach stresowych często intuicyjnie sięgamy po napoje zawierające kofeinę takie jak kawa. Często przedstawiane jest to jako błąd, gdyż uważa się, że w ten sposób doprowadzamy do spotęgowania niekorzystnego wpływu stresu na nasz organizm poprzez zwiększenia wydzielania katecholamin i kortyzolu. Przeprowadzone niedawno badania wskazują jednak, że sytuacja może wyglądać trochę inaczej. Ciekawe światło na to zagadnienie rzucają wyniki eksperymentu przeprowadzonego na myszach. Gryzoniom podawano kofeinę, a następnie wystawiano na oddziaływanie stresu. Okazało się, że wspomniana ksantyna działała lekko uspokajająco. W przypadku braku czynników stresowych efekt ten nie występował. Oczywiście można zbagatelizować wynik tego badania wskazując, że przeprowadzone zostało na modelu zwierzęcym. Warto jednak wiedzieć, że już wcześniej zaobserwowano w studium z udziałem ludzi, że kofeina wykazywać może działanie przeciwdepresyjne! Co ciekawe odkryto już prawdopodobne mechanizmy leżące u podłoża tej zależności.

Jak pisałem przed momentem, kofeina jest antagonistą receptorów adenozynowych czyli – doprowadza do ich zablokowania. Pobudzenie tych receptorów może być natomiast powiązane z depresją i obniżeniem funkcji poznawczych. W ramach wspomnianego eksperymentu naukowcy postanowili w sposób odpowiedni pobudzić owe receptory co sprowokowało u myszy zachowania lękowe, bezradność i pogorszenie funkcji zapamiętywania. Okazało się, że jednym ze skutecznych sposobów na zniwelowanie powyższych, negatywnych skutków pobudzenia receptorów adenozynowych było dodanie do wody, którą piły gryzonie kofeiny.

Wnioski

Kofeina jest substancją o niezwykle ciekawych właściwościach. Okazuje się, że oprócz działania pobudzającego i termogennego, związek ten może być pomocny w radzeniu sobie ze stresem. Póki co nie ma jeszcze na to niezbitych dowodów, ale są przesłanki by taki scenariusz uznać za prawdopodobny. Być może więc intuicyjne „pragnienie kawy” występujące w sytuacjach stresowych jest racjonalną potrzebą organizmu.