Jak ćwiczyć, aby nie stracić motywacji?

Nie raz już próbowałaś zacząć systematycznie uczęszczać na siłownię, innym razem obiecywałaś sobie, że będziesz regularnie biegać i ćwiczyć w domu. Zawsze kończy się tak samo? Zniechęcasz się, tracisz motywację, brakuje Ci samodyscypliny? Co zrobić, żeby tym razem nie stracić chęci do ćwiczeń i osiągnąć swój cel?

Przeczytaj koniecznie:

REBOUNDER – Trampolina treningowa, hit czy kit?

Motywacja do ćwiczeń jest kluczowym czynnikiem decydującym o osiągnięciu sukcesu. Jest nawet ważniejsza niż wrodzone predyspozycje, warunki, czas czy pieniądze. Według psychologa Janusza Reykowskiego napięcie motywacyjne pojawia się, gdy wytwarza się przeświadczenie, że wartość gratyfikacji da się osiągnąć.

Zacznij więc od wyznaczenia celu. Pamiętaj, że cel musi być realny. Zanim zabierzesz się za ciężkie treningi, zastanów się, na czym tak naprawdę Ci zależy. Nie planuj, że w ciągu miesiąca schudniesz 5 kilogramów lub przebiegniesz maraton. Ważne, żeby cel był możliwy do osiągnięcia. Dobrze jest też wyznaczać sobie cele krótko terminowe, które sukcesywnie będą przybliżały Cię do Twojego głównego celu. Jeśli chcesz poprawić wygląd swojej sylwetki i być bardziej sprawna, spróbuj pomyśleć o tym, jako efekcie ubocznym ćwiczeń. Duże cele oznaczają wprowadzanie dużych zmian, zmian tak szeroko zakrojonych, że mogą one przytłoczyć i tą słabą siłę woli, którą udało się danej osobie zebrać, żeby w ogóle stworzyć cel. Wyznaczanie stopniowych celów, takich które z jednej strony stanowią wyzwanie, ale w dalszym ciągu leżą w zasięgu naszych możliwości, z dużo większym prawdopodobieństwem staną się osiągalne. Osiągane cele budują Twoją motywację, dlatego tak bardzo istotne jest ich właściwe zdefiniowanie.

Cel powinien być również konkretny, mierzalny i określony w czasie

„Zrobię formę” czy też „schudnę” to nie są właściwie wyznaczone cele. Nie są one ani konkretne, ani mierzalne (można przecież nie stracić ani kilograma, a stracić sporo tłuszczu), ani określone w czasie.

Jak powinien wyglądać prawidłowo zdefiniowany cel?

Jeśli przykładowo rozpoczynasz przygodę z bieganiem, Twoim celem może być:

„Za miesiąc przebiegnę 30 min bez zatrzymywania się”.

Cel ten jest konkretny, realny do wykonania, możemy łatwo sprawdzić czy udało nam się go osiągnąć, jest też określony w czasie.

Jeśli Twój cel brzmi mniej więcej tak : „Chcę schudnąć kilka kilogramów, wyrzeźbić brzuch i ujędrnić pośladki, zachować duży biust. Nie chcę rozbudować mięśni i wyglądać jak facet.” To znaczy, że nie wiesz co chcesz osiągnąć. Jeśli chcesz mieć jędrne pośladki, na rękach brak „nietoperzy” to uwierz, że chcesz zbudować mięśnie. Jeśli chcesz schudnąć parę kilo, to musisz zdawać sobie sprawę, że nie masz możliwości kontrolowania tego, skąd ten tłuszcz najpierw zacznie spadać, być może właśnie z piersi.

Trening siłowy nie sprawi, że będziesz wyglądać jak facet, fizjologia kobiety na to nie pozwala. Doprecyzuj swój cel, mając na względzie powyższe uwagi i odpowiednio go sformułuj.

Masz już wyznaczony cel. Świetnie! Co dalej? Zaplanuj, w jaki sposób możesz go osiągnąć. Plan treningowy to podstawa. Nie wybieraj się na siłownie z myślą, coś tam sobie dzisiaj zrobię. Musisz mieć plan, jeśli chcesz osiągnąć wyznaczony cel. Postępowanie zgodnie z założonym planem nie pozwoli Ci na błądzenie we mgle i miotanie się z kąta w kąt. Nie będziesz więc tracić czasu!

Po każdym treningu rób notatki. Zapisuj postępy. Ciesz się swoimi małymi sukcesami, a zobaczysz, że to zaprowadzi cię do celu.

Na początku przygody z treningiem siłowym czy bieganiem warto skorzystać z pomocy instruktora lub doświadczonej koleżanki. Częstą przyczyną spadku motywacji zniechęcenia u kobiet rozpoczynających przygodę z siłownią, jest brak pewności siebie oraz nieznajomość ćwiczeń i sprzętów. Skorzystaj z pomocy kogoś, kto wprowadzi Cię w ten świat. Kiedy poznasz miejsce, ludzi i ćwiczenia poczujesz się dużo pewniej, a Twoja motywacja nie ucieknie tak szybko.

Pamiętaj, że aktywność fizyczna ma sprawiać Ci przyjemność. Nie traktuj treningu jako kary. Ćwiczenia, aby były skuteczne, muszą przynosić przyjemność. Praca nad własną sylwetką powinna cieszyć w tym samym wymiarze, co idąca za tym poprawa wyglądu. Budując w sobie motywację do ćwiczeń, rozpocznij od takich form, które będą sprawiały Tobie przyjemność.

Na koniec najważniejsze, koniecznie musisz sobie uświadomić, że ćwiczysz dla siebie. Tak, to Ty jesteś najważniejsza! Gdy chcesz schudnąć dla chłopaka lub zadowolić najbliższych z rodziny, masz mniejsze szanse, że wytrwasz w swoim postanowieniu. Pamiętaj, zacznij od wyznaczenia realnego celu, najlepiej podziel go na małe, krótkoterminowe zadania. Określ plan, kontroluj postępy i działaj. Od czasu do czasu pozwól sobie w ramach treningu po prostu na dobrą zabawę.